Jaki lek (narkotyk ?) polecacie na zniesienie poczucia wstydu? Oczywiście tylko na czas działania leku. alkohol odpada bo może zmniejsza to poczucie ale w moim przypadku dopiero przy całkowitym upojeniu. A ja chce omówić się na randkę z dziewczyną więc muszę wyglądać w miarę trzeźwy. Jest taki jeden lek cudowny który na mnie tak działał i to o dziwo w małych dawkach, a mianowicie zolpidem. Ale niestety juz tak nie działa. Prosze poradzcie mi co mam wziąść ? Żeby powodowało wyluzowanie i właśnie zniesienie wstydu ale było prawie nie widoczne na zewnątrz.
ogólnie jest wątek o tym (drag na randki czy coś w tym stylu). nawet 2 takie pamiętam. ten jest trzeci.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Wiesz co to jest wstyd? :-)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Polecam startować od 0,5/0,75mg. Ja np. przy 1,25+mg robię się senny i gadam pierdoły.
jak nie masz jaj to dzięki chemii też nie wyrosną, co tu gadać
W ogóle to masz taki problem z umówieniem się na pierwszą randkę? Człowieku, nawet jak nie wyjdzie to co z tego? Może porażka uratuje Cię przed związkiem z głupią, zadufaną pipą lub pasożytem, który wejdzie na Twój portfel i wyssie wszystkie siły witalne, myślisz że nie ma takich kobiet? Są. Spokojnie powolutku, to jest rzecz której trzeba się nauczyć, popróbować w różnych opcjach. Zrób pierwszy krok, później drugi, reszta popłynie.
Jak nie dasz rady to wal do psychologa bo dragami to sobie psychę zryjesz skoro i tak jest już słaba. Co po pierwszej randce będzie, na drugą też się naćpasz? Bez sensu.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
