Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 19 z 57
  • 4807 / 272 / 0
Opia pisze:
I właśnie z powodu takich postaw prawdziwi borderzy są lekceważeni i wyszydzani. Po chuj szukać wytłumaczeń?
Może on też ma diagnozę
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1041 / 4 / 0
Racja, może ma. W każdym razie nie zabrzmiało to dobrze. Nawet jeśli ma diagnozę, to nie powinna być wytłumaczeniem. Szymonkus jeśli się pomyliłam to wybacz.
Masz ochotę na kontakt? opia375@gmail.com
  • 2878 / 21 / 0
A jaka to różnica, czy ma diagnozę czy nie? Bo nie rozumiem.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 4807 / 272 / 0
Nieważne. IDK Ty chyba masz teraz info z pierwszej ręki odnośnie borderline. Wybrałeś partnerkę z chyba najgorszym możliwym zaburzeniem w związku, byłem z dwiema borderkami i niezbyt miło to wspominam, ale byłem zbyt niedojrzały i nie dysponowałem taką wiedzą jak dziś. Dajesz radę? Da się żyć?
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 2878 / 21 / 0
Da radę. Samemu mi zdiagnozowano kilkukrotnie, ale mam na to wyjebane, Ona też na swoje i po prostu problemy napotkane rozwiązujemy i tyle.
Żadne wielkie halo, choć niekontrolowane i przez np. tydzien nieuwagi może narobić dużo, dużo szkód, więc nie można lekceważyć - źle mnie nie zrozum.
Mamy wyjebane na diagnozy, czy cyklofrenia czy border, nie na problemy. Po prostu ważna jest chęć normalnego życia i radzenia sobie.
Nie można mówić, że kłopotu nie ma, ale nie można też sobie wmawiać, że to jakieś podświadoma i nie do skontrolowania choroba, z którą trzeba nauczyć się żyć jak z urwaną ręką.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 2466 / 16 / 0
Panienki z borderline to jest to. Foch połączony z masakrycznym darciem ryja występuje najczęściej gdy coś nie idzie po ich mysli
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 125 / 2 / 0
srogie uproszczenie.
~.~
ciąg dalszy nastąpi.
  • 2878 / 21 / 0
To jest White_Power - forumowy troll.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 749 / 86 / 0
@Kociak
Jak dla mnie to nie był żaden borderline tylko akathisia lub coś podobnego.
  • 2878 / 21 / 0
Tyle, że jedno nie wyklucza drugiego W OGÓLE.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 19 z 57
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.