Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 556 • Strona 9 z 56
  • 1205 / 10 / 0
A ja liczę, że może jednak nie :D Zamknięcie nic nie pomoże jak człowiek nie będzie chciał zmian. Zresztą na siłe mnie nikt nie zamknie. Psychiatryk mi nie grozi, a ośrodek to indywidualna decyzja.
  • 147 / 2 / 0
Jest już druga doba bez GBL zaczynam czuć się lepiej, przeszkadzają mi tylko te poranne benzodiazepinowe kace. Próbuje zmniejszyć teraz ilość klonów do zasypiania. ew. przesiądę się na inne benzo
  • 1205 / 10 / 0
No i teraz już będzie z górki. Co do tych klonów to jak masz możliwość to zawsze na coś słabszego zamienić nie zaszkodzi ;) Jak teraz bierzesz? W sensie dawkowanie i czestotliwosc?
  • 147 / 2 / 0
Tuż przed snem 2mg i zalewam 3 piwami. Strasznie niespokojny ogólnie jestem i ciężko cię na czymś skupić. Ale już raz ciąg 6 litrowy odstawiałem to w tydzień wyszedłem na cold turkey. Ale wtedy było tragicznie,
  • 934 / 12 / 0
Frank Lucas pisze:
nie zrozumielismy się. od 3-4 lat żyje na gbl-u. W tym czasie miałem jedną "powazną" przerwę - z 4 miesiące... po wyjściu z zakładu psychiatrycznego :) Teraz wyszedłem z ciągu 1-1,5 roku i przerwa trwała (zanotowałem-bo bym nie pamiętał, eti+alko zatarło mi pamięć) 16 dni. Zamówiłem 0,5 l. i oddałem członkowi rodziny :D. Bez gbla nie dałbym radę. Mam nadzieję że z 5ml/dobę jakoś mi się uda "wyjść z nałogu" - bo 5ml na dzień to umówmy się - mini nałóg.

Edycja:

zawsze mnie dziwiło twoje 50-60 ml/dobe. u mnie max 1ml/1h=ok. 25ml/dobe to jest maximum :) gdyby było więcej, to wtedy bym zasypiał, a jak bym zasypiał to i tak by nie szło dużo, bo większość dnia bym przespał :D. rozumiem że to wina mixów.
Serio miałeś ciąg na samym gbl-u 50-60ml? Nie ma gościa który mógłby walić 2,5 ml co godzinę. Chyba że mixy utrzymywały cię przy życiu...
Wg mnie lepszym rozwiązaniem było to przerobić na nG, przy najmniej u mnie się sprawdza póki co. Samego GBL nie piję już prawie 3 miesiace, co jest moim rekordem bo przez prawie 7 lat ciągu jest to drugie tak długie odstawienie, przy czym pierwszy okres abstynencji wynikał tylko z tego ze byłem pol roku w osrodku, który niestety za dużo nie pomógł, ale też motywacja nie było rzucenie GBL a to że nie chciałem siedzieć do sprawy w areszcie. Co nie znaczy że osrodek nie przyniósł nic dobrego, dał mi dużo wiedzy o mnie i moim uzależnieniu i dzieki temu teraz nie popełniam błędów które wcześnie robiłem i zanim się obejzałem leciałem 24/7.
Dla mnie nie ma już opcji picia GBL, bo wiem że nawet jeśli trochę bym dał radę i pił tylko po pare ml dziennie to przy pierwszej okazji jak by się pojawiły jakieś większe problemy w życiu, generujące napięcie, stres i utrzymujące się jakiś czas , zaczął bym sobie pomagać więszkymi ilosćiami GBL, szczególnie kiedy pozwalamy sobie do tego czasu na picie tych kilku ml dziennie i na co dzień odczuwany pełną gamę zastosowań i dobrodziejstw G i które to nie bez powodu nadal pijemy bo nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie innej formy rozwiązania jakiegoś elementu w naszym życiu który jest przyczyną powstania dyskomfortu, kiedy on się nagle nasili użyjemy jedynej znanej nam metody. I nie będzie stanowiło problemu to żę nie mamy go w domu, Kupić można zawsze.
Przez te ostatnie 3 miesiace zużyłem około 350ml GBL przerobionego na GHB, pijąc rożnie, generalnie na początku około 10-12g do 4g ostatnio. Do tego robię przerwy tygodniowe całkiem bez picia tak abym nauczył się życia I radzenia sobie w nim bez pomocy GBL czy GHB i mówiąc o radzeniu sobie z czymś nie koniecznie chodzi mi o jakieś problemy ale też i o to jak bez G podniesc samopoczucie czy uatrakcyjnić szarą rzesczywisttosć szczególnie kiedy mamy za sobą lata bycia w ciagu i praktycznie znamy tylko świat podkolorowany. GBL do picia bez ciągu sie nie nadaje po drugie z powodu jego zbyt krótkiego działania wiążącego się z szybkim wejściem krótkim ale bardzo intensywnym działeniem i równie szybkim oraz nagłym końcem działania i powrotem do normalności i o ile nG ma te wszystkie części rozciągnięte oraz nie powoduje tal silnego doznania, nie czujemy tego nei przyjemnego dysonansu jaki pojawia się po zejściu GBL i który to stan najłątwiej eliminuje się kolejnym polaniem. Dla przykłądu pracujac na nG zdarzało mi się wypić tylko raz w pracy i zajęty pracą nie orienrowałem się kiedy działanie całkowicie ustało i pracowałem dalej, z GBL nawet bez uzaleznienia fizycznego, czuć wyraźnie koniec zabawy co dekoncentruje i pozostawia w lekkim stanie wyprucia.
  • 1784 / 30 / 0
Nazywam się Faust, jestem trzeźwy od trzech dni %-)
Cholera, pogodziłem się z "trzeźwością". Lecę w ciągu walerianowym. To niepozorne cudo działa na mnie lepiej niż benzo(etizolam, Bromazepam). Moment, w którym jestem oazą spokoju, Leonardo DiCaprio i Mattem Damonem w Infiltracji pozostawia mi bardzo dużą dawkę ogaru. Gdzie przy benzo ciągnęło mnie już tylko na sen. A jak dopiję do tego energy drinka (też bez kosmicznych dawek kofeiny) to jestem trzeźwym cieszącym się życiem człowiekiem. Duży przełom w moim psychicznym uzależnieniu.
Teraz dopiero zauważyłem jak bardzo GBL ogłupia, jakbym stracił 30% zdolności intelektualnych. Myślałem też, że tłumi lęki. Robi to w pewnym stopniu, ale to połowa tego co oferuje niepozorna waleriana.

Zabawnie tu trochę wyglądam, przy planach na odstawkę, przy uzależnieniu fizycznym, ale odstawić każdy jeden umie. Gorzej, że wszyscy wracamy.
Uwaga! Użytkownik [Faust] jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1205 / 10 / 0
Ile tej waleriany pijesz?

OT: eti to nie benzo - to tienodiazepina :P
  • 1784 / 30 / 0
7ml minimum, 12ml to już dobrze. Czasem po 3.5ml polewam. Co godzin, max dwie. To mało. Aż sam jestem zdziwiony, ale od 3 dni działa.
Uwaga! Użytkownik [Faust] jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 0
Na początek przypomnę Wam (przekleję) fragment pierdolonego regulaminu, który dotyczy tego wątku:

§4 TEMATY O ODSTAWIENIU
1.W dziale istnieją dwa wątki odnoszące się do kwestii odstawienia.
GBL - odstawienie - bazujący na tematycznej dyskusji ogólnej;
GBL -Twój przepis na skuteczne wyjście z nałogu - będący zbiorem postów opisujących udane wyjście z ciągu/uzależnienia.
2.Posty umieszczane w wątku GBL - Twój przepis... muszą stanowić szczegółowy opis procesu wyjścia z uzależnienia. Dopuszcza się koncentrację na wpływie określonej substancji/farmaceutyku na ten proces.
3.Użytkownik chcący odnieść się do postu w wątku Twój przepis..., powinien skopiować treść tego posta i zacytować go w wątku dyskusyjnym.
4.Rozpoczęcie wymiany zdań, bez odpowiedniej adnotacji, jest zabronione (wątek Twój przepis...).

Bedę tu zaglądał i rzucał warnami, ostrzegam z góry.

A teraz do rzeczy...

----------------------------

Ja trudny etap odstawki mam już prawie że za sobą. Zrobię najpierw spis leków i suplementów, które stosuję, w kolejności od najistotniejszego do pomniejszych:

BACLOFEN - absolutny mus, jeśli ktoś chce przeżyć odstawkę bez większych turbulencji. Likwiduje on praktycznie wszystkie przykre objawy odstawienne nawet przy wychodzeniu z dłuuugich ciągów. Na moim przykładzie: mój ciąg trwał ponad rok, dawki średnio pewnie ok 20-25 ml / doba. Nie udało mi się ograniczyć dawek do niższych niż ~12 ml w dzień, przy czym do tego dochodziły polewki nocne, bo zasnąć bez G nie było mowy, zatem razem ponad 15 ml. Dalsze schodzenie z dawek mijało się z celem, lepiej by już było odstawić na zimno, ale nie chciało mi się męczyć i narażać mózg na tę gehennę, więc:

Dzień I:
O 14 pierwszy wrzut 200 mg baclofenu
godz 18 - 50 mg
godz 22 - 150 mg
Dzień II:
rano 150
wieczór 125
Dzień III:
rano 125
wieczór 100
itd...

Na samym końcu polecam rozłożyć redukcję na bardzo małe różnice czyli 25 -> 12,5 -> 6,25 ...

Po 4 dniach wraca trzęsiawka rąk (za mało baclo, receptory krzyczą), ale już nie ma tragedii, w końcu ograniczyć i całkowicie rzucić trzeba.
  • Witamina b6 - bardzo ważna sprawa, bez niej zdecydowanie silniejsze drgawki i gonitwa myśli
  • Cholina - można kupić na allegro, albo ewentualnie dodać do diety jajka, najlepiej na miękko
  • Waleriana - strukturalnie zbliżona do GHB, łagodzi nerwy
  • Potas
  • Witamina C - najlepiej 1000mg rozpuszczalne tabletki
  • Magnez - najlepiej chelatowany
  • Kwasy omega-3 - wspomagają serce w trudnych momentach
  • GABA - tego ładować trzeba dużo, najlepiej przed snem, kupić można w prochu w shamanshopie
  • Żen-szeń
  • Głóg
  • 5 - HTP - podnosi poziom serotoniny, co prawda GBL przy niej nie majstruje, ale zawsze lepiej się czuć lepiej
  • Jagody acai - też w shamanshopie
  • L-arginina - pozwala utrzymać jako takie libido
  • Lecytyna
  • Krople L-72 - niby jakas homeopatia, ale mi np. pomaga
Środki wspomagające zasypianie to właśnie waleriana, apap noc (nie łączyć z alkoholem!), 2m2b (ciężko teraz o dostępnośc chyba), względnie benzo lub kodeina (ale z tymi uważać, lepiej nie wrzucać jeśli nie ma się doświadczenia) i wszelkie ziółka typu melisa itp.

To wszystko powyższe to podstawa radzenia sobie z głodem fizycznym. Najgorszym wrogiem jest jednak głód psychiczny. Każdy musi sobie jakoś sam z nim poradzić, bo każdy inaczej podchodzi do używania G, ale zasada podstawowa zostaje niezmienna. Podstawowym błędem przy odstawianiu G jest posiadanie G. Ja miałem duży problem, żeby to obejść, bo dla mnie pozbycie się wszystkich zapasów G łączy się z ogromnym żalem i niepokojem, bo G to "narkotyk jak żaden inny" i nie mógłbym się pogodzić, gdybym kiedyś musiał na zawsze się z nim pożegnać, dlatego potrzebuję go mieć! Więc aby to wszystko pogodzić, postanowiłem zakopać swój 20-litrowy zapas na działce. Teraz wszystko sobie tam zimuje i jestem spokojny, że kiedy będę chciał wrócić do G, nie będę musiał szukać sprzedawców i się z nimi pierdolić, tylko spokojnie wykopię sobie swój własny kram :)

Do tego polecam dużo ruchu (sport) oraz wykorzystanie energii i zanik prokrastynacji w celu rozkręcenia życia na nowo po ciągu. Do tego nie zapominać o wszystkich powodach, dla których w końcu chcieliśmy jednak skończyć ten ciąg - to mają być odpowiedzi na ten pierdolony głosik w głowie "już odstawiłeś, dawaj na nowo :cool: "
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1205 / 10 / 0
Do powyższego zalecam jeszcze:

Antyhistaminy np cetyryzyna ( allertec itd ) - u niektórych następuje znaczne skok histaminy w trakcie odstawiania
Tauryna - chroni przed neurotoksycznością wywołaną glutaminianem
Cynk - chroni uklad nerwowy, wplywa na receptory NMDA i hamuje aktywacje przez glutaminian
Witamina E - znacznie zmniejsza toksycznosc glutaminianu

Ja będę próbował odstawiać z ilości dwa razy większych niż Twoje, posiadając G na stanie. Łudzę się, że się uda.

P.S. WaWe odstawił G i się groźny zrobił ( wiem, wiem obowiązki moderatora :-D )
ODPOWIEDZ
Posty: 556 • Strona 9 z 56
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.