Pojscie z mama na swiateczne zakupy po strzale 70 mg MXE i.m. Pozniej byla wigilia na zjebie po ciagu MXE z ketonami.
Zjedzenie znalezionych u babci w plaszczu lorafenow (wlasciwie jedzenie Lorafenu w moim przypadku zawsze okazywalo sie glupie). Raz dziadek zastal mnie z nogami tylko wystajacymi z pokoju, jeszcze w plaszczu babci. Innym razem chcialam gdzies wyjsc, wiec zamiast otworzyc, wyrwalam drzwi... Innym znow razem zaraz po przyjezdzie do rodzicow wrzucilam trzy lorafeny, zrobilam sobie platki owsiane i chwalilam sie, ze to mozg mojego martwego przyjaciela, po czym pierdolnelam czolem w kafelki. Wiem, bo mi opowiadali. :-)
Glupie nieco tez bylo sporzadzanie dawki MXE w przebieralni aquaparku, nie mielismy zapalniczki (zostala w szafce) i robilismy to zapalkami. Caly czas mialam wrazenie, ze zaraz wlaczy sie alarm przeciwpozarowy. Stres zrekompensowalo zjechanie zjezdzalnia na wejsciu, czulam sie jakbym sie znow rodzila.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
-Dorzucamy bo peak schodzi.
[+1h]
-TO NIE JA CHCĘ WYSSAĆ KARTON, TYLKO TYM RAZEM ON MNIE
[5h bycia warzywem]
- jaranie jakiegos niewiadomego pochodzenia kanna po najebaniu sie w klubie (ale nawet lezac zajebanym jak smiec na kanapie udalo sie po tym wyrwac jakas malolate sam bylem w szoku)
- przywalenie dwoch paczek aco podczas pracy w wypozyczalni dvd (nie jeden raz ale raz to tak zgielo ze trzeba bylo chowac sie miedzy polkami z filmami co by choc przez moment zlapac ogar)
Scalono z
A i bonus:
Darłem ryja na pielęgniarki i chciałem wszystkim wpierdolić ale obyło się bez dołka na szczęście.
przyjebanie na oko "małej" ilości 2CP przed maratonem "Władcy Pierścienie" w wersjach rozszerzonych. Seans trwał 12 godzin i poszedłem tam sam. Po tym co się ze mną działo wnioskuje że przywaliłem około 20 mg. Uciekłbym z tego kina, ale byłem zbyt zajebany żeby uciec.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
