Przyszła pora i na mnie, żeby opowiedzieć swoją ujową historię. Wiem, że to nie jest forum medyczne ale tak się składa, że medycyna tradycyjna nie jest w stanie zaoferować mi nic ciekawego. Wiem, że jest tu sporo osób w obszerną wiedzą, dlatego proszę o pomoc. Widziałem też tutaj temat o łuszczycy...
Moja przygoda z chorobami z autoagresji zaczęła się w wieku 15 lat. Zapalenie nerwów dowaliło mnie tak, że do kąpieli jechałem na wózku. Udało mi się z tego jakość wyjść (nie bez ofiar), inni nie mieli takiego szczęścia. Myślałem, że to koniec przygód tego typu. Od 4 lat zaczęły się kłopoty z układem pokarmowym. Początkowo były to biegunki raz na miesiąc. Potem ich częstotliwość się zwiększyła. Pojawił się szereg kolejnych objawów, bulgotanie w brzuchu, uczucie ciągłego parcia, bóle brzucha, kolki, zaparcia na przemian z biegunkami, spadek wagi, afty, luźne wypróżnienia w dużej ilości, ogólne zmęczenie itd. Przez 2 lata wciskano mi choroby psychiczne i zespół jelita drażliwego. Zjadłem tonę leków. Nic nie pomagało. Zrobiony komplet badań, wszystkie prócz jednego - wycinków z jelita grubego. Nadszedł moment kiedy zacząłem się załatwiać po 10 i więcej razy na dobę, ze śluzem i śladami krwi aż w końcu lekarz się zlitował, szybka kolonka z wycinkami. Diagnoza - colitis ulcerosa. Obecnie leczony jestem mesalazyną, niemalże zero poprawy. Czekają na mnie sterydy, których nie chcę brać. Miałem z nimi do czynienia już kiedyś i nie polecam. Medycyna tradycyjna mówi więc tak: mesalazyna + sterydy + immunosupresja, leczenie biologiczne mi się nie należy, a jeśli to nie podziała to kolektomia i sranie do worka przez resztę życia. Co gorsza, każda kolejna choroby autoimmu zwiększa szanse na kolejne...
Stwierdziłem, że skoro mam jeszcze trochę czasu to poeksperymentuję. Stosuję od roku LDN (low dose naltrexone). To miało być zbawienie ale niestety u mnie zero reakcji. Obecnie od 3 tygodni jestem na bupropionie (Wellbutrin). Również zero reakcji. Moje pomysły na poprawę sytuacji niestety się wyczerpały. Stosowałem diety, bezglutenową, bezmleczną, SCD, FODMAP... Zero efektów. Czy ktoś z Forumowiczów, ma może jeszcze jakieś informacje o jakiś substancjach, które mają działanie immunomodulujące, przeciwzapalne? Z tego co wyczytałem to agoniści receptora 5-HT2A zdają się pomagać. Również palenie papierosów pomaga jednak ta opcja odpada.
Dziękuję tym, którzy doczytali do końca mojej beznadziejnej historii. Będę wdzięczny za jakiekolwiek rady. Dałbym wszystko, żeby móc wrócić do normalnego życia, do życia w którym nie jestem więźniem toalety.
Na mocy obowiązującego prawa na terytorium Polski ZABRANIAM kopiowania moich postów, które de facto są fikcja.
A co z kurkumą? Czy jest coś jeszcze przeciwzapalnego co można byłoby przetestować?
nikotyna jest "trucizną", ale amid kwasu nikotynowego jest już witaminą ;-)
Ogólnie poczytaj w dziale o Stymulantach roślinnych :-)
Jak dostaniesz biegunki to znaczy, że to jest Twój limit witaminy C I pozostań na dawce ciut mniejszej.
Każdy ma inny okres półtrwania Witaminy C w organizmie, dla jednych to parę godzin dla innych 30 dni.
Poszukaj na duckduckgo cudownych właściwości witaminy C.
Jeżeli będziesz brać dawki rzędu 100g dziennie koniecznie suplementuj się minerałami.
Najlepiej rozpuścić dawkę w butelce wody i pić przez cały dzień. Dorzuć też normalne dawki witaminy E dla synergii działania.
Może jakiś lekarz w Polsce stosuje wkręt dożylne gdyby jelita nie chciały współpracować.
Przykład artykułu: http://cudownediety.blogspot.com/2011/0 ... 1.html?m=1
Powodzenia i daj znać jak się zdecydujesz!
Sorry, wszedłem a temat zmylony nazwą. Sądziłem, że traktuje o chorobach związanych z obrażeniach spowodowanymi przez system obrony auta, np. zderzaki.
Obejrzyj sobie wszystko z tego linku, zacznij lepiej od krótkich filmików - http://nutritionfacts.org/topics/autoimmune-diseases/
Spróbowałbym z tym siemiem poszaleć coś na Twoim miejscu, może jakaś głodówka do tego, lub wyłączenie nabiału,mięsa, produktów zapalnych i tylko jadł jakieś warzywka przez jakiś czas, pieczarki codziennie, zwiększają odpowiedź immunulogiczną na nawet tydzień po tym jak je zjesz. W tym linku na prawdę są wartościowe rzeczy, pozdrawiam :)
nutella-cole pisze:Od rzeczy zakwalifikowanych w zbiorach trucizny, leki, używki i narkotyki jest bardzo malutka granica.
Nikotyna jest "trucizną", ale amid kwasu nikotynowego jest już witaminą ;-)
Ogólnie poczytaj w dziale o Stymulantach roślinnych :-)
Pingwin pisze:Witamina C. I wcale nie żartuje. Kup 1 lg kwasu L-askorbinowego czda (prawoskrętna nie działa, 1 kg kosztuje ok. 40 zł ) i łykaj po dwie łyżeczki (ok. 10g) dziennie, jak dasz radę (przez zespół jelita drażliwego) zwiększaj dawkę codziennie, nawet 200g p.o. nie zaszkodzi.
pokolenie Ł.K. pisze:Oups.
Sorry, wszedłem a temat zmylony nazwą. Sądziłem, że traktuje o chorobach związanych z obrażeniach spowodowanymi przez system obrony auta, np. zderzaki.
saltyair, dzięki za linka. Przejrzę na pewno. Słyszałem, że siemię lniane faktycznie pomaga. Nie zaszkodzi spróbować. Mam jedynie nadzieję, że to nie nasili dolegliwości. Doszło już niestety do tego, że boję się cokolwiek do żołądka wrzucać... Z dietą kombinowałem już na 100 różnych sposobów. Dochodziłem nawet do tego miejsca, że miałem zaparcia... Przy czym moje zaparcie oznacza jedną wizytę w toalecie na dzień i to powoduje taki ból, że z kibla schodzę na czworaka. Siemię na pewno przetestuję, chyba warto coś takiego do diety dorzucić.
Największy problem z tymi chorobami jest taki, że nie wolno dodatkowo stymulować układu odpornościowego. Preparaty z czosnkiem czy echinaceą mają nawet w ulotkach zaznaczone, żeby nie stosować w przypadku chorób autoimmunologicznych. Leczenie tych chorób opiera się na tłumieniu układu odpornościowego... Żadne to jednak leczenie, ludzie którzy stosują immunosupresję mają potem co miesiąc jakieś infekcje a przy okazji sterydoterapii wychodzą wszystkie kwiatki jak grzybice i inne tego typu przygody.
Mi się wydaje, że to wszystko bierze swój początek gdzieś właśnie w całej tej chemii mózgu i jelit. Tylko zanim medycyna dojdzie do tego czemu dzieje się tak a nie inaczej, ja zdążę wysrać mózg.
Możesz kupić na www.allchemik.pl to jest sklep chemiczny. (mam nadzieję, że takie linki można podawać, to nie żadne RC )
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
