Sprawa wygląda tak - 'znajomy';) zamawiał sobie różne rzeczy(tylko detal) no i jedna przesyłka nie przyszła.Minęły prawie 2 miesiące więc myślał że przesyłka gdzieś przepadła a tu pewnego dnia znalazł awizo a że zamawiał na wymyślone nazwisko a awizo zawierało właśnie to nazwisko, to sprawa wydała się prosta i też tak było.Na poczcie panie pokazały liścić, jak przypuszczał od UC.Tak więc pewnie jest to wezwanie celem złożenia wyjaśnień, tyle że nie ma takiej osoby więc list wróci do UC.
I pytanie co wtedy?.Osobiście odwiedzą mieszkanie celem 'pogadanki' , wyślą smutnych nienieskich panów?Jest szansa że będą chcieli rekwirować komputery(a w mieszkaniu mieszka kilka osób i każda z nich posiada kompa/laptopa), a może oleją sprawę.
Miał ktoś taki przypadek, bądź słyszał(z pierwszej ręki) o podobnym?
pozdrawiam
Tutaj jest inna sytuacja bo nie ma kto się do UC zgłosić i nie sądzę by tak to zostawili jak list im wróci do urzędu z adnotacją że adresat nie odebrał.
1.NIe były to brudne łapy taliba z Afganistanu a uznany sprzedawca z UE, tak więc można założyć że to zwyykły przypadek że list wtopił.
2.Tak list z UC, znajomy był na poczcie i wystarczyło awizo by panie powiedziały co to za list.
3.Oczywistym jest że zindentyfikowano substancje, szczególnie że każdy policyjny narkotest w minutę to zrobi.Od zatrzymania dragów do listu z UC ze 2 miechy minęło.
4.Nie wiem czemu nie było policji, być może teraz mają takie wytyczne żeby przy minimalnych ilościach się tym nie zajmować
5.Pytanie które było moją przewodnią intencją.Co teraz?Wezwanie na przesłuchanie wraca do UC i jaki będzie ich następny krok.Muszą mieć jakieś procedury więc jak ktoś 'przeszedł' to, to niech napisze.
Osobiscie na miejscu znajomego jesli list był adresowany do niego zadzwoniłbym do Urzędu żeby umówić się na wizytę i złożyłbym wyjaśnienia że zamówił w internecie legalna substancję na jakimś markecie typu Silk Road , niestety SR został zamknięty dowodu na to nie ma że złożył takie zamówienie ale jest dowód ze SR został zamknięty, a to że ktoś tam wysłał nielegalna substancję najwidoczniej się pomylił , w tym przypadku nic nie zrobią a jest to napewno lepsza opcja niż sranie się ze pewnego dnia zapuka ktoś do drzwi .
W tym przypadku UC zobaczy że kolega zgłosił się zeby złożyć wyjasnienia więc pomyslą że nie ma nic do ukrycia :-)
W przypadku jeśli przesyłka była zamawiana na fałszywe nazwisko to nic nei robiłbym w tej sytuacji , po prostu neich lepiej nic nie trzyma w domu a w razie gdyby UC odwiedził go w mieszkaniu , Proszę panów tu taka osoba nie mieszka , zaszła jakaś pomyłka , być może wcześniej ktoś tu taki mieszkał itd , w tym przypadku tez nic nie zrobią ;-)
Jeszcze inna kwestia że UC gdyby miał przyjśc to już by to zrobił , czasami znajdując nielegalna substancję nie podejmują zadnych procedur jesli list wróci do nich , no ale kto ich tam wie , lepiej zawsze być przygotowany na wizytę.
UC nie zarekwiruje kompa dla bezpieczenstwa niech kolega założy truecrypta i po problemie :)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.