Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
Cztery miesiące abstynencji. Kilka razy odmówiłem. Kilka wygranych potyczek- mniejszych lub większych. Chwila zawahania, mówię "nie", ale zaraz " a to daj odrobinę" i bęc. Wczoraj przyjąłem jakieś 1,5 g. Starczyło na kilka godzin intensywnej bani. Fakt jest jednak taki, że nie było "górnolotnie". Jakieś rozmowy jeden przez drugiego, ręce mi się trzęsły i zapomniałem tytułów oczywistych piosenek, które chciałem puścić w You Tube. To już nie te czasy- zdecydowanie. Wracam do domu koło 12. Spociłem się jak dzika świnia. Kładę się do łóżka serce wali, we łbie tłucze. Jakoś dowlokłem się do rana i tak siedzę. Stan ogólny- bywało gorzej. Jutro jednak trzeba wstać do pracy i różnie z tym bywa. Czasami człowiek dochodzi do siebie, czasami męczę się trzy dni. Idę zajarać szluga, choć z definicji nie palę. Moje spostrzeżenie jest takie: można sobie zrobić długą przerwę, ale jak się kiedyś intensywnie waliło to to jest już tylko równia pochyła- lepiej już było. Na spidzie człowiek jest pozornie mądry i wszystko tam jest pozornie. Z biegiem czasu staje się zakamuflowanym pojebem. Dobra metoda to odstawienie kolesi od kreski na zawsze i nie zbliżanie się do nich pod żadnym pozorem. Znowu zaczynam wszystko od początku. Kuuu wa. Wszak ostatni raz niejedno ma imię.
wytrwałości i samych dni bez głupich pomysłów.
Przerażająca w Twojej relacji jest wielkość dawki, którą przyjąłeś - 1,5g ?! Po spożyciu takiej ilości powinieneś być martwy, a Ty piszesz że "starczyło Ci na parę godzin" - po 4 miesiącach abstynencji :nuts: . Proponuję na poważnie zastanowić się nad sensem kupowania takiej "fuki". Z opisu, to mógł być z powodzeniem jakiś beta keton. W każdym razie, masz kolejny powód żeby trwać w abstynencji, kiedy sprzedają Ci takie zabawki. Trzymam kciuki, ponieważ też przyda mi się przerwa od stymulantów.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.