Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Substancje psychoaktywne jako dodatek do życia/jako życie
Przyjmuję substancje psychoaktywne traktując je jako dodatek do życia.
63
38%
Przyjmuję substancje psychoaktywne z powodu...(samotność, nuda, stres, problemy dnia codziennego, ojciec alkoholik, nie idzie mi w szkole/pracy, chcę pobudzić się do szkoły/pracy, bo takie jest życie, każdy powód, etc.)
55
33%
Przyjmuję substancje psychoaktywne dla przyjmowania substancji psychoaktywnych. Ćpanie dla ćpania. Sztuka dla sztuki.
42
25%
Nie zastanawiałem/zastanawiałam się nad tym.
5
3%

Liczba głosów: 165

ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 4 z 8
  • 262 / 2 / 0
kidswithguns pisze:
trzeźwość na dłuższą metę jest dla mnie nie do wytrzymania. tak po prostu.
Do niedawna moglbym sie pod tym podpisac obiema rekami.
jesli czytasz moj post, wez pod uwage ze jestem cyborgiem pod wzgledem tolerancji
  • 1180 / 5 / 0
Perspektywa życia do samego końca w trzeźwości jest smutna jak..... nie wiem co heh.

Nie jest tak?
  • 238 / / 0
@up

Straszna perspektywa. Ja nie potrafiłabym sobie wyobrazić przyszłości w całkowitej trzeźwości. Poznać potencjał różnych substancji i nie móc potem powrócić już w ogóle do tego stanu. Wiadomo, czasem trzeba się ograniczyć, przystopować i w ogóle, ale tak całkiem... Nieee.

Idealna sytuacja to taka, w której substancje psychoaktywne mogłyby być dodatkiem przez całe życie. Tak dla urozmaicenia, co jakiś czas. To hobby jednak ciężko ot tak porzucić :-D
życie jak las vegas parano
  • 65 / / 0
senna mara pisze:
Ja nie potrafiłabym sobie wyobrazić przyszłości w całkowitej trzeźwości. Poznać potencjał różnych substancji i nie móc potem powrócić już w ogóle do tego stanu.
moze dlatego lepiej by bylo w ogole ich nigdy nie probowac, zeby nie wiedziec co sie traci? :D

zreszta nie jest powiedziane, ze do utraty trzezwosci koniecznie potrzeba cos zazywac. jesli sie wyciszysz, polozysz na lozku, zalaczysz odpowiednia muzyke i calkowicie sie w niej zanurzysz, to w pewnym stopniu mozesz doznac namiastki "haja". czasem majac nawet zwyczajnie pojebane podejscie do rzeczywistosci i paru zwariowanych ziomkow obok siebie, mozna zachowywac sie kompletnie nietrzezwo :D.
Uwaga! Użytkownik Nick na potrzeby [h] nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 238 / / 0
Ja swego czasu idąc gdziekolwiek i rozglądając się dookoła potrafiłam widzieć w moim umyśle takie rzeczy jak na lekkiej fazie po psychodelikach, bez szczególnego wysiłku przydrożne obiekty formowały się w jakieś postacie, stwory bądź w coś czym z pewnością w rzeczywistości nie były. A po tygodniu intensywnego wysiłku ogarniałam rzeczywistość mniej więcej jak na 2 plateau po dexie.

Narkotyki po prostu ułatwiają osiągnięcie takich stanów w momencie, gdy mamy na to ochotę. Z drugiej strony, nie wiem czy zwracałabym uwagę na takie rzeczy, gdyby nie kojarzyły mi się one ze stanem po narkotykach - olałabym zwidy, byłaby zirytowana zmęczeniem.

I to działa w obie strony, specyficzne postrzeganie rzeczywistości, dążenie do tej nietrzeźwości może powodować zainteresowanie dragami, ale też ćpanie może determinować nasze postrzeganie rzeczywistości. I jaką rolę pełnią wtedy dragi w naszym życiu? Są tylko dodatkiem? Czy ich rola jest zdecydowanie większa, mimo iż nie jesteśmy konkretnie w żadną substancję wjebani i ćpamy rekreacyjnie.

Nie wiem czy to ma sens, takie pierdolenie w sumie.
Ćpanie dla ćpania, sztuka dla sztuki! :-D
życie jak las vegas parano
  • 65 / / 0
no coz, na pewno czlowiek zaczyna patrzec na ten wymiar egzystencji z nieco innej perspektywy. wszystko wydaje sie takie ulotne. po narkusach przestajesz traktowac rzeczywistosc za bardzo na serio :D. a jesli solidnie przekroczysz dawke rekreacyjna to juz w ogole wszystko jest wywrocone na lewa strone. czlowiek o tym pamieta, bo to troche jak przezycie niezlej przygody, o ktorej ma sie ochote opowiadac wszystkim naokolo :D.

mi sie tez troche wydaje, ze fakt bycia zainteresowanym zazywaniem substancji psychoaktywnych to cos, co o w nas siedzi od poczatku. pewni ludzie po prostu maja taki charakter, takie podejscie do zycia, ktore predzej czy pozniej doprowadzi ich do astralnych podrozy. niektorzy zas psychodeli sprobuja za namowa innych, ale im sie nie spodoba i tyle. mnie do dragow nie namawial nikt, ani koledzy, ani telewizja, po prostu zero presji. a jednak w to wszedlem :D. moze to ta moja dusza artysty o tym zdecydowala, huj wi. przeznaczenie?

a moze dragi to nie dodatek do zycia, tylko zycie jest dodatkiem do dragow? 8-(
Uwaga! Użytkownik Nick na potrzeby [h] nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / / 0
Mnie w sumie też nikt nie namawiał do dragów ale zawsze miałem pociąg do substancji psychoaktywnych, może faktycznie jakieś geny są za to odpowiedzialne xD

Ogólnie narkotyki napoczątku brałem z powodu "ćpania dla ćpania", teraz jednak widzę ich ogromną siłę w przeciwdziałaniu fobii społeczną z którą miałem problem już przed zażywaniem narkotyków (nie licze marihuany którą paliłem wcześniej dosyć często i przez dłuższy okres czasu).
  • 1957 / 230 / 0
Mimo iż traktuję dragi jako dodatek do życia, i dopuszczam możliwość że w mniej lub bardziej odległej przyszłości zerwę z ćpaniem kompletnie, to zaznaczyłem drugą opcję. Prawda jest taka że najlepsze chwilę w życiu przeżywam kiedy jestem naćpany, lub w śnie - przykra prawda, ot co.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 35 / 1 / 0
Dla jednych jako dodatek, substytut normalności.
Inni nie widzą bez niego sensu swojego dnia.
Zacząłem brać z własnej chęci, chciałem być niepokonany,ponad wszystkim.
Życie to sztuka wyborów.


Zdr.
  • 1180 / 5 / 0
A u ciebie to dodatek czy substytut normalności?
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 4 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.