Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 1 z 3
  • 761 / 13 / 0
Nie jestem jakimś lamusem, ciotą i nie przypisuje sobie pozytywów, ale mam dużo cech sangwinika. Wystaczy, że wejdę do busa czy tramwaju a momentalnie poprawia mi sie nastroj, jestem szczęsliwy, rozpiera mnie energia. Chcę rozmawiać z ludźmi. W grupie bije mi pozytywny pierdolec, choć nie każdemu to odpowiada hehe. Schody zaczynaja sie kiedy pojawia akcja,ze wracam do domu. W drodzie powrotnej myslac o domu dostaje dolow. wszystko robi sie bezsensu- muzyka mnie wkurwia a starzy mnie irytuja, wszystko jest popierdolone do n-tej potegi. Nie potrafie sobie znalezc miejsca. kawa mi poprawia humor, ale potem podraznienia kofeinowe etc. Ciagle mam mysli ze nikt mnie lubi, ze tak na serio mam falszywych znajomych, ze kazdy ma mnie w dupie- probujac sie dowartosciowac w jakikolwiek, spierdolony sposob pisze na sile do ludzi na fb,gg. zamiast wziac sie za naukie siedze i zamulam przed kompem, bo nic mi sie kurwa nie chce. Rano wszystko znika chodze caly czas w skowronkach sprzatam chate ucze sie, choc i to tak za mało

Wiecie jak sobie z tym poradzic? Czyzby pojawialy sie u mnie depresje sytuacyjne?
Uwaga! Użytkownik nieobgryzampaznokci nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 801 / 8 / 0
Cześć,

myślę że niestety nikt na tym forum Ci nie pomoże. Z Twojego tekstu zrozumiałem że mieszkasz ze starymi. Jeżeli czułbyś się z tym komfortowo, to porozmawiaj ze swoimi rodzicami o tym jak się czujesz. Jeżeli nie, to zastanów się nad wizytą u psychologa czy psychiatry. Zdrowia nie wolno ignorować.
Nie bierz RC. Spróbuj konopi! Prof. neurofarmakolog Jerzy Vetulani rekomenduje profilaktycznie na osteoporozę.
Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.

Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
  • 3203 / 388 / 0
Nie, tak generalnie wyglada zycie.
Masz niską samoocenę, można robić rzeczy żeby ją podnieść, poszukaj i poczytaj w necie na ten temat.
  • 38 / / 0
Miałem dosłownie to samo! Kochałem siedzieć w szkole i gadać z każdym o byle czym , za to w samotności mam dokładnie jak Ty , odechciewa mi się momentalnie wszystkiego , próbowałem leków antydepresyjnych (prozac/sertralina/paroksetyna) ale z słabym skutkiem.
Najlepiej działa na mnie działa alpra ale po 6 mieś ciągu dawki były strasznie wysokie.... Teraz lecę w taki sposób :

- rano - Tramal wyzwala dużo pozytywnej energii , super sprawdza się w szkole. Mega zajebiście się gada na nim z innymi... czuję że jestem wtedy lepszym człowiekiem

- po szkole - kodeina daje przyjemne odprężenie , ciepełko. Problemy znikają , nie mam wtedy żadnych problemów z samotnością i depresją. Działa dużo lepiej od tych wszystkich SSRI.

Oczywiście to moje zdanie i do niczego nie namawiam :old: , na moje problemy to pomaga! :cool:
Uwaga! Użytkownik silent1 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 44 / 1 / 0
silent1 pisze:
- po szkole - Kodeina daje przyjemne odprężenie , ciepełko. Problemy znikają , nie mam wtedy żadnych problemów z samotnością i depresją. Działa dużo lepiej od tych wszystkich SSRI.
ja samotność po pracy pokonałem w ten sam sposób :) chociaż też po drodze zjadłem mnóstwo ssri
dodam też ze świetnym rozwiązaniem jest etylofenidat. łatwiej jest sie przy nim skupić tylko czasami można się bardziej po nim denerwować :old:
  • 507 / 11 / 0
Jej. Opadały mi wszystkie członki. Tramal z rana przed szkołą, kodeina po szkole. Cudowny sposób na rozregulowanie sobie układu nagrody na długie lata, nie mówiąc o wjebaniu. Jak napisał Blu, tak wygląda życie. No ludzie błagam Was, "czuję się chujowo w domu, wpieprzę się w opiaty!".

Ja bym proponowała raczej spacery, zapisanie się na siłownię, chodzenie na basen. Rozruszać fizycznie organizm, nie ma się później sił na rozmyślanie nad życiem, pozostaje zadowolenie i przyjemne zmęczenie. No takie życie. Też sobie kiedyś regulowałam nastroje używkami (a przepraszam, dalej to robię bo MUSZĘ), po latach takiego trybu życia czasem ciężko zwlec dupę z fotela, no chyba że do apteki. Teraz muszę się zmuszać do wszystkiego, nawet do pójścia na zajęcia, które lubię, czy do sklepu po pieprzone zakupy żeby mieć co żreć.

Silent, nie wiem ile masz lat, ale wiem co Cię czeka za kilka i już serdecznie współczuję.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 39 / 4 / 0
Najlepiej iść na skróty i wpierdolić się w opiaty. Problem że dla osób z wrażliwą psychiką czyli podatnych na depresje i różne fobie taką jaką ja też jestem taki styl życia to powolne samobójstwo nawet jak przez chwilę jest lepiej, mówię nawet o paleniu zioła. Jedynym rozwiązaniem jaki ja widzę jeśli chcecie walczyć, a nie uciekać jest zmiana stylu życia czyli sport jakaś siłownia czy inne dyscypliny wtedy gospodarka hormonalna się reguluje, medytacja min 20 min dziennie i najczestsze przebywanie w tu i teraz na codzień, do tego zmiana diety i suplementy, no i zmuszanie się na początku do przebywania z ludźmi i wykorzystywanie każdej okazji gdy Was gdzieś zapraszają nawet jak się zajebiście nie chcę. Ja u siebie widzę efekty i znaczną poprawę mimo, że nie wszystkiego jeszcze przestrzegam z tej listy ale dla mnie nie ma innego wyjścia.
  • 1321 / 18 / 0
Mam niestety to co Ty, lecz Ja zwalczalem to najpierw mj wieczorami potem maczanka, az teraz powoli odchodze od tego i chodze na siłownie, spacery i tak dalej... To dziwne, bo w grupie jestem "Gwiazda". Najwięcej gadam i rozśmieszam, a w domu jestem takim smutasem :emo:
Jego przyjaciel miał ksywe "Diabeł".
  • 1456 / 19 / 0
Na samotność najlepsze są filmy, książki, muzyka.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 44 / 1 / 0
przypomne tylko, że np. mój problem dotyczył doła po powrocie ze szkoły, basenu lub ze spotkania ze znajomymi. wiec rady zeby zapisac sie na jakis sport lub czesciej wychodzic z domu sa troche chybione. Nie moge zamieszkać na siłowni lub u znajomych
ODPOWIEDZ
Posty: 21 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.