Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Próbowałem już żucia i palenia,pierwsze nie wyszło a drugie chyba tak (:,tylko że nie chce mieć raka płuc więc..postanowiłem spróbować jeszcze raz metodą konsumpcji,ale nie chce już żuć tych liści,chce przyjąć Salvinorin A w czystej postaci.
Nie uda się go kupić w sklepie na sagewisdom.org bo sprzedają go tylko naukowcom,i to takim prawdziwym z tytułem a nie samozwańcom i jeszcze trzeba się spowiadać do czego to ma być,trochę lepiej sytuacja wygląda na planta.at ,dowiedziałem się że jest na liście narkotyków i substancji chemicznych w Austrii,więc sprzedają tylko uniwersytetom i...companies,i właśnie tu nie wiem czy chodzi im o spółki,czy wystarczy jak się ma zwykłą działalność gospodarczą ,i pokaże im papiery?Niestety ceny mają trochę chujowe bo Salvinorin A przez nich wyprodukowany ma certyfikaty,a jego analiza jest droga,więc jeśli nie ma innych źródeł...chyba najtaniej będzie samemu wyprodukować bo jest jakiś sposób na to by uzyskać czysty Sarvinolin A skoro jest on w sprzedaży. Nie znalazłem żadnych informacji o tym,jest jakaś strona w sieci albo ma ktoś jakieś informacje jak uzyskać czysty Salvinorin A?Jest to możliwe w domowych warunkach i z odpowiednim sprzętem,czy potrzeba labolatorium?Jaki sprzęt jest potrzebny?
Pozdrawiam.
I niech ktoś naprawi niedojebane oprogramowanie tego forum bo się całkiem rozwali :/
Pozdro
Ja nie moge palić regularnie,bo jestem niepalący a pozatym mam kancerofobie więc to wykluczone.
Pytanie o wytrącenie czystego salvinorinu to pytanie do chemika.
Domyślam się, że potrzebne jest do tego małe labolatorium,
Tym bardziej że to związek chemiczny o dosyć skomplikowanej budowie chemicznej, nie jakaś tam meskalina.
Branie tego w czystej postaci jest niebezpieczne.
ja ostatnio slyszalem ze narkotyki sa niebezpieczne wiesz??
Pytanie o wytrącenie czystego salvinorinu to pytanie do chemika.
Domyślam się, że potrzebne jest do tego małe labolatorium,
Tym bardziej że to związek chemiczny o dosyć skomplikowanej budowie chemicznej, nie jakaś tam meskalina.
2 butelki som potrzebne albo garnek o ile dobrze pamietam
Oczywiście że palenie jest 1000 razy bardziej niebezpieczne niż branie tego w czystej postaci,nie dosyć że za jakiś czas będziesz miał raka,to jeszcze nigdy nie wiesz ile tak naprawdę tym razem wchłoniesz czystego Salvinorin podczas palenia,wszystko zależy jaki masz susz,a przedewszystkim ekstrakt jak palisz,jak można przeczytać na hyperreal może być mało dymu podczas palenia co jest mylące,a w rzeczywistości możesz wchłonąć ogromne ilość substancji aktywnej.
A tutaj jak masz zajebistą wage za 1000$ to precyzyjnie odmierzasz sobie dawkę jaką chcesz zażyć,z dokładnością do 1 ug,i masz pewność że weźmiesz tyle ile chciałeś i nic więcej. A jak ktoś jest tak głupi i będzie chciał zobaczyć co sie stanie jak weźmie jeden gram naraz,to jego sprawa,ale mało prawdopodobne bo kosztuje to majątek i nikt nie zmarnuje tego w taki sposób i nie zaryzykuje życia.
Co do ekstrakcji - był podany na forum opis ze zdjęciami i w istocie jest ona całkiem prosta - otrzymuje się krystaliczny salvinorin. Zaplecze laboratoryjne nie jest akurat zbyt złożone - toluen, aceton czy co tam podobne, eter naftowy, kilka zamykanych pojemników i szklana kuweta. Do naszych celów chyba nie musi być "cz. d. a." ;), więc jest to chyba wystarczające rozwiązanie. Jedynym problemem jest zdobycie dostatecznie dużej ilości suszu. Jeżeli jesteś dość cierpliwy i masz warunki - to proponuję po prostu zaopatrzyć się w dwie, trzy sadzonki, zacząć uprawiać rośliny a za rok a może i wcześniej będziesz miał dość materiału do ekstrakcji.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
