Tizzak pisze: zgadzam się z opinią, że avio warto brać tylko raz, bo potem po prostu nie warto... u mnie wygladalo to tak, ze najpierw nawalila mi akomodacja oka - z astygmatyka zrobil sie dalekowidz ;-) nie powiem ciekawa sprawa. przez jakis czas byly nawet ciekawe stany lekowe, na przyklad podczas rozmow z ludzmi (do dzis nie wiem, czy to bylo realne czy urojone, ale fajna schiza, wszystko mozna wkrecic), ale to trwalo bardzo krotko. a potem cala noc wkurzajace dreszcze, ktore nie dawaly spac. nazajutrz ani sladu. warto moze to wziac dla poszerzenia doswiadczen, ale nic poza tym...
są inne lepsze ;-)
pozdrawiam
nie ma będzie
istnieje tylko teraz
1.Zjedliśmy z kolegą i czekaliśmy na efekt po ok.1godz (czy może 30min nie pamiętam bo to dawno było), po czym zamkneliśmy oczy i pokazywały nam sie rózne przedmioty (leciały raz prawej raz z lewej "do środka" takie slideshow, pamiętam tylko jakiś obraz w ramce i nic więcej). Następnie siedliśmy z kumplem na ławce i widziałem mozaike poruszającą sie po chodniku (różowo- czerwoną), koledze strasznie sie spać zachciało więc poszedł sie przespać, a ja do domu (chociaż byłem także maxymalnie śpiący). Siadłem przed kompem i chciałem złapać keczup stojący na biurku, łapałem go i łapałem aż sie wkońcu rozpłynoł. Także nie wytrzymałem już i poszedłem spać. Byłem wtedy bardzo młody (~14,15lat).
2.Inny kolega bardzo chciał jakiś halucynacji, nie bylo grzybow wiec sie mnie spytal czy "znam coś"-wybrał avio. Kupił 4 paczki (drogie to jest nie opłaca sie wogóle kupować :nuts: ). Poszliśmy do baru, i odczuwaliśmy bardziej jakieś efekty fizyczne, nie pamiętam, ale chyba rozlużnieni i strasznie tacy ospali byliśmy. Uznaliśmy, że jak haluny sie nie wkrecaja to trzeba im pomóc poszlismy nocą do parku na lawke (po drodze na ziemi leżał swetr który okazał sie korzeniem) siedzieliśmy no i tak na siłe te drzewa sie wyginały trzeba było sie koncentrować i w kącie oka można było zobaczyc kogoś wychylającego sie zza drzewa. Gdy rozeszlismy sie do domów to jemu jak i mi ciężko było zasnąc, a to z powodu bardzo nie przyjemnych skurczy całego ciała.
Przede wszystkim szkoda pieniędzy na to gówno !
Useless me and useless you...
czy sprawdzenie czy się nie ma uczulenia można wziąść powiedzmy 2tabsy poczekać 40min i jak nic nie będzie dołożyć 8 aby sobie trochę 'przytłuc?' dlatego 10 bo mój organizm jak i metabolizm jest strasznie słaby więc zastanawiam się jak podziała na mnie ,[[ przykładowo - 10tabsow DXM = schizy , a teraz po 8tabsach (nie biorę często [co pare misiecy]mam nonstop swędzenie)]] więc skoro mam to brać nie chciałbym się za późno dowiedzieć czy jestem uczulony a nie mam zamiaru się bać!!! ale o zdrowie czasem lepiej dbać
Musiałem sie bardzo wysilac zeby cos powiedziec.
Wszystko co napiszę na tym forum jest wyłącznie tworem mej wybujałej wyobraźni i nie może być powodem do jakichkolwiek roszczeń.
trid pisze: Mi po 8 tabsach avio strasznie ciezko sie gadalo.
Musiałem sie bardzo wysilac zeby cos powiedziec.
Ogólnie - raz można (co nie znaczy, że trzeba) spróbować. Wartość rozrywkowa żadna, bo nie zdajesz sobie do końca sprawy z fazy. Ja byłem święcie przekonany o realności M., co było bzdurą.
Jednym słowem - delirium. Nie polecam!!
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.