Little_Jack pisze:Jak wygląda zamawianie leków dostępnych na receptę w Polsce z innego kraju (silk, idzie z Indii)? Bardzo niebezpieczne? Co się dzieje przy przechwyceniu przesyłki? Jeśli zaadresowana na inne imię i nazwisko - co mogą zrobić?
To jest odpowiadasz za posiadanie w przypadku zakupu krajowego lub za przemyt w przypadku narkotyków w przypadku zakupu pozakrajowego.
Natomiast kupowanie leków na receptę, nieobjętych ustawą o przeciwdziałaniu jest w Polsce legalne. Nawet jeśli kupujesz od kogoś z naszego kraju to tylko on popełnia przestępstwo nie Ty. Było to omawiane między innymi w tematach o pieacetamie, który w Czechach jest OTC a w Polsce na receptę.
Należy jednak zwrócić uwagę na art. 68 prawa farmaceutycznego
art. 68
....
5. Nie wymaga zgody Prezesa Urzędu przywóz z zagranicy produktu leczniczego na własne potrzeby lecznicze w liczbie nieprzekraczającej pięciu najmniejszych opakowań.
6. 231) Przepisu ust. 5 nie stosuje się do środków odurzających i substancji psychotropowych, których przywóz z zagranicy określają przepisy ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485, z późn. zm. 232) ), oraz produktów leczniczych weterynaryjnych przeznaczonych dla zwierząt, z których lub od których pozyskuje się tkanki lub produkty przeznaczone do spożycia przez ludzi.
wybieram nazwe dla zespolu muzycznego, chce uzyc nazwy plyty uzytej przez inny zespol jednak nie rozumiem ktore prawa pokrywaja nazwe plyty
z tego co wiem nazwa zespolu jest znakiem handlowym ale juz piosenki podlegaja prawom autorskim, czy same nazwy sa objete przez jakies prawo?
czy jesli nazwa plyty nie jest zarejestrowanym znakiem handlowym to moge jej uzyc? co w przypadku kiedy np w ameryce jest a w europie juz nie?
Nazwa, imię czy pseudonim postaci literackich mogą być chronione różnymi reżimami prawnymi. Przede wszystkim jest to prawo autorskie, aczkolwiek nie każde oznaczenie postaci literackiej będzie objęte niezależną (odrębną od reszty utworu literackiego) ochroną. Zależy to od tego, czy taka nazwa sama w sobie przejawia cechy twórczości i posiada indywidualny charakter. Najczęściej pojedyncze słowo, takie jak tytuł czy oznaczenie postaci, takich cech nie posiada, jednakże wyjątkowo przyznaje się ochronę prawnoautorską takim pojedynczym elementom.
http://legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kul ... y-produktu
Ta opinia pokrywa się z tym co ja wyniosłem z wykładów o prawie ochrony własności intelektualnej.
Jeśli nazwa jest prosta i powszechna to raczej nie ma problemu. Przecież nazywając swój zespół "Róża" mogłeś przecież nie wiedzieć, że ktoś wydał sobie pod takim tytułem płytę. Zarzut o złamanie praw autorskich w takim przypadku byłby śmieszny.
Inna sprawa gdy używasz tytułu typu: "Świetlisty jajnik kosmicznej matki.".
Inna opinia:
http://www.experto24.pl/prawo-prywatne/ ... skiej.html
Inne, mniej wiarygodne źródło to:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wykaz_%C5% ... otropowych
Kop shop pisze:Witam. Gdzie mogę znaleźć przejrzystą rozpiskę, które substancje w Polsce są nielegalne?
Pierwszy załącznik, przewiń w dół i masz tabele.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
