Mianowicie jakie substancje waszym zdaniem najlepiej pasuja do klimatow morskich/plazowych (slonce wali, ludzie wokol (choc mozna uciec w cichy zaulek jesli potrzeba, woda, orzezwienie), pomijajac alkohol, THC i amfetamine. Warto a moze i nie, nadmienic ze mieszkam w UK wiec aptekowe propozycje w moim wypadku odpadaja. Z gory dziekuje za pomocne wpisy:) Bywajcie.
Poza tym osobiście w takim skwarze jaki panuje latem nad wodą, nie wyobrażam sobie być czymś zrobiony. Momentalnie bym tam "gwoździe wbijał".
Edit:
Jak by był dostęp do cienia, to hardcore'owcy mogliby się pokusić o kwasa ;-)
BS pisze:Ja bym się pokusił nawet bez cienia :-D
Nie wyobrazam sobie za to nakurwiania alkoholu przy takiej temperaturze.
0202122 pisze:No to szacunak dla was panowie za tego kartona w pełnym słońcu. Ja bym chyba odjebał.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
