Ale jeden na trzy koty niby nie reaguje. Albo coś popieprzyłem...
@niebieski_arbuz
Ano fakt, co mak to opio, nie ma co się oszukiwać frazesami o naturze. :-(
I nie pisać mi że to placebo, bo już trochę smakołyków próbowałem i wiem kiedy coś działa, a kiedy nie.
60 mg paroxetyny, ani nawet codzienna dawka 90 mg clorazepamu nie dawały rady.
Na to ja wiedziona atawistycznym instynktem przyrządziłam sobie czarny "syropek". Raczej powinnam nazwać to asfaltem. Był to mocno stężony ekstrakt z kocimiętki, chmielu, tataraku, melisy i kozłka, podczas przyrządzania pół bloku waliło zgniłymi skarpetami. Syrop miał też dosłownie taki smak, nie wspominając niepojętej goryczy. Ale działał, i to nie było placebo. Cloranxen oddałam kumpeli w potrzebie, bo na mnie i tak nie działał jak trzeba, a ja wyciszałam się moim czarnym syropem.
Jeśli masz gdzieś przepis lub go pamiętasz, to wrzuć go tutaj proszę. To może być całkiem przydatne. :)
- A dziękuję, doskonale :-)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
