Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Cyrio pisze:moja prośba jest następująca - gdyby ktoś miał dostęp jednocześnie do Szałwi i do vapo to można prostym testem zakończyć debatę czy zwykła zapalniczka ustępuje żarowej
Janka pisze:ja próbowałam palić przy pomocy vaporyzera i niestety nie dało rady. efekty jakieś były, ale niestety za słabe i nie udało mi się nigdzie wyruszyć. również drugiej osobie, która ze mną paliła. potem przy paleniu z fajki nie było potem problemu, więc chyba wina vapo.
tutaj jest, że się niby da
http://www.hipforums.com/newforums/show ... p?t=207690
Janka - tak a propos subiektywności doznań - bez urazy, ale to, że Tobie nie weszło - dowodzi tylko tego, że Tobie nie weszło, jeśli komuś się udało to wychodzi, że działa - poważnie, przy salvi ciężko mi uwierzyć w placebo :D - jak ktoś potrafiłby tak mocno wkręcić sobie efekt placebo to już żadne substancje mu nie są potrzebne
w erowidzie - jak ktoś nie znajdzie lepszego źródła uznam za najlepsze:
http://www.erowid.org/ask/ask.php?ID=3139
jest:
(tłumaczenie własne, wybiórcze i tak zredagowane aby pasowało mi do dyskusji - jak ktoś nie umie angielskiego - niech się nauczy...XXI wiek :P )
wg eksperta Daniela Sieberta - temperatura wrzenia (salvinorinu) nadal nie została jednoznacznie ustalona, szacuje się ją 277°C [...] problemy z waporyzacją polegają na tym, że widać gotowanie się, ale całość szybko przebarwia się na brązowy co może być bardziej efektem dekompozycji pirolitycznej niż faktycznego wrzenia salvinorinu A, poza tym waporyzatory dają mniejszą temperaturę (nastawione są głównie na THC które wrze w 204°C)
ps: jak ktoś nadal chce twierdzić, że do 277 C potrzeba zapalniczki żarowej to powodzenia
Bedzie jeden buch.I na otwartych gałkach Jezusowe fale bo pewno jako jedyny na tym Swiecie przemieszczam sie nie generujac mysli.
Jak widać sprawa niecierpiąca zwłoki.
Bardziej dym dzisiaj zapodałem w formie prawda czy fałsz"jak dało radę mnie oszukać? za pierwszym razem"
bo za pierwszym razem dalem w siebie jednego bucha z SD ,a potem bylo,na otwartych gałkach,fiz. siedzialem,miejsce:fotel w aucie na jednym rynku miasta, ktoś tutaj to pisał pierw "przejscie przez zero(rolowanie,czy mozna to opisywac jakbysmy ogladali film o jednej klatce ale z wolniejsza predkoscia tak aby widziec jak klatka naklada sie jedna na druga),zamek=kreator,nicość,prawie brak świad.kim byłem,wymieszanie sie z całością, "
dzisiaj na spokojnie w domu: 2 dymy z jednego mojego bicia,dulawka standard 50gr,zostal jeden buch 30% dulawki,ten sam srodek, 70%sdx17 do 30%tytex.
Utrzymałem sie.
Lecz po drugim buchu z pozycji siedzacej wydarłem metr dalej,rygorystycznie stojąc powiedziałem " Nie chce".
Koniec fazy.
Pierwszy raz nie jest fałszem,wyniku sie spodziewałem.
różnice:za pierwszym razem bylem ponad 80 godz na nogach,dzisiaj 5godz.
Po trochu z desperacji ale przede wszystkim dlatego, że czytałem ciekawe relacje na temat wpływu salvi na nałóg nikotynowy - wypaliłem skręta z filtrem (palę skręcane pety) ze szczyptą ekstraktu salvi, dałem równomiernie - minimalną ilość, zdecydowanie poniżej progu "wizji" i po prostu przeszło mi na to, żeby zapalić mj, zacząłem się pocić ale ciśnienie zupełnie minęło na parę dni, potem dałem jeszcze mniej i dzisiaj udało mi się uzyskać ten sam efekt bez spocenia się. Palę mj od dawna i zapewniam, że nie lubię się bez niej obchodzić przez dłużej niż dzień albo dwa...
"jedna jaskółka wiosny nie czyni" ale jakby się okazało, że działa to w ten sposób na wielu...to cholernie ciekawa sprawa, na jakieś wiarygodne badania salvinorinu z zakresu psychiatrii nie ma pewnie co liczyć, pewnie takich dot. nałogów nawet nie ma, może się mylę ale widziałem tylko te które dotyczyły chemii i farmakokinetyki.
Jako ze znow zawitalam do UK, od razu polecialam na Camden - ta dzielnica jest znana z cpunstwa, slynnych melin oraz zataczajacych sie ludzi typu Amy Winehouse, a wczesniej jakies tam dinozaury rock'n'rolla. Ale nigdzie w sklepach Turki nie maja szalwi. Jak pytam 'salvia, salvia', to udaja, ze nie rozumieja. Otoz, kumpela mnie uswiadomila, w celu zapobiegania zlazeniu sie zbyt wielu nacpanych gowniarzy, wladze dzielnicy zakazali sprzedazy szalwi w obrebie Camden.
[ external image ]
Wczoraj, po dlugiej przerwie,odkad ostatnio palilam salvie, siegnelam po skreta z lisci (ekstrakt zostawiam sobie na pozniej, jak mi sie przypomni moja tolerancja). Pierwszy raz nie mieszalam salvii z niczym innym. Szczerze? Straszne gowno wyszlo. Zapewne zapalilam za malo, aby miec rowna banie, a zarazem za duzo, aby swobodnie funkcjonowac. Weszly mi nieprzyjemne doly, takie stany bezwladu ciala, jak przy potwornym zmeczeniu, przy ktorym zapadasz w nerwowy, niespokojny sen. Porownalabym to do polaczenia MJ i lysiczek na skraju bad tripa. Oczywiscie przy bardzo slabych dawkach. Nie wiem, czy mi sie zmienil odbior, czy po prostu w moim przypadku nie nalezy jarac samej szalwi. Oczywiscie mam wiecej porcji i bede eksperymentowac dalej, ale chyba nie w najblizszym czasie, bo wczorajszy wieczor mnie mocno zniechecil. Jak siegam po weeda, to jest zupelnie inna bajka, pelen pozytyw. Tymczasem salvia wchodzi zupelnie inaczej. Aha, zeby bylo jasne, ten stan trzymal mnie okolo 1-2h, wiec wychodzi na to, ze bardzo dlugo. :wall:
Jesli ktos bedzie mi cisnal, ze jaralam skreta, a nie z lufy/fajki... Nie bylam jeszcze w zadnym 'smartshopie', a tutaj wszyscy weeda jaraja w skretach. Wszedzie kupisz bletki, ale wszelkie fajki czy lufki to po prostu Turas na Ciebie patrzy i mowi, zeby isc do specjalistycznego sklepu z tytoniem. Widzialam za to zajebista fajke kumpeli - metalowa, z wbudowanym sitkiem, zeby komety z szalwii ani MJ nie lecialy. Zajebista sprawa, musze takie cos ogarnac.
Jeśli jednak masz wyrzucić pozostałości to ja chętnie przyjmę :D
Nie..z dexem to juz sie nie zabawiam od dluzszego czasu. Wtedy bylam w liceum i to bylo takie nowe..teraz wszyscy zezarli dexa, wpieprzaja jakies nowe dziwactwa typu MXE - swiat juz nie jest taki sam :-D
Ciekawe, co by sie stalo, gdyby to polaczyc z grzybami. A z mj moglam polaczyc, tylko ze tez akurat mam resztke, no to szkoda mi bylo tak na pierwszy raz. Oby moje receptory po wczorajszej bad-fazie sie juz zaczely budzic do zycia. :cheesy:
recenzje, literatura, filmy, komiksy, wariaci, mordercy - takie tam...
+ dyskusje http://blood-luna.org ///
blood.luna pisze:MJ moglam polaczyc, tylko ze tez akurat mam resztke, no to szkoda mi bylo tak na pierwszy raz. Oby moje receptory po wczorajszej bad-fazie sie juz zaczely budzic do zycia. :cheesy:
MJ to polecam do salvi - zwłaszcza po, jak już człowiek dojdzie do siebie - też mnie zastanawiają grzybki, jakby nie działały tak długo to już dawno bym spróbował - boję się paru-godzinnego odlotu "na grubo" a końcówka fazy grzybowej nie pasuje mi zupełnie do palenia salvi (heh -do niczego mi nie pasuje )
co do receptorów...hmm-hymm-hmmm...ciekawe
już wcześniej odkryli, że można się do niej trenować, ale o tym, że ten "trening" zanika - wydaje się logiczne ale pierwszy raz o tym czytam
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
