Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 86 z 101
  • 43 / / 0
Cyrio pisze:
moja prośba jest następująca - gdyby ktoś miał dostęp jednocześnie do Szałwi i do vapo to można prostym testem zakończyć debatę czy zwykła zapalniczka ustępuje żarowej
ja próbowałam palić przy pomocy vaporyzera i niestety nie dało rady. efekty jakieś były, ale niestety za słabe i nie udało mi się nigdzie wyruszyć. również drugiej osobie, która ze mną paliła. potem przy paleniu z fajki nie było potem problemu, więc chyba wina vapo.
  • 422 / 1 / 0
Janka pisze:
ja próbowałam palić przy pomocy vaporyzera i niestety nie dało rady. efekty jakieś były, ale niestety za słabe i nie udało mi się nigdzie wyruszyć. również drugiej osobie, która ze mną paliła. potem przy paleniu z fajki nie było potem problemu, więc chyba wina vapo.
z tego co piszą na intełnecie :
tutaj jest, że się niby da
http://www.hipforums.com/newforums/show ... p?t=207690
Janka - tak a propos subiektywności doznań - bez urazy, ale to, że Tobie nie weszło - dowodzi tylko tego, że Tobie nie weszło, jeśli komuś się udało to wychodzi, że działa - poważnie, przy salvi ciężko mi uwierzyć w placebo :D - jak ktoś potrafiłby tak mocno wkręcić sobie efekt placebo to już żadne substancje mu nie są potrzebne

w erowidzie - jak ktoś nie znajdzie lepszego źródła uznam za najlepsze:
http://www.erowid.org/ask/ask.php?ID=3139
jest:
(tłumaczenie własne, wybiórcze i tak zredagowane aby pasowało mi do dyskusji - jak ktoś nie umie angielskiego - niech się nauczy...XXI wiek :P )
wg eksperta Daniela Sieberta - temperatura wrzenia (salvinorinu) nadal nie została jednoznacznie ustalona, szacuje się ją 277°C [...] problemy z waporyzacją polegają na tym, że widać gotowanie się, ale całość szybko przebarwia się na brązowy co może być bardziej efektem dekompozycji pirolitycznej niż faktycznego wrzenia salvinorinu A, poza tym waporyzatory dają mniejszą temperaturę (nastawione są głównie na THC które wrze w 204°C)

ps: jak ktoś nadal chce twierdzić, że do 277 C potrzeba zapalniczki żarowej to powodzenia
  • 7 / / 0
Panowie potrzeba mi szybkiej inf. Mam w rece coś takiego am-hi-co SD extract x17,1g w szkle,mam rółke,zapalniczke,dobre płuco, ale za hiny nie wiem ile mam tego wsadzic do dulawki wraz z tytextem?
Bedzie jeden buch.I na otwartych gałkach Jezusowe fale bo pewno jako jedyny na tym Swiecie przemieszczam sie nie generujac mysli.
Jak widać sprawa niecierpiąca zwłoki.
  • 279 / 2 / 0
0.03g ekstraktu z szybkich wyliczeń będzie odpowiadać 0.5g suszu - czyli już względnie mocny trip. Więc ja bym palił coś między 0.03g-0.05g ekstraktu. Łatwo policzyć. Ale ile chcesz to sam musisz wiedzieć ;)
  • 7 / / 0
dzięki kolego
Bardziej dym dzisiaj zapodałem w formie prawda czy fałsz"jak dało radę mnie oszukać? za pierwszym razem"
bo za pierwszym razem dalem w siebie jednego bucha z SD ,a potem bylo,na otwartych gałkach,fiz. siedzialem,miejsce:fotel w aucie na jednym rynku miasta, ktoś tutaj to pisał pierw "przejscie przez zero(rolowanie,czy mozna to opisywac jakbysmy ogladali film o jednej klatce ale z wolniejsza predkoscia tak aby widziec jak klatka naklada sie jedna na druga),zamek=kreator,nicość,prawie brak świad.kim byłem,wymieszanie sie z całością, "

dzisiaj na spokojnie w domu: 2 dymy z jednego mojego bicia,dulawka standard 50gr,zostal jeden buch 30% dulawki,ten sam srodek, 70%sdx17 do 30%tytex.

Utrzymałem sie.
Lecz po drugim buchu z pozycji siedzacej wydarłem metr dalej,rygorystycznie stojąc powiedziałem " Nie chce".
Koniec fazy.

Pierwszy raz nie jest fałszem,wyniku sie spodziewałem.

różnice:za pierwszym razem bylem ponad 80 godz na nogach,dzisiaj 5godz.
  • 422 / 1 / 0
odkryłem coś nowego - od paru ostatnich dni nie miałem jak zapalić - po prostu czekam aż zwyczajowy typ sam wróci z wakacji, znajomi też są bezradni z podobnymi problemami. Wiecie jak jest - ciśnienie, żeby zapalić mj nie zabija ale... no - człowiek by sobie zapalił i to mnie rozprasza.
Po trochu z desperacji ale przede wszystkim dlatego, że czytałem ciekawe relacje na temat wpływu salvi na nałóg nikotynowy - wypaliłem skręta z filtrem (palę skręcane pety) ze szczyptą ekstraktu salvi, dałem równomiernie - minimalną ilość, zdecydowanie poniżej progu "wizji" i po prostu przeszło mi na to, żeby zapalić mj, zacząłem się pocić ale ciśnienie zupełnie minęło na parę dni, potem dałem jeszcze mniej i dzisiaj udało mi się uzyskać ten sam efekt bez spocenia się. Palę mj od dawna i zapewniam, że nie lubię się bez niej obchodzić przez dłużej niż dzień albo dwa...

"jedna jaskółka wiosny nie czyni" ale jakby się okazało, że działa to w ten sposób na wielu...to cholernie ciekawa sprawa, na jakieś wiarygodne badania salvinorinu z zakresu psychiatrii nie ma pewnie co liczyć, pewnie takich dot. nałogów nawet nie ma, może się mylę ale widziałem tylko te które dotyczyły chemii i farmakokinetyki.
Ostatnio zmieniony 24 lipca 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 127 / 1 / 0
Salvia nadal jest legalna w UK. Pierwszy raz ja palilam jakies... 5?6? lat temu - wlasnie w UK. Kupilam na Camden Town w Londynie skreta, myslalam, ze koles mnie skroil na kase i wkreca mnie, ze to MJ, ale wtedy sie przekonalam, ze jest to zupelnie inne palenie. Tyle ze wtedy bylam na takim etapie w zyciu, ze wszystko chcialam laczyc z DXM, wiec... zupelnie inne doswiadczenia.
Jako ze znow zawitalam do UK, od razu polecialam na Camden - ta dzielnica jest znana z cpunstwa, slynnych melin oraz zataczajacych sie ludzi typu Amy Winehouse, a wczesniej jakies tam dinozaury rock'n'rolla. Ale nigdzie w sklepach Turki nie maja szalwi. Jak pytam 'salvia, salvia', to udaja, ze nie rozumieja. Otoz, kumpela mnie uswiadomila, w celu zapobiegania zlazeniu sie zbyt wielu nacpanych gowniarzy, wladze dzielnicy zakazali sprzedazy szalwi w obrebie Camden. %-D Brzmi moze dziwnie, ale w dzielnicy, w ktorej mieszkam z kolei wladze tejze dzielnicy zakazaly sprzedazy alkoholu po 22, wiec nie istnieja u mnie sklepy nocne. Jak sie nawale wieczorkiem, a nie mam w domu zapasow, to robie spacerek do dzielnicy obok. Sprzedawac nie mozna, ale spozywac oczywiscie tak. Totez szalwie da sie spokojnie zdobyc przez sklepiki w innych dzielnicach oraz przez sklepy internetowe.

[ external image ]

Wczoraj, po dlugiej przerwie,odkad ostatnio palilam salvie, siegnelam po skreta z lisci (ekstrakt zostawiam sobie na pozniej, jak mi sie przypomni moja tolerancja). Pierwszy raz nie mieszalam salvii z niczym innym. Szczerze? Straszne gowno wyszlo. Zapewne zapalilam za malo, aby miec rowna banie, a zarazem za duzo, aby swobodnie funkcjonowac. Weszly mi nieprzyjemne doly, takie stany bezwladu ciala, jak przy potwornym zmeczeniu, przy ktorym zapadasz w nerwowy, niespokojny sen. Porownalabym to do polaczenia MJ i lysiczek na skraju bad tripa. Oczywiscie przy bardzo slabych dawkach. Nie wiem, czy mi sie zmienil odbior, czy po prostu w moim przypadku nie nalezy jarac samej szalwi. Oczywiscie mam wiecej porcji i bede eksperymentowac dalej, ale chyba nie w najblizszym czasie, bo wczorajszy wieczor mnie mocno zniechecil. Jak siegam po weeda, to jest zupelnie inna bajka, pelen pozytyw. Tymczasem salvia wchodzi zupelnie inaczej. Aha, zeby bylo jasne, ten stan trzymal mnie okolo 1-2h, wiec wychodzi na to, ze bardzo dlugo. :wall:

Jesli ktos bedzie mi cisnal, ze jaralam skreta, a nie z lufy/fajki... Nie bylam jeszcze w zadnym 'smartshopie', a tutaj wszyscy weeda jaraja w skretach. Wszedzie kupisz bletki, ale wszelkie fajki czy lufki to po prostu Turas na Ciebie patrzy i mowi, zeby isc do specjalistycznego sklepu z tytoniem. Widzialam za to zajebista fajke kumpeli - metalowa, z wbudowanym sitkiem, zeby komety z szalwii ani MJ nie lecialy. Zajebista sprawa, musze takie cos ogarnac.
  • 5299 / 106 / 0
Szałwia po przerwie z tego co zauważyłem nie działa od razu jak powinna, coś jakby się receptory odzwyczajały. Trza kilka kopceń raz za razem żeby podziałała jak należy - tak bywało u mnie. Generalnie jeśli lubisz łączyć z dexem to może z nim połącz, acz lepiej może nie, jeśli już to może weź bakę na podkład, byle nie alkohol i to po 22 :) Nie poddawaj wojowniczko hardkoru

Jeśli jednak masz wyrzucić pozostałości to ja chętnie przyjmę :D
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 127 / 1 / 0
Mysle,ze wysylanie tego za granice nie powinno byc problematyczne, pachnie jak byle zielsko z stoiska z przyprawami, tylko takie wywietrzale z deczka :)
Nie..z dexem to juz sie nie zabawiam od dluzszego czasu. Wtedy bylam w liceum i to bylo takie nowe..teraz wszyscy zezarli dexa, wpieprzaja jakies nowe dziwactwa typu MXE - swiat juz nie jest taki sam :-D
Ciekawe, co by sie stalo, gdyby to polaczyc z grzybami. A z mj moglam polaczyc, tylko ze tez akurat mam resztke, no to szkoda mi bylo tak na pierwszy raz. Oby moje receptory po wczorajszej bad-fazie sie juz zaczely budzic do zycia. :cheesy:
"świat to lśniący ogród rozkoszy, którego owoce zrywać należy od razu" /// portal i forum nt. wampiryzmu:
recenzje, literatura, filmy, komiksy, wariaci, mordercy - takie tam...
+ dyskusje http://blood-luna.org ///
  • 422 / 1 / 0
blood.luna pisze:
MJ moglam polaczyc, tylko ze tez akurat mam resztke, no to szkoda mi bylo tak na pierwszy raz. Oby moje receptory po wczorajszej bad-fazie sie juz zaczely budzic do zycia. :cheesy:
dziwne, że ten "efekt się 1-2 godziny utrzymywał...może po prostu byłaś zmęczona ? ;-)
MJ to polecam do salvi - zwłaszcza po, jak już człowiek dojdzie do siebie - też mnie zastanawiają grzybki, jakby nie działały tak długo to już dawno bym spróbował - boję się paru-godzinnego odlotu "na grubo" a końcówka fazy grzybowej nie pasuje mi zupełnie do palenia salvi (heh -do niczego mi nie pasuje )

co do receptorów...hmm-hymm-hmmm...ciekawe
już wcześniej odkryli, że można się do niej trenować, ale o tym, że ten "trening" zanika - wydaje się logiczne ale pierwszy raz o tym czytam
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2013 przez Cyrio, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 86 z 101
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.