Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Ja zaczęłam brać kiedy go poznałam. Najpierw jako znajomi (może nawet przyjaciele), później jako para, ostro dawaliśmy czadu w weekendy. Z uwagi na moje efekty uboczne (głównie zatoki i ostra wysypka) zasugerowałam mu, że może powinniśmy zrobić weekend przerwy. Powiedziałam, że jeśli on chce to jego sprawa, ale niech mi na oczy speeda nie pokazuje ani nie częstuje. Byłam w szoku, bo nie tylko uszanował moje zdanie ale sam też nie ćpał. Niestety, gorzej to przeżył (fizycznie i psychicznie), ale od 3 tygodni jesteśmy czyści ;-)
Ja już zapomniałam w sumie, on ma kontakty. Decyzja oficjalnie nie padła, ale prawdopodobnie okazyjnie będziemy walić.
Bo ważne, żeby się ogarniać nie?
Toruska pisze:ale prawdopodobnie okazyjnie będziemy walić.
Bo ważne, żeby się ogarniać nie?
Oślepnąć, ogłuchnąć, zrobić albo przeżyć zamach
Mogę spędzić życie tak jakbym żył sto lat
Kochać i być kochanym i zostawić swój ślad
Czy to jest w nas i musimy spaść nisko?
Co? Możemy wszystko!"
Toruska pisze:Ja już zapomniałam w sumie, on ma kontakty. Decyzja oficjalnie nie padła, ale prawdopodobnie okazyjnie będziemy walić.
Bo ważne, żeby się ogarniać nie?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
Chyba się wjebałem. Pierwszy raz jakoś w 2009 na sylwka i do 12.2012r cisza. Jakoś w połowie grudnia (2012) stwierdziłem że łatwiej będzie zdać egzaminy na amfie i tak zacząłem "ciąg" od połowy stycznia. Na początku tłumaczyłem sobie że tylko egzaminy i koniec (czyli tak do początku marca). Dzień wyglądał następująco:
- 7 rano - kreska
- 7-15 - uczelnia
- 16 - DOM i kimono na 2-3h.
- 18-19 - pobudka i kreska
- 3 nad ranem - kimono.
I tak leciało przez sesje. Oczywiście po sesji nie przestałem brać, ciągnęło się to do połowy kwietnia. 10 dni przerwy i znowu ciąg do końca maja. Znowu ok 10 dni przerwy i kolejna sesja = futrowanie. Po ostatnim egzaminie znowu stop, na jakieś 4-5 dni... do dzisiaj. Dostałem wyniki, wszystko zdane, pozostaje tylko obrona we wrześniu czyli trzeba to uczcić. Uczciłem to w ten sposób że kupiłem 5g (1g może być za mało, a 2 za "droga" w porównaniu do 5). Kurwa, to chyba ostatni dzwonek, tylko... jak?
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów - życie chuja warte..."
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ciężko wyczuć, raczej nie zauważyłem nic niepokojącego, oprócz typowych zwał jak z rana nie zapodam. Jedzenie na siłę wpycham w siebie (+ cały czas biorę zestaw witamin z olimpu, dodatkowo potas). W sumie to nigdy jeszcze nie zarwałem typowo nocki, zawsze starałem się kimnąć przynajmniej te 2-3 godziny. Mam swój sposób na sen po futrze ("konik" + dwa piwka i kimono na zawołanie :-) ). Przez te dni co miałem przerwę to "dojście do siebie" zajmowało max 3 dni, sen się unormował, tylko lekko przymulony chodziłem ale ogólnie bez większych przygód (może oprócz mega popierdolonych snów i darcia się przez sen przez 2-3 dni po odstawieniu).
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
