Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
  • 2149 / 289 / 0
160mg majki/d, ja bym próbował rzeczywiscie je spozywać. tak ze 12 wieczorem po wyprasowaniu i rozpuszczeniu (chyba, ze pogryzienie wystarczy) i kolo poludnia wg uznania, moze ze 2 (żeby nie czuć sie źle) i chociaż te 2 dziennie zostawiać, zeby raz w tygodniu się ugrzać. po dluższym jedzeniu majki rosnie biodostępnosć, poza tym dłuższe dzialanie i prawie nieszkodliwa forma cpania. Aha, doustnie potrzeba 6 razy więcej majki, zeby osiągnąć ten sam efekt przeciwbólowy jak przy iv, ale dawka dobowa jest juz tylko 3 razy mniejsza, spada tempo metabolizmu przy spożywaniu. Do tego można zawsze dokładać kodę, a jak wzrosnie tolerka i cheć cpania zawsze można opracować metodę izolacji, bz i wiadomo. ja kiedys myślalem, ze bardzo bym chcial dostawac 400mg/d i wtedy bym jadl majkę, ale 160 też by mnie cieszyło.
Ostatnio zmieniony 27 maja 2013 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 343 / 7 / 0
morfina jest super, ale przy morfinie jest jedno ale- dla ćpuna nigdy nie ma morfiny za dużo. Obojętnie jaką ilość morfiny by się załatwiło, to można ją bardzo szybko wyćpać, do tego jeszcze ogólnie spada satysfakcja z ćpania- mowa tutaj jest o ostrych ciągach, gdy morfiny ma się naprawdę dużo. Ale dziwne jest to, że aż takiego kłopotu nie ma przy heroinie, dlatego jeżeli chodzi o ciągi, to morfina się nie nadaje! Do ciągów dużo lepiej nadaje się heroina. To chyba dlatego tworzone są programy heroinowe, a nie morfinowe.
Uwaga! Użytkownik Motor niczyj jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 286 / 3 / 0
ja bylem niezadowolony bardzo z pozostalych 2 substytutow i pytano mnie wprost co chce wybralem morfine w tabletkach nie sadzilem ze mi dadza same 10mg ! jestem na 240/d i ciagle mi malo wiec powoli jade w gore z dawka. A wogole to jaki program??? normalnie w szpitalu w poradni uzaleznien to dostalem a nie jakies programy konszachty kombinowanie nieporozumienie w polsce powinno sie zlikwidowac wszystkie te programy i zrobic tak jak tu role programow przejac moga poradnie uzaleznien np. od alkoholu - przystosowalo by sie i to lekarz w takiej poradni czy tez rodzinny czy jakokolwiek posiadajacy licencje do leczenia cpunow moglby pisac ot a same substytuty powinno sie odbierac tam gdzie jest na to miejsce czyli w aptece a nie potworzono jakies chore programy z napietnowaniem narkomana jako elementu i oddzielanie od "normalnych" pacjetow !!! masakra w tej polszy ludzie zrobili ruskie zadupie z polski a kiedys to byla zachodnia europa ;)
  • 2149 / 289 / 0
Motor niczyj pisze:
Morfina jest super, ale przy morfinie jest jedno ale- dla ćpuna nigdy nie ma morfiny za dużo. Obojętnie jaką ilość morfiny by się załatwiło, to można ją bardzo szybko wyćpać, do tego jeszcze ogólnie spada satysfakcja z ćpania- mowa tutaj jest o ostrych ciągach, gdy morfiny ma się naprawdę dużo. Ale dziwne jest to, że aż takiego kłopotu nie ma przy heroinie, dlatego jeżeli chodzi o ciągi, to morfina się nie nadaje! Do ciągów dużo lepiej nadaje się heroina. To chyba dlatego tworzone są programy heroinowe, a nie morfinowe.
To ty pisaleś, ze jak ćpamy sama morfinę tro w końcu ona przestaje dawać euforię, a heroina nie? Ciekawe zjawisko. ja przy pst juz mialem tak, ze ćpanie w ogólke njien dawalo mi lprzyj3emnosci, tylko zamulenie, za dużo ćpalem wtedy. mysliusz, ze przy heroinie by tak nie było?
  • 880 / 23 / 0
Ja mogę poweidzieć ze coś w tym może być... morfina tak nie tupie, nie grzeje tak mocno, przez co duzó szybciej może tracić swój urok.

Zresztą Stary Dziad też mógłby napisać coś o tym jak szybko można rpzerobić dużą(zdawałoby się) ilosć morfiny...
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 1550 / 217 / 0
Oj, można , można, już się gdzieś żaliłem, że 54 szt. MST60 poszły mi w 8 dni. Ciągle było jak zwykle za mało... A do następnej wizyt u lekarza prawie miesiąc, który trzeba jakoś przeżyć.
A jeśli chodzi o palenie majki, to uważam to za bezsens. Dostępność biologiczna taka jak przy podaniu p.o. a w chuj jebania się z przygotowaniem.
Poza tym, @warmshade, niezależnie czy łykasz, czy podajesz i.v. to jesteś ćpunem.
Dla mnie twoja postawa, to zwykła hipokryzja.
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2013 przez stary dziad, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 840 / 27 / 0
gazyfikacja plazmy pisze:
Motor niczyj pisze:
Morfina jest super, ale przy morfinie jest jedno ale- dla ćpuna nigdy nie ma morfiny za dużo. Obojętnie jaką ilość morfiny by się załatwiło, to można ją bardzo szybko wyćpać, do tego jeszcze ogólnie spada satysfakcja z ćpania- mowa tutaj jest o ostrych ciągach, gdy morfiny ma się naprawdę dużo. Ale dziwne jest to, że aż takiego kłopotu nie ma przy heroinie, dlatego jeżeli chodzi o ciągi, to morfina się nie nadaje! Do ciągów dużo lepiej nadaje się heroina. To chyba dlatego tworzone są programy heroinowe, a nie morfinowe.
To ty pisaleś, ze jak ćpamy sama morfinę tro w końcu ona przestaje dawać euforię, a heroina nie? Ciekawe zjawisko. ja przy pst juz mialem tak, ze ćpanie w ogólke njien dawalo mi lprzyj3emnosci, tylko zamulenie, za dużo ćpalem wtedy. mysliusz, ze przy heroinie by tak nie było?
przy heroine tak nie ma napewno - pisze to z własnego doświadczenia wiec info 100% ! hehe
co do majki tez słyszałem takie historie ze po pewnym czasie przestaje klepać odpowiednio ale to już ja Ci nie udziele 100% info bo zwyczajnie nie będę pisał i wymądrzał się na tematy z którymi miałem tylko chwilowe doczynienie.
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1550 / 217 / 0
Powiem Ci, Czarny, że po paru latach grzania heroiny pojawia się to samo zjawisko. Nie wiem dokładnie, ile masz stażu w tej zabawie z helcią, ale o ile się orientuję, to nie więcej niż 5 lat i to przerywanego detoxami. Gdybyś pogrzał w ciągu bez przerw te lata, to zobaczyłbyś jak szybko zanika przyjemność, jest to tylko parę chwil po strzale, pozostały czas to tylko brak skręta. Trzeba wtedy naprawdę dużo przywalić, żeby poczuć coś dłużej. Często tak nieświadomie zabijają się stare grzejniki. Tolerancja na działanie euforyczne rośnie b. szybko, natomiast tolerancja na dwa czynniki: zwężanie źrenic i depresję oddechową rośnie w niezbyt dużym stopniu. Przy długim grzaniu przedział między dawką dającą efekty euforyczne a dawką potencjalnie śmiertelną niebezpiecznie się zawęża. Łatwo wtedy przedawkować - "bo za mało", "bo działanie do dupy".
Ostatnio zmieniony 02 czerwca 2013 przez stary dziad, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 800 / 8 / 0
Pewnie że po jakimś czasie i brown przestaje działać tak pięknie jak powinien. Z obserwacji 3 letniego ciągu u kolegi i koleżanki którzy biorą aktualnie 5-6 ćwiar na dzień to działania ujebania wogóle nie widać. Po prostu czują się normalnie i mogą przetrwać normalnie cały dzień dobrze się czując - zero przysypiania, tylko zwężone źrenice, odczucie wjazdu znikome wręcz tylko na początku. Ciąg bez żadnej przerwy detoksowej. Dodam że zawsze biorą po jednej na raz. Wychodzi co około 2,5-3 godziny w ciągu dnia. Przez moment chodzili uwaleni jak stuknęli klona do ćwiary. Wtedy to tak. W innym wypadku działanie jedynie zaleczające skręta. Z czasem gdy nie ma żadnej przerwy bierze się po prostu po to żeby się czuć normalnie. Teraz idą na metadon z tego co mi wiadomo.
  • 840 / 27 / 0
Tak tak jest jak Grizzly napsiał tyle ze mi nie o to chodziło ja słyszałem po prostu że ta majka przestaje działać i nie zbyt dobrze się nawet po niej czujemy. ( to tylko słyszałem bo sam nie miałem doczynienia z majką w ciągu wiec nie wiem nawet na mnie zbyt dobrze nie podziałała gdy kiedyś pukałem)
wiadomo ze brown po pewnym czasie daje nam tylko normalność to jest chyba zmora każdego narkomana tyle że ja akurat za każdym razem gdy pukałem heroinę to odczuwałem tą euforię być może dlatego że często musiałem dojeżdzać po towar już na zgięciu nie wiem tego ale za każdym razem nawet gdy waliłem już 4-5 ćwiary na dzień. (nie trwa to tyle co z początku że od strzału do strzału cały czas przysypki łapiemy , ale jakiś x czasu to trwa później dopiero zaczyna się normalność później kolejny strzał , euforia , nornalność , strzał i tak wkólko )
mam znajomego teraz który jest w ciągu bez żadnej przerwy z 5-6 lat i obecnie jest na 10-12 ćwiartkach ( tak wychodzi dilowanie towarem gdy mamy go pod dostatkiem tolerancje wyjebał se chłopak w kosmos, ja długi czas jak ustaliłem sobie pewną dawkę starałem się jej nie przekraczać i tylko odświętnie więcej puknąć co pomogło mi w trzymaniu tolerki na wodzy) i nawet on mówi że przy każdej ćwiarze jest git wiadomo że to nie trwa tyle czasu gdy się zaczynało to rzecz logiczna.
Co do wjazdu to nikt mi nie wmówi tego ze go przy heroinię nie ma jak się ćpa nawet i 10 lat bo wjazd akurat przy heroinie jest za każdym razem nawet jak człowiek jest ujebany ( wtedy wiadomo że jest słabszy niż byśmy przyjebali nie zgięciu) wjazd nawet jak nie jesteśmy wpierdolenie przecież nie trwa godzinny czasu a zaledwie parenascie sekund max @StaryDziad ja jak byłem w ciągu to nie miałem żadnych przerw tylko ćpałem cały czas teraz obecnie jakieś półtorej roku jestem na syropie i pukam tylko raz na jakiś czas a później staram się stopować tyle ze widzę już ze zaczyna się robić problem z tymi stopami i nie wesoło się robi coś mi przypomina że tak właśnie kiedyś się wjebałem oby tak teraz nie nastało bo swoje już wycierpiałem i nie bardzo chce przeżywać kolejny raz nawet teraz nie mogę sobie za bardzo na to pozwolić musi mi wystarczyć tyle co mam.
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
Newsy
[img]
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca

Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.

[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.