z tydzien temu gdy wyszedlem z autobusu zobaczylem na lawce spiacego pijaka. chlop z 50-60 lat. wyniszczony, brudny, obdarty (z godnosci tez), kilka blizn na twarzy. ile zyje nie widzialem takiego widoku i pewnie na dlugo go zapamietam.
alkohol jest legalny. niszczy cialo i psychike. cale rodziny. powoduje agresje. silnie uzaleznia psychicznie i fizycznie. juz nie mowie o wypadkach drogowych. widok pijanej kobiety jest wyjatkowo zalosny. od dawna sie slyszy, ze alkoholizm to duuuzy problem w naszym pieknym kraju. mam wrazenie, ze tylko duza podwyzka jego ceny sprawi, ze ludzie wyjda na ulice. podobno alkohol jest ok, bo to nasza slowianska kultura i bardzo dobrze wiemy jak dziala itp.
i teraz powiedzcie mi czym sie rozni taki pijak od heroinisty dajacego po kablach albo osoby palacej crack? uzywanie tych dwoch substancji prowadzi do tego samego, a roznia sie jedynie legalnoscia.
jaki panstwo ma interes w tym, zeby narkotyki byly nielegalne, jak zarowno narkomani jak i alkoholicy potrzebuja fachowej pomocy? bez niej beda cpac i pic do smierci. zwykla hipokryzja czy wspieranie mafii? a moze nie chca miec kolejnego duzego problemu spolecznego? legalne narkotyki sa przynajmniej czyste, a ich cena nizsza. czyste igly to tez jakies grosze. ale to niby nasze pieniadze z podatkow...
moim zdaniem jezeli wszystkie narkotyki sa nielegalne to alkohol tez powinien taki byc. albo wszystkie substancje powinny byc legalne albo wedlug kryterium szkodliwosci tylko niektore psychodeliki i kawa. niektorzy nawet mowia ze cukier rafinowany (prawdopodobnie ten, ktorym slodzicie) jest narkotykiem. zucie lisci koki nie jest rownoznaczne z wciaganiem kreski. ja zalegalizowalbym wszystko, co nie uzaleznia fizycznie (+kawa, cukier).
co Waszym zdaniem powoduje taki stan rzeczy? Hipokryzja, minimalizacja strat spolecznych, niewiedza, powiazania rzadu z mafia, a moze cos innego?
co Waszym zdaniem powoduje taki stan rzeczy? Hipokryzja, minimalizacja strat spolecznych, niewiedza, powiazania rzadu z mafia, a moze cos innego?
moim zdaniem- jednym z najcięższych. tyle.
co Waszym zdaniem powoduje taki stan rzeczy? Hipokryzja, minimalizacja strat spolecznych, niewiedza, powiazania rzadu z mafia, a moze cos innego?
Przez całe życie wbijano im do głów, że narkotyki to tylko niebezpieczeństwo, śmierć, uzależnienie i zło. Więc do ich świadomości nie dochodzą rzeczowe argumenty. Mogą przeczytać setki artykułów i poznać dziesiątki badań lekarskich, a i tak zadowoli ich w pełni postawa pani Kempy w telewizji, która twierdzi, że marihuana to śmierć i furtka do twardych narkotyków. Głębszy wysiłek intelektualny w tym temacie jest dla nich czymś bezsensownym, absurdalnym (bo przecież każdy debil wie, że narkotyki są złe i zabijają) i nieosiągalnym.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.