Tyler Durden pisze:Ja mam takie sposoby:
1. Chlorek potasu + węglan magnezu w dużych dawkach (jak trzeba to i 2g), działa szybko i wysoce skutecznie,
2. Imbir + żeń-szeń w wysokich dawkach to miks zbijający wazo (siłą rzeczy obniża ciśnienie),
3. Alfa-blokery (skuteczne i bezpieczne ze stimami, ale niebezpieczne z dysocjantami - uważać nawet jeśli macie w miksie stymulującym dysocjant w niskiej dawce! Mogą powodować z dysocjantami wysoką neurotoksyczność),
4. Ostatecznie depresanty takie jak benzo.
Imbir niestety wydaje się zbijać działanie euforyczne. Żeń-szeń sam w sobie podnosi ciśnienie - czy w przypadku połączenia z imbirem nabiera innych właściwości?
Magnezu stosuję zawsze ok. 500mg jonów (ok. 2g chelatu) i potasu 2x 900mg jonów + sporo z diety. To zdecydowanie podstawowe, najbezpieczniejsze, najlepiej dostępne i najskuteczniejsze combo do stymulantów. No i co najważniejsze - nie spłaszcza nam efektów euforycznych.
Mało kiedy muszę go używać, na pierwszy rzut też wystarcza potas i magnez, taka liczba jonów jak podałeś jest wystarczająca nawet przy amfetaminach do ustabilizowania ciśnienia, zbicia wazo i niepokoju i pozostawienia stymulującego działania.
kreha1 pisze:a jak z mirtazapiną? bo nigdy nie zauważyłem lub nie zwróciłem na to uwagi...toshiro mifune pisze:nie wiem co za debil zasugerował beta blokery _(co chwlke ktos powiela)i tak samo nigdy nie bierzcie mianseryny po metkacie/amfie bo sie robi dodatnie sprzeżenie zwrotne adrenaliny ...
Jak ktoś jest kozak to może wrzucić selegiline, tylko za ten głupi pomysł nie biorę odpowiedzialności.
Wiadomo że co innego przed stymulantem i gdy wiemy jaka dawka obu, a co innego już po stymulancie.
Blepharospasm pisze:coś mi sie nie chce wierzyć żeby magnez nawet w kosmicznych dawkach był w stanie uspokoić serducho i ciśnienie po stymulantach. Gdyby to było takie proste
Co do selegiliny to mi ona nic nie daje jeśli chodzi o ciśnienie, poza tym iMAO-B są z zasady hipertensyjne, to iMAO-A zbijają ciśnienie, ale nie polecam ich wrzucać przy wysokim ciśnieniu, bo można w skrajnych przypadkach dostać takiego zalegania krwii w naczyniach (nie wiem jak się nazywa ten termin, ale to wtedy jak krążenie nie jest równomierne; jeśli z sele jest podobnie u kogoś, że niby działa, to też nie polecam).
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
