wwr18 pisze:A najlepiej w trakcie snifowania, przed i po kresce, psikać sobie do nosa acatar.
Astral Walker pisze:Acatar oddziałuje na śluzówkę mniej więcej w taki sam sposób jak mefedron
A spray również krzywdy nie zrobi, chyba że się wpierdala w nos końcówkę myjki ciśnieniowej wy kurwa debile - te preparaty są projektowane do aplikacji donosowej
polecam również Linomag, można po zabawie zrobić sobie niewielką kuleczkę i wciągnąć nosem do jednej i drugiej dziurki
porównanie mam do innych ketonów bo mefa nigdy nie 'żarłem'
Piszę z bardzo poważnym dla mnie problemem. Otóż od jakiegoś czasu, ~2 miesięcy po nawet jednej kresce mefy zatyka mi nos na ładnych parę dni. Na początku gluty są żółte, a gdy je wysmarkam leci już przezroczysty katar. Próbowałem już soli fizjologicznej oraz kropel do nosa xylometazolin, obydwie rzeczy bezskuteczne. Dodam, że nie ćpam tego dużo, bo średnio raz na dwa tygodnie pójdzie sztuka.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
