Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Motor niczyj pisze:
Dodam tylko, że znałem dr Zgirskiego, był to bardzo mądry człowiek, który w swych publikacjach przedstawiał rewelacyjne teorie, jednak na tamte czasy te teorie były za odważne i za mądre. Dopiero po kilkudziesięciu latach świat naukowy zaczął akceptować poglądy dr Zgirskiego.
Podzial na kategorie OD i DO całkowicie do mnie trafia choc jest uproszczeniem. Jestem przekonany, ze dzięki opiatopm nadal zyje, potrafię brać niezbyt silnie dzialajace dawki, dbam o utrzymanie tolerki na mniej więcej stalym poziomie. Każdy rok zycia jaki mi zostal zawdzięczam opiatom, niestety. Z ta depresją to tak jest, ze lekarze nie traktuja jej powaznie, szczetgólnie u osoby, która używa zakazanych substancji (w benzo moze być wjebana, nie przeszkadza, ale nielegalnie kupiona morfina, czy trawka...), u mnie od niedawna lekarze stawiają diagnozę nawracajaca depresja. do tego potrafili pisać w wypisach, ze mam zaburzenia psychiczne (ta depresja i nastepstwa) spowodowane ćpaniem, gdzie ćpanie było później.
.
A o miejscu swego zamieszkania pisałeś chyba przez MIESIĄC w pewnej gorącej dyskusji...
Problemem jest to że ludzie domonizują opiaty przez pryzmat jendostek które totalnie NIECHCĄ kontrolować swojego nałogu, który uważam jest najmniej szkodliwym nałogiem w ciągach... Możecie mnei wyśmiać ale uważam że baka palona w dużych ilościach jest dużo bardziej szkodliwa niż opio brane w ciągu w ilościach satysfakcjonujących-demotywacja, często psychozy, wyalienowanie, roztargnienie... można by tak wymieniać bez końca... A opio? Jeśłi o mnie chodzi to w rozsądnych ciągach(innych nie miewam) jedyne co to późno chodzę spać i długo śpię bo mi metabolizm zwalniają, ale to też dało by się ogarnąć, a po za tym wieczorna robota zabiera dużo czasu
GP jełśi kiedyś mielibyśmy się spotkać to z chęcią porozmawiam o tym pomyśle lekarza, bo cel naprawdę jest szczytny-puki lekarze i decydenci nie zrozumieją lepiej uzależnienia opiatowego i puki nie spojrzą na to z innej nieco strony puty ludzie którzy lubią się ugrzać a mimo tego ogarniać resztę życia z przyjemnością nie będą mieli takiej możliwośći...
Jeśli była by opcja rozwinąć pomysł o dodatkowych ludzi siedzących w temacie to ja się chętnie pisze, a do tego myślę żę jeszcze bym znalazł paru osobników z łdz którzy z chęcią opowiedzą jak to wszystko faktycznie wygląda....
No ale wracając do Fiesty, strasznie pocisnąłeś GP-ja mam wrażenie żę on chciał dobrze dla Ciebie a Ty się wkurwiasz żę coś tam niby leżysz i Cie kopią... -.- Kurna no Men weź się nie obrażaj i nie popadaj w psychozy bo nic z dyskusji nie będzie z takim podejsćiem z naszej strony.... :hug:
jo
Chociaż z drugiej strony rozumiem trochę Fiestę bo faktycznie niektórzy jadą go jakby dla zasady na takim motywie jak to Fiesta opisał(dokopać jak jest okazja), ale fakt też faktem że sma się czasami o to prosisz-chociażby ciśnięcie na moją robotę żę nie działa gdy kilka osób w tym ludzi z doświadczeniem zarzekało się że dizła i nie ma prawa nie działać, a Ty dalej swoje.... kumasz men?
.
Ale dlatego ja o tym pisze, aby uprzedzić, że po 35 latach i po szybkiej lekturze, to ja dziś niewiele z tego pamiętam. Dlatego warto wziąć poprawki pod moje relację. Teraz np sobie przypomniałem, że chyba nie było terminu DO, ale był użyty termin KU (ku jakiemuś celu). Ale jednak ogólny zarys tej myśli chyba napisałem poprawnie
Motor niczyj pisze:Ja bym wolał, abyś się ode mnie odwalił. Skoncentruj się na konkretnych problemach, na konkretnych tematach dyskusji, a nie na mnie. Co to jest za zarzut- twoje opinie to bełkot???
Co to określenia bełkot, też nie wyrazilem sie jasno, chodzi mi o przeogromną agresję bijacą z wielu twoich postów, oskarżenia itd. Jeśli naprawdę myslałeś poważnie o wyżej opisanej aktywnosci, to nic z tego nie wyjdzie bo nikt ci nie pomoże, ludzie po prostu sie ciebie boją, albo nie traktują poważnie. A moze dzieki innemu podejściu mógłbyś osiągnąć swój, tak z resztą wazny cel.
A jeśli czujesz się urażony, to przepraszam i obiecuję skonczyć dyskusję w tym stylu.
better
masz maila :)
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
