Chciałem wam opowiedzieć swoją sytuację, ponieważ od pewnego czasu jestem na etapie (juz chyba zbyt długo ćpałem i dlatego nie wiem co mam robić) "ćpania" substytucyjnego (jestem uzalezniony od opio), tak że w sumie poukładałem sobie życie całkiem nieźle.
Obecnie z przyczyn "technicznych' musiałem z bupry przejsc na metadon, który wczoraj zakonczyłem pijac 3,5ml więc dziś miałem przyjemnośc doznać od samego początku objawów odstawiennych które zmuszony byłem zaleczyc kodeina (4 paki antka) by ruszyć i normalnie funkcjonować w pracy.
Na wejsciu mega spuchlem (doslownie moze z 5 min. po wypiciu zrobiłem się jak balon + swedzenie do teraz), wiec wrzuciłem 1 tabletkę Aviomarinu i teraz efektem ubocznym dla mnie jest to po co zawsze brałem (czyli całkiem niezła moca, faza aż jestem zdziwiony bo żarłem po 900mg i 300 mg tramca jak konczylem przygode całkowicie w zeszlym roku).
tam ze dwa, trzy razy zarzucilem kode gdy czekałem na plastry i tak jak teraz niestety NIE miałem żadnego dostępu.
Nie mam ochcoty ćpac już zadnych opiatów (chciałbym dalej kontynuować sybstytucje, najlepiej tRANSTECKAMI jak do tej pory to było), ta faza jest fajna ale ja juz z niej wyrosłem, mam inne priorytety w życiu i chciałbym w końcu normalnie funkcjonować, oraz dzięki buprenorfinie mógłbym dalej normalnie się uczyc/pracować.
Teraz sytuacja wygląda tak, że NIGDY nie byłem u żadnego lekarza (oporcz prywatnie po benzosy i tamten daje tylko klony i alpre bo juz chciałem się nie raz próbowałem dogadywać), ani na żadnym leczeniu/detoxie.
Również z pewnych przyczyn, nie moge iśc do lekarza publicznego NFZ i powiedziec mu o uzależnieniu (nie chce miec w papierach "nasrane", brzydko mówiac).
Na dobrą sprawę, potrzebuję dostać się prywatnie do lekarza po recepte na buprenorfinę.
Najgorsze jest to, że j/w wspomniałem byłem już na 1,5mg plastra/doba; potem przsiadka na mietka (100ml, po 5ml/doba) i dzis te 600mg kody ktore mnie niezle porobilo.
Skret byl mocno uciazliwy, a o dzialaniu kody/tramali/PST i morfiny juz zapominam i chcę zapomnieć dlatego schodze na buprze (no teraz na metadonie przez ostatnie 20 dni).
Potrzebuję POMOCY w leczeniu w stolicy naszego pięknego kraju...
Także, jak ktoś ma jakieś doświadczenie/-a prosiłbym o pomoc.
POzDRAWIAM
FuckFriendz pisze:Na dobrą sprawę, potrzebuję dostać się prywatnie do lekarza po recepte na buprenorfinę.
Chcesz się prawdziwie leczyć.. co ci szkodzi jak mieszkasz w mieście wojewódzkim, iść na oddział toksykologii a później na NA/terpię (lub obydwie rzeczy naraz?)
Nie mam ochcoty ćpac już zadnych opiatów (chciałbym dalej kontynuować sybstytucje, najlepiej tRANSTECKAMI jak do tej pory to było),
No świetny pomysł, na prawdę :-D
Polecam czytać jako dobry przykład stadium zaawansowania mechanizmów nałogowych. :D
Takim planem na siebie nie załatwiasz sobie choćby najmniejszej rzeczy, żeby twoje życie w jakiś sposób zmieniło się na lepsze (dalej kombinowanie bupry po lekarzach, dalej ogromny strach jak się kończy a telefon nie odpowiada, dalej załatwianie substytutów substytutu i w ogóle zadawanie się z tym całym opio środowiskiem, no bo mietka gdzieś musisz kupować) to raz, a dwa, że z drugiej strony nawet dobrze się nie uwalisz. Jak dla mnie to po prostu twoja psychika nie potrafi sobie poradzić z myślą, że organizm zostałby pozbawiony opio. Do tego stopnia rozwinąłeś w sobie ten mechanizm, że pewnie nawet nie rozważałeś L4 i detoksu? Traktujesz mikro dawkę opio w swoim organizmie jako niezbędny element metabolizmu, prawdopodobnie można by cię teraz wyzerować podając placebo z rolkami na sen. (ale to tylko moja opinia, lol)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.