Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
W przeciwnym wypadku można stracić kontakt z rzeczywistym światem patrz użytkowniczka o nicku romantyczka.
Należy zachować dystans, choćby nie wiem co, a z prawdziwym "wyjściem z ciała" DXM ma tyle wspólnego co jabłko z oponą.
To nawet koło OOBE nie stało.
Co nie zmienia faktu że DXM jest po prostu zajebisty, te przeżycia są unikalne, mój absolutny faworyt for eva'.
Chyba że wymyślą coś jeszcze lepszego kiedyś, kto wie.
Po przeczytaniu posta: Fakt dex jako pierwszy pokazał mi do jakich dziwności jest w stanie dojść mój umysł- np. spotkanie "jaźni wypełniającej rzeczywistość siecią mackowatych połączeń i będącej szyderczym diabłem". He he. Ale to tylko wkręt był...
...Chyba.
Substancja może i jedyna w swoim rodzaju, ale samopoznanie? Nie zauważyłem tego nigdy.
To po tym poznawałem swoje prawdziwe JA.
Po dexie, co najwyżej inne krainy i super zjazd.
Depersonalizacja niewiele ma wspólnego z odkrywaniem swojej prawdziwej jaźni.
ShadySharky pisze:Chyba że wymyślą coś jeszcze lepszego kiedyś, kto wie.
Przestańcie wreszcie przypisywać moje odklejenie DXM. Po pierwsze nigdy nie zjadłam go jakoś dużo, nawet 4 plateau nie znam. Po drugie, wolę psychodeliki. Po trzecie, zawsze byłam dziwna. Po czwarte, studiuję, mam przyjaciół, radzę sobie w społeczeństwie.
Są ludzie, którzy nic nie biorą i mówią dziwniejsze rzeczy ode mnie. Po prostu trzeba się trochę zainteresować rozwojem duchowym i nie słuchać propagandy w telewizji.
Każde doświadczenie czegoś nas uczy. Zwłaszcza, kiedy obserwator jest inteligentny i otwarty. Im bardziej niecodzienne przeżycie, tym więcej możemy z niego wyciągnąć. DXM ma potencjał. Nic jednak nie zrobi za nas sam. Nie da nam , ot tak oświecenia. Może nam pokazać odmienny stan świadomości, a od nas zależy jak to wykorzystamy.
Każde doświadczenie czegoś nas uczy.
I tak, też od razu poczułem tę "magię" i niesamowitość, precyzję opisywania wszechświata i chwili obecnej, kontaktów międzyludzkich, sieci zagadnień werbalnych i ruchowych. Do tego to poczucie ciała jak robot, speed... Tak jakbym całe życie leżał, a nagle dostał nóg. I wszystko wokół takie poukładane w całość (no, chyba że bomba jest za duża). Emanująca zewsząd przejrzystość, powaga chwili, efemeryczne królestwa...
I jak tu nie zbłądzić w religię dragów, kiedy coś takiego jest moim udziałem? Ale jednak mi się to udało. Nie uważam, żeby był to klucz do czegokolwiek. Raczej jak dobra książka. Coś, co jest, ale tego nie ma. Tylko łatwiej się wczuć, bo to sam mózg pisze tę książkę. Tyle.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
