I’m medicated, how are you?
Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
I’m medicated, how are you?
Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
1) Na serio, dla siebie, jakieś trzy albo sześć sztuki jakichś różnych odmian auto, na powietrzu. Jak rozumiem, mogę siać w odstępach parotygodniowych, np. 20 kwietnia, 10 maja, 5 czerwca? Mam nadzieję że cokolwiek uda mi się zebrać ;)
2) Coś z jajem. Mam parę upatrzonych miejsc w okolicach. Ugory na odludziach, porośnięte wysokimi krzaczorami. Plan jest taki, że zasadzę ze trzy pojedyńcze roślinki zupełnie na komandosa, czyli zasadź i zapomnij. Najwyżej szlag je trafi. Ale zależy mi na tym, żeby to była jakaś odmiana która wyrośnie maksymalnie - w różnych sklepach widze i takie co powyżej 2,5 metra mają rzekomo mieć. Jaką odmianę byście polecili do tego eksperymentu, na nasz klimat, i jaki termin kiełkowania/sadzenia?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
