Odnośnie brania bez czytania i czekania to mam duże zastrzeżenie - możesz złapać ciężki bodyload i wpaść w paranoję/histerię/badtrip związany ze śmiercią - to nam nakręci spiralę coraz gorszego humoru. Warto spodziewać się nawet mało typowych objawów.
To o czym mówi również blablab potrafi zmiażdżyć na kilka dni równowagę psychiczną. Ja po takiej jeździe przez ponad tydzień próbowałem dociec co w moim życiu jest aż tak nieuporządkowane(z przeszłości), że mój mózg taki bełkot mi zafundował. Niestety się nie dowiedziałem, a uczucie z ulgą pożegnałem.
Odnośnie MXE - małe dawki na początku raczej nie ogłupiały grupy badanej przeze mnie - czyli 4 osób. Większe za to potrafiły wciągnąć w jakieś zajęcie bądź wysłać w nieświadomość.
Jak już skonfrontujesz czy warto spróbować i zdecydujesz się na zażycie to zacznij od małych dawek. Lepiej stracić trochę towaru na dokładanie i ustalenie dawki, niż rozjebać sobie osobowość(święcie przekonany jestem że 2C-P było w stanie mi takie coś zrobić w większej porcji) na X czasu bez pewności powrotu do równowagi.
Pamiętaj że nie ma starych odważnych ćpunów. Są tylko starzy ostrożni(przynajmniej początkowo).
Podkręcenie chemii. Może być ciekawie- choć wydaje mi, że moje demony już poznałam... Czy poznanie bez psychodelików jest bezwartościowe?
Powiem wprost, nie o fazę mi chodzi tylko o Poznanie. Głód wręcz, żeby dotrzeć do sedna wszechrzeczy.
Rozumowo też jest fajnie a ja chcę illuminacji.
Tak, jestem NIENORMALNA. Moje szaleństwo zafiksowało się na metafizyce. Psychiatrzy byli pod wrażeniem.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
No i nie mam z kim zatripować:(
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Anon pisze:Najlepszy tripping to solo tripping :old:
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
No ale jej domyślnie chodzi o trip z prawdziwego zdarzenia, a jak już zdążyłeś powiedzieć w takie tripy i tak sie wchodzi pojedynczo. Kiedy kontakt z otoczeniem sie urywa to i tak obecność innych obok nie ma sensu. Mi to bardziej przeszkadza jak jestem z kimś w takich stanach niż jak jestem sam. A co do tego że takie średnio mocne fazowanie z kumplami jest fajne to jasna sprawa, ale oczywiście w taki sposób raczej nie dociera się do sedna wszechrzeczy jak to zostało ujęte. O wiele łatwiej wtedy dotrzeć do zakwasów ze śmiechu na dzień następny.
Ale żeby pojawiła się większa głębia to samotność jest bardzo ważnym czynnikiem.
Znajdz sobie grupe znajomkow i tripuj z nimi w lesie
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
