Kilkanaście lat temu przyjechał do Polski mnich buddyjski i moi znajomi, freekowcy, poczęstowali go LSD. A on po tym kilkugodzinnym tripie powiedział: „zdecydowanie większe odloty mam po medytacji
Kiedyś próbowałem hiperwentylacji lecz po jakimś czasie całe ciało zaczynało mi drżeć, a mięśnie się kurczyły.
Temat był już przerabiany.
Ten mnich buddyjski nie mógł być mnichem buddyjskim, bo z tego co mi wiadomo, to żaden mnich nie nazwie swojej praktyki 'odlotem'.
Kiedyś próbowałem hiperwentylacji lecz po jakimś czasie całe ciało zaczynało mi drżeć, a mięśnie się kurczyły.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.