Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 83 • Strona 4 z 9
  • 414 / 4 / 0
Ja na sprawę patrze tak. Często ćpuny to często jednostki zagubione, nie mogące do końca odnaleźć się w społeczeństwie. I w końcu trafia swój na swego, pojawia się nić zrozumienia no i mozna razem przyćpać. Pytanie tylko, czy taka zagubiona jednostka jest w stanie zbudowac zdrowa relację.
Wszystkie moje narkomańskie związki czy przyjaźnie sie rozpadły- budowanie ich na wspólnym uniesieniu nie było dobrym pomysłem.
Z drugiej strony dogadanie się z człowiekiem niećpajacym jest mozliwe, ale czy niećpajaca osoba nas zrozumie?
Nie wiem, zastanawiem sie.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 158 / / 0
Zbudowałam tylko jedną relację na ćpaniu. Coś jednak między nami się popsuło ale konsekwencje naszej 'przyjaźni' są nadal. Po prostu na trzeźwo się nie dogadamy. Nawet zrobieni już tak sobie.

I nie szukałam tej znajomości z nudy albo niezrozumienia, po prostu wpadliśmy na siebie, jak jeszcze ledwo wiedziałam, jak zioło wygląda.

A co, nie dogadałaś się nigdy z nikim, co nie ćpa czy jak? :-D
"Nie zapomnę tych wszystkich akcji po klonach"
  • 414 / 4 / 0
dogadanie się z człowiekiem niećpajacym jest mozliwe
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 177 / 1 / 0
U mnie wspólne podróżowanie z bliską osobą zacieśnia więzi. Nie mam żadnego znajomego, z którym rozmawiam tylko i wyłącznie o dragach, ani żadnej relacji opierającej się na tym. Kwestia osobnicza. Utrzymuję jednak zdanie, że na niektórych psychodelikach można poznać czyjąś naturę i energię dużo łatwiej niż na trzeźwo. Wiadomo, znikają bariery i widzi się trochę więcej. Często zdarzało mi się, że właściwie zgoła nieznane mi osoby udało mi się "rozpracować" i zrozumieć po choćby jednej wspólnej psychodelicznej sesji. I to zbliża.
Nigdy nie zażywałem żadnych narkotyków.
Nigdy nie powiedziałem prawdy.
_______
Moja opinia jest opinią błędną.
...i mam małego penisa c: Biblia - najdłuższy trip raport w dziejach.
  • 414 / 4 / 0
Tak, wspólne ćpanie niewątpliwie zbliża.
Czasem za bardzo.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 825 / 14 / 0
bittersweet pisze:
Tak, wspólne ćpanie niewątpliwie zbliża.
Czasem za bardzo.
Sie znaczy że co ? dajesz dupska czasem temu kto Cie ućpa ?
  • 177 / 1 / 0
Dawno mnie żaden komentarz nie rozbawił jak Twój przekum (btw to od pre-cum?).
PS. Nie.

Takie zbliżanie się przez substancję jest trochę sztuczne. Nie znaczy to wcale, że powstała więź nie jest prawdziwa. Jednak bodziec pozostaje sztuczny. Czasem ktoś otworzy się i pokaże całego siebie, chociaż na trzeźwo nigdy by tego nie zrobił. Dostajemy osobę w pięciominutowej zupce instant. Zostaje zaburzony naturalny rytm poznawania drugiego człowieka. Może to pomóc, ale równie dobrze i zaszkodzić.
Nigdy nie zażywałem żadnych narkotyków.
Nigdy nie powiedziałem prawdy.
_______
Moja opinia jest opinią błędną.
...i mam małego penisa c: Biblia - najdłuższy trip raport w dziejach.
  • 414 / 4 / 0
Kju, racja. Z tym najdłuzszym trip raportem też:)
Przekum. Dak, daje dupy, gdy ktoś mnie ućpa Miłościa (nie mylić z MDMA)
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 98 / / 0
Ćpanie zbliża i łączy ludzi, fakt.
Ale gdy grupka przyjaciół jara razem na okrągło to każde spotkanie sprowadza sie do jednego.
No i dochodzi do tego, że tylko ćpanie ich łączy, a chyba nie o to w przyjaźni chodzi.
Uwolnijcie swój umysł na zawsze
Niech sam wybiera co ważne.
  • 4807 / 270 / 0
bez_ez_mez pisze:
Ćpanie zbliża i łączy ludzi, fakt.
Chyba w nieszczęściu.

Przykro jest patrzeć na upadek drugiego człowieka gdy jest to ktoś obcy, co dopiero ktoś bliski.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
ODPOWIEDZ
Posty: 83 • Strona 4 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.