Po dzisiejszym robię przerwę
Jeśli narkotyki są głównym ogniwem przyjaźni, to nie jest to przyjaźń ale pewien tandem zmierzający do wspólnego celu. Nie jest to więc przyjaźń tylko rodzaj układu.
Jeśli ćpanie jest czymś co jest dodatkiem do faktycznej przyjaźni - to OK. Chyba, że to jakiś drag, który poważnie wciągnie, wtedy może zniszczyć przyjaźń.
Ciekawie jest, gdy z osobą, z którą jesteś bardzo blisko (a która nic nigdy nie brała), na czymś potripujesz. Może to być dobry sposób na pokazanie komuś pewnej nieznanej mu "części świata".
Powiem tak- relacje zbudowane głównie na ćpaniu w końcu staną się toksyczne. wiem z autopsji.
A cała reszta.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Z drugiej strony wspolne doswiadczenia psychodeliczne moga bardzo zblizyc (lub obrzydzic ;-) jesli powinny), relacje nabieraja wyrazniejszego ksztaltu, patrzymy na druga osobe z innej perspektywy niz zazwyczaj, mozna wyciagnac wnioski, oczyscic relacjie z zalegajacych zali czy strupow coby energia lepiej plynela. Moze zobaczymy w drugiej osobie poklady fantastycznych cech, ktore na codzien nam umykaja i powszednieja, docenimy na nowo. Dla mnie to taki respawn relacji troche. :-D
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Jeśli narkotyki są głównym ogniwem przyjaźni, to nie jest to przyjaźń ale pewien tandem zmierzający do wspólnego celu. Nie jest to więc przyjaźń tylko rodzaj układu.
Jeśli ćpanie jest czymś co jest dodatkiem do faktycznej przyjaźni - to OK. Chyba, że to jakiś drag, który poważnie wciągnie, wtedy może zniszczyć przyjaźń.
Ciekawie jest, gdy z osobą, z którą jesteś bardzo blisko (a która nic nigdy nie brała), na czymś potripujesz. Może to być dobry sposób na pokazanie komuś pewnej nieznanej mu "części świata".
Powiem tak- relacje zbudowane głównie na ćpaniu w końcu staną się toksyczne. wiem z autopsji.
@sieka - to najwyraźniej było dawno temu, teraz proszę Cię postaraj się trochę uporządkować myśli, bo większość Twoich postów jest po prostu nieczytelna
EDIT : uważaj, bo jak będziesz je tak dalej pierdolił to w końcu zacznę je usuwać. Jak piszesz to się postaraj, jak nie masz się starać to nie pisz. Bloki tekstu zaśmiecające wątki nie są tutaj nikomu potrzebne.
Po dzisiejszym robię przerwę
To duchowo zbliża.
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
