Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 124 • Strona 3 z 13
  • 2879 / 100 / 0
bittersweet pisze:
Zaburzenia osobowosci. Jaka osobowość jest prawidłowa?
Może nierozdzierana przez wewnętrzne konflikty, scalona?
Odklejenie. Odklejenie sie od tego swiata nie jest niczym złym. Niechęc do nie bycia trybykiem w maszynie jest dużo bardziej ludzka niz nam sie wydaje.
Dysfunkcjonalne odklejenie jest czymś złym. Ignorując, a nawet podsycając narkotykami syf który w głowie masz/możesz mieć prędzej czy później doprowadziłby do społecznego wykluczenia i to nie ze względu na brak akceptacji, a ze względu na to, że już nie będzie w stanie w nim funkcjonować. Cokolwiek masz w głowie jest ok póki nikt nie musi Cię obsługiwać i jesteś samowystarczalna. To nie trybik w maszynie - to życie. Brzmi prozaicznie, a jednak. Gadanie o poznaniu swojego szaleństwa sratatata jest taką mało dojrzałą gadką, takie popieprzone zdystansowanie, bardzo niezdrowe bo może się wybitnie hujowo rozwinąć - jak widać jeszcze niewystarczająco przestraszyłaś się tego co możesz mieć w głowie. Może właśnie to dałby Ci psychodelik - tylko nie jestem pewny czy wtedy byłabyś mu wdzięczna. Mi dała to jedna sesja z LSD (och jak stereotypowo, ale faktycznie zdaje mi się, że moja faza "młodzika" skończyła się z wzięciem LSD) w dwie minuty zorientowałem się, że jak się w głowie zesra, to się wszedzie zesra i ja już nie dam rady posprzątać, więc o co jak o co, ale we łbie trzeba mieć jako tako poukładane.
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 3900 / 245 / 13
japierdolę, wal i koniec, po razie i tak się nic nie stanie... Czego oczekiwać - wg. mnie dobrej zabawy i... tyle. Rozkminy zapętlają, więc nie rozkminiaj i bierz - to napewno zdrowsze wyjście niż rozkminianie dalej i nie wzięcie...

Okraszasz zwyczajną zdrową ciekawość słówkami typu "potrzebuję" i potem taki Hipo jeden z drugim ci pierdolą, że masz coś z głową nietak i potrzebujesz fitnessu %-D.

czy 25C czy DMT, jakie to ma znaczenie; bierz z kimś lub nawet w grupce - te dragi to dobry fun i nic więcej nie oczekuj. Po tripie niektórzy odczuwają chęć zmiany tego i tamtego, ale zazwyczaj już przed tripem wiadomo, że to trzeba zmienić, a po odespaniu ten zamiar jest nie większy niż zazwyczaj - dawno już tego nie miałem, ale pamiętam, że tak kieeedyś bywało. Jedyne co Tobie mogę doradzić to raczej standardowa dawka bo im człowiek wrażliwszy emocjonalnie (a wnioskuję, że taka jesteś) tym gorzej świruje.

Aha - dysocjanty to nie psychodeliki; to nawet nie jest w niczym podobne, choć inne, też mocne i niektórzy to lubią. Pełno porytych emo-dziewczynek-chłopaczków-hujwieczego chcących zwrócić na siebie uwagę otoczenia łyka deksy (wnioskuję po poziomie wypowiedzi w dziale DXM - kloace hyperreala) - aż brak na to słów, ale pewnie dalej są równie popierdolone, a z resztą jebie mnie to. No ale skoro one mogą, to Tobie tym bardziej nic nie będzie, zwłaszcza po RAZIE.


Piszę to jako sporadyczny użytkownik psychodelików; wiele miałem tripów, uwielbiam spore dawki bez tolerki i w niczym się nie zmieniłem po przygodach z sajko - to zajebiste dragi na biby, bo jak jest okazja to się jej nie marnuje ;).
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2013 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 414 / 4 / 0
No to zdefiniujmy ten w głowie porządek.
szaleństwo to nic obcego, to część mnie, na która uwage zwraca medycyna. Nie rozpatruję siebie w kategoriach "jaka powinnam być" tylko jaka jestem. Poznając swoje strachy poznam siebie.
A swoją drogą, dlaczego mam bać sie siebie? Można bać się swojego wroga, a ja wole widziec sama w sobie sprzymnierzeńca.

Społeczeństwo jako wartośc nadrzędna?

Parathormon, ja wszystkoi rozkminiam. Skrzywienie.

Nie potrzebuje fitnesu. Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 2372 / 57 / 0
@bitter
Trochę nie rozumiem Cię - stwierdzasz, że masz chorobę psychiczną (co samo z siebie powinno wykluczać zażywanie psychodeliów) i (chcąc, nie chcąc) prosisz o rady, a następnie stwierdzasz, że Ty CHCESZ zaznać pojebania w głowie. Gadanie, że się chce zaznać szaleństwa, a je zaznać to dwie zupełnie inne sprawy. Poznać swoje lęki - ok. Gorzej jak te lęki wyjdą poza samopoznanie, a staną się codziennością. Know Your mind.

Bóg We Własnej Osobie dobrze prawi.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 3900 / 245 / 13
Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
...w zdrowym ciele, zdrowe ciele %-D
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 2879 / 100 / 0
A swoją drogą, dlaczego mam bać sie siebie? Można bać się swojego wroga, a ja wole widziec sama w sobie sprzymnierzeńca.
Nie wroga, po prostu drugą stronę. I nie "bać" jako uczucie ciągłe, mówiłem że wystarczy się przestraszyć.
Poznając swoje strachy poznam siebie.
Dokładnie o tym mówię.
Społeczeństwo jako wartośc nadrzędna?
Takiej interpretacji się po części spodziewałem. Nie społeczeństwo moja droga, samowystarczalność. Wiele osób mówi, że nie chce dożyć tak zaawansowanej starości, że nie będzie mogło samodzielnie funkcjonować - tutaj mówiłem o upośledzeniu się psychicznie do takiego stopnia w którym nie jesteś w stanie funkcjonować. Można na wiele sposobów, od przerastających manii i leków po skandalicznie patologiczne uzależnienia. Spójrz na społeczeństwo jak na organizm, chcesz czy nie będzie Ci on towarzyszył, chyba, że zamierzasz je porzucić i przeprowadzić się do jaskini :)
Nie potrzebuje fitnesu. Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
To już kwestia weryfikacji, mój email : jezushyperreal@interia.pl
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 414 / 4 / 0
hippolek, bo niepotrzebnie sie rozpisałam.
Gdybym nie chciała pewnie nie poruszyłabym tego tematu. Jestem ciekawa nowych doznań, to co mi robi własny mózg jest fascynujące, chce iśc dalej.
A nie raz spotkałam sie z opinią, że psychodeliki robia z człowiekiem ciekawe rzeczy... I poruszając temat psychodelików w kontekście mojego szaleństwa przy okazji przemycam moje o nim przemyslenia.
Dla jasnosci przekazu i całosciowego obrazu. Może żeby zobaczyc jak bardzo poukładany bądź nie jest mój łeb. A diagnoza niekoniecznie jest tego odbiciem.

Ja po prosu głosno myśle i wsłuchuje sie w komentarze:)

Samowystarczalnośc. Ogarniam.
Społeczeństwo, jaskinia... Oby był w niej internet, ukochany facet i będę szczęśliwa.

Druga strona mojej osoby- jeśli istnieje to wypadałoby ją poznać.

Mail. Z ubraniem czy bez?
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 2879 / 100 / 0
Internet to wtyczka do społeczeństwa - widzisz, nie takie ono do końca straszne skoro chcesz mieć do niego dostęp.
Mail. Z ubraniem czy bez?
Ciało bogini nie "ciuszki bogini".
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 414 / 4 / 0
Synu Boży, przez internet nikt mnie nie zrani:)
A jak nie ma o czym gadać zawsze moge zmienić wątek. Swoja drogą bardziej interesuje mnie człowiek jako jednostka- przez internet można trafić do jednostek o ściśle określonych cechach czy zainteresowaniach.

Ciało Bogini. Mnie interesuje Umysł Boga:)
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 2372 / 57 / 0
Przez Internet można trafić tam, gdzie się chce - kwestia kreowania swego obrazu w oczach innych (a raczej umiejętności).
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2013 przez hipollek, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
ODPOWIEDZ
Posty: 124 • Strona 3 z 13
Artykuły
Newsy
[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.