bittersweet pisze: Zaburzenia osobowosci. Jaka osobowość jest prawidłowa?
Może nierozdzierana przez wewnętrzne konflikty, scalona?
Odklejenie. Odklejenie sie od tego swiata nie jest niczym złym. Niechęc do nie bycia trybykiem w maszynie jest dużo bardziej ludzka niz nam sie wydaje.
Po dzisiejszym robię przerwę
Okraszasz zwyczajną zdrową ciekawość słówkami typu "potrzebuję" i potem taki Hipo jeden z drugim ci pierdolą, że masz coś z głową nietak i potrzebujesz fitnessu
czy 25C czy DMT, jakie to ma znaczenie; bierz z kimś lub nawet w grupce - te dragi to dobry fun i nic więcej nie oczekuj. Po tripie niektórzy odczuwają chęć zmiany tego i tamtego, ale zazwyczaj już przed tripem wiadomo, że to trzeba zmienić, a po odespaniu ten zamiar jest nie większy niż zazwyczaj - dawno już tego nie miałem, ale pamiętam, że tak kieeedyś bywało. Jedyne co Tobie mogę doradzić to raczej standardowa dawka bo im człowiek wrażliwszy emocjonalnie (a wnioskuję, że taka jesteś) tym gorzej świruje.
Aha - dysocjanty to nie psychodeliki; to nawet nie jest w niczym podobne, choć inne, też mocne i niektórzy to lubią. Pełno porytych emo-dziewczynek-chłopaczków-hujwieczego chcących zwrócić na siebie uwagę otoczenia łyka deksy (wnioskuję po poziomie wypowiedzi w dziale DXM - kloace hyperreala) - aż brak na to słów, ale pewnie dalej są równie popierdolone, a z resztą jebie mnie to. No ale skoro one mogą, to Tobie tym bardziej nic nie będzie, zwłaszcza po RAZIE.
Piszę to jako sporadyczny użytkownik psychodelików; wiele miałem tripów, uwielbiam spore dawki bez tolerki i w niczym się nie zmieniłem po przygodach z sajko - to zajebiste dragi na biby, bo jak jest okazja to się jej nie marnuje ;).
szaleństwo to nic obcego, to część mnie, na która uwage zwraca medycyna. Nie rozpatruję siebie w kategoriach "jaka powinnam być" tylko jaka jestem. Poznając swoje strachy poznam siebie.
A swoją drogą, dlaczego mam bać sie siebie? Można bać się swojego wroga, a ja wole widziec sama w sobie sprzymnierzeńca.
Społeczeństwo jako wartośc nadrzędna?
Parathormon, ja wszystkoi rozkminiam. Skrzywienie.
Nie potrzebuje fitnesu. Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Trochę nie rozumiem Cię - stwierdzasz, że masz chorobę psychiczną (co samo z siebie powinno wykluczać zażywanie psychodeliów) i (chcąc, nie chcąc) prosisz o rady, a następnie stwierdzasz, że Ty CHCESZ zaznać pojebania w głowie. Gadanie, że się chce zaznać szaleństwa, a je zaznać to dwie zupełnie inne sprawy. Poznać swoje lęki - ok. Gorzej jak te lęki wyjdą poza samopoznanie, a staną się codziennością. Know Your mind.
Bóg We Własnej Osobie dobrze prawi.
Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
A swoją drogą, dlaczego mam bać sie siebie? Można bać się swojego wroga, a ja wole widziec sama w sobie sprzymnierzeńca.
Poznając swoje strachy poznam siebie.
Społeczeństwo jako wartośc nadrzędna?
Nie potrzebuje fitnesu. Rowerkuje, biegam i mam ciało bogini:P
Po dzisiejszym robię przerwę
Gdybym nie chciała pewnie nie poruszyłabym tego tematu. Jestem ciekawa nowych doznań, to co mi robi własny mózg jest fascynujące, chce iśc dalej.
A nie raz spotkałam sie z opinią, że psychodeliki robia z człowiekiem ciekawe rzeczy... I poruszając temat psychodelików w kontekście mojego szaleństwa przy okazji przemycam moje o nim przemyslenia.
Dla jasnosci przekazu i całosciowego obrazu. Może żeby zobaczyc jak bardzo poukładany bądź nie jest mój łeb. A diagnoza niekoniecznie jest tego odbiciem.
Ja po prosu głosno myśle i wsłuchuje sie w komentarze:)
Samowystarczalnośc. Ogarniam.
Społeczeństwo, jaskinia... Oby był w niej internet, ukochany facet i będę szczęśliwa.
Druga strona mojej osoby- jeśli istnieje to wypadałoby ją poznać.
Mail. Z ubraniem czy bez?
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Mail. Z ubraniem czy bez?
Po dzisiejszym robię przerwę
A jak nie ma o czym gadać zawsze moge zmienić wątek. Swoja drogą bardziej interesuje mnie człowiek jako jednostka- przez internet można trafić do jednostek o ściśle określonych cechach czy zainteresowaniach.
Ciało Bogini. Mnie interesuje Umysł Boga:)
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
