Jestem w trakcie terapii, nie paliłem marihuany przez jakieś 13-12 miesięcy, w tą Środę około godziny 2giej w nocy, złapałem jednego małego maszka, mam robione testy za 3 dni po powrocie i w związku z tym mam pytanie, czy tego małego maszka, wykryję mi na zwykłych stripach na każdą substancję ? Jeśli tak, to co mogę zrobić by jakoś proces wydalani przyśpieszyć ?
Pozdrawiam,
revers2
jeżeli to był faktycznie jeden buch, to na zwykłych stripach nie wykryje.
ps. ziolo jest dla czarnuchow ;s
klejofas pisze:A po cholere wracać do ośrodka skoro walisz oporowo jak tylko masz okazję? Daj lepiej ludziom szanse którzy na prawdę chcą sie leczyć zresztą nie pomagasz im tam w cale bo i jak? Oby ten dym Ci wyszaedłna teście, powodzenia.
po przeczytaniu tematu pomyslalem o tym samym nie ma co sie ziomek męczyc skoro caly czas masz cisnienie predzej czy pozniej wyjdzie na spółecznosci dostaniesz tyle dociążen ze sam wyjedziesz albo cie wywalą
ja w jednym osrodku za glupie napicie se poza reguaminowej kawy dostalem prace do 21 :wall:
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia
Der Reichsspritzenmeister
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.