Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
niech przestrogą będzie moja ścieżka.
Pozdrawiam Cię serdecznie EMP :D
jak coś moge więcej napisać Tobie na PW
Pytam, bo sam zaczynam z coraz większą częstotliwością pić PST, przy czym tracę kontrolę nad narzucanymi sobie ograniczeniami. Fizycznie jeszcze się nie wjebałem i tego się właśnie boję.
qarhodron pisze:Czy każdy na dłuższą metę żałuje? Czy może są osoby, które mają kontakt z opiatami ponad 10 lat i nie uważają by spróbowanie tego narkotyku było błędem?
qarhodron pisze: I nie pytam o to wyłącznie ludzi, którzy walą browna dzień w dzień, ale także tych, który udało się pozostać przez tyle lat w ćpacniu "na sportowo", są w ogóle tacy? A może zawsze z początku okazyjne branie kończy się wjebaniem?
qarhodron pisze:Pytam, bo sam zaczynam z coraz większą częstotliwością pić PST, przy czym tracę kontrolę nad narzucanymi sobie ograniczeniami. Fizycznie jeszcze się nie wjebałem i tego się właśnie boję.
Na pewno przestało mi się układać w związku przez tramal. Zjebany seks, wymówki że jestem zmęczony, pawie znienacka, mdłości, mdłości, mdłości... do tego zjebany żołądek i postępujące w zastraszającym tempie zniszczenia w życiu towarzyskim i rodzinnym.
Ale... no właśnie. To Ale. Z rozrzewieniem wspominam te dni na tramie kiedy czułem się na szczycie. Naprawdę radosny, ukołysany, szczęśliwy i pobudzony.
Blu pisze: Wjebani zazwyczaj nie żałują tego że spróbowali ale tego, że nie przestali w momencie kiedy jeszcze sprawy nie zaszły za daleko.
[...]
Podpisuję się pod całością. Dodałabym tylko, że już sama konieczność stawiania ograniczeń świadczy o poważnym problemie i psychicznym uzależnieniu.
Minęło ponad 10 lat i nie, nie żałuję. Tak jak napisał Blu, żałuję tylko dnia, w którym stwierdziłam, że ganz egal, niechaj płynę.
Witam wszystkich użytkowników działu:) Po długiej przerwie. Działo się.
leiche pisze:
Minęło ponad 10 lat i nie, nie żałuję. Tak jak napisał Blu, żałuję tylko dnia, w którym stwierdziłam, że ganz egal, niechaj płynę.
Sądzisz że od tego dnia nie było odwrotu? Mi też wszystko jedno, ale czuję jeszcze szansę na powrót
Philipos pisze:leiche pisze:
Minęło ponad 10 lat i nie, nie żałuję. Tak jak napisał Blu, żałuję tylko dnia, w którym stwierdziłam, że ganz egal, niechaj płynę.
Sądzisz że od tego dnia nie było odwrotu? Mi też wszystko jedno, ale czuję jeszcze szansę na powrót
Gdy męczy nadmiar wszystkiego, ciężko oprzeć się nicości, ale dla mnie jest to decyzja ostateczna: albo chcę żyć, albo umierać. Tu nie ma półśrodków, nie ma czegoś takiego jak weekendowe ćpanie opiatów. Nie ma kontroli, a wolna wola umiera wraz z pierwszym strzałem. W niewoli własnej, trupiej czaszki.
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
