Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
1. Używaj chusteczki z materiału do filtracji, taka nie pęknie i nie stracisz benzydaminy.
2. Upewnij się że chusteczka nie farbuje, ja sie nie upewniłem i szklanka z benzydaminą była zielona po wypłukaniu w niej chusteczki.
3. Czy to benza czy sół? Najłatwiej sprawdzic językiem, jak słone -> sół, jak słone i drętwieje język -> benzydamina.
4. jeśli w szklance po filtracji zostało dużo benzy na sciankach, to nie baw sie w filtorwanie tego, poprostu wrzuć odfiltrowana benze do tej szklanki, zalej wodą i pij.
5. Co jest dla ciebie gorsze, minuta paskudnego smaku w ustach czy 2 godzinny ból gardła? Im gęstszy roztwór tym bardziej przypali ci gardło, dokładnie tak jak z wódką i spirytem. Lepiej rozpuscic benze w wiekszej ilosci wody, i przeboleć smak niż rozjebać sobie gardło na pare godzin.
6. Strzykawka do odmierzania wody to podstawa, kosztuje grosze. Najlepsza to 20ml. Jak sie boisz wzroku aptekarza to kup razem z tantum rosa taką 60ml, nie powinien strzelać fochów.
7. Weź pod uwage że podczas ekstrakcji woda z solą poprostu wsiąknie w chusteczke, jak bedziesz z niej wypłukiwał resztki benzy to licz się z tym że roztwór może trochę zmętnieć, bez paniki.
3. Takie sprawdzanie na język też może wiele nie dać, zwłaszcza jak się nie zna smaku benzy. A żeby język zdrętwiał troszkę tej benzy musi być.
5. Rozpuszczalność Tantuma należy przeprowadzać w podanych dawkach. 25ml wody na saszetkę, nie więcej nie mniej.
7. Jak użyjesz odpowiedniej ilości wody o odpowiedniej temperaturze to sól zostanie w wodzie.
Ludzie! Używajcie alkoholu do ekstrakcji, wystarczy kupić setkę najtańszej wódki - piszę to wam ja Zombisztajn :old:
zombisztajn pisze:1. Nie wiem czy chusteczka jest najlepsza do tego.
3. Takie sprawdzanie na język też może wiele nie dać, zwłaszcza jak się nie zna smaku benzy. A żeby język zdrętwiał troszkę tej benzy musi być.
5. Rozpuszczalność Tantuma należy przeprowadzać w podanych dawkach. 25ml wody na saszetkę, nie więcej nie mniej.
7. Jak użyjesz odpowiedniej ilości wody o odpowiedniej temperaturze to sól zostanie w wodzie.
Ludzie! Używajcie alkoholu do ekstrakcji, wystarczy kupić setkę najtańszej wódki - piszę to wam ja Zombisztajn :old:
5. Mówie o rozpuszczaniu samej benzy juz ekstraktowanej do picia, nie tantuma z solą.
7. Sól zostanie w wodzie, a woda wsiąknie w chusteczka. Wypłukasz chusteczke w czystym roztworze benzy, bedzie miał te wode z solą w roztworze.
w związku z poprzednimi postami , chciałbym przyznać , że łupałem benzo nosem, nie wiedząc o tym , czy to może mieć zły
wpływ na faze . Wyglądało to tak, że ok 70 % piłem a 30% ( benzo z podejrzeniem resztek soli po wyschnięciu ) wciągałem.
Kichę urywa, przyznaje , ale nie drażni za bardzo błon tylko nos konkretnie drętwieje. Za to faza wchodziła szybciej i z konkretnym szybkim wejściem .
Mam zapytanie . Czy cipacz szkodzi na nos, albo na zdrowie lub czy marnuję moc drzemiącą w tym jakże koszernym związku chemicznym przy waleniu nosem?
Pytam bo ta metoda mi najbardziej odpowiada. (stare przyzwyczajenia ;) ).
Pzdr.
Faza którą odczułeś to na 99% efekty benzy wypitej. Taka podana donosowo jest bardzo nieekonomiczna i nie przyjemna. Polecam tego więcej nie praktykować. W nos rzecz jasna, bo sum sumarum cipacz nie taka zła rzecz. W końcu DZIURY trzeba czyścić.(np. te gębową też).
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.