Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
tego dnia gdy wszystkie tamy popękały
ja też mam strasznie zajechane ręce nie raz męczyłem się po godzinie czasu żeby trafić , ale zawsze pukałem w ręce tylko , parę razy zdarzyło mi się w szyje myślałem ze to ciężej będzie trafić ale pierwszym razem przy lusterku elegancko trafione , z obu stron idą eleganckie grube dwa kable.
Teraz już nie ćpam tak ostro jak kiedyś to żyły nie które trochę wróciły i da radę puknąć w rękę w wątrobówki , ale i tak tylko mogę walić w prawo rękę (2-3 kable jeszcze sprawne) w lewo rękę nie pukałem już nic prawie rok czasu a nadal nic nie powróciło..
Przez całą nogę przechodzi taka gruba żyła w nią podobno dobrze się wali chociaż osobiście nie pukałem w nogi , jeden znajomy mówi ze dobrze się puka a drugi natomiast mówi ze lipa bo boli .
Mam znajomego który puka w pachwinę tzn pukał bo teraz na ZK poleciał . Zawszę mu zazdrościłem ze on moment i po bólu a ja się męczyłem. Ale nie wypytywałem go dokładnie nigdy jak on znalazł , wiem ze też 0.5 pukał.
Jeszcze jedno pytanie , Wy przy pachwinie macie widoczne żyły ? Bo u mnie normalnie widać jak przechodzi żyła ? - i się zastanawiam czy to ta głębionówka czy jakaś inna ale raczej te 2 obstawiam . Musze kiedyś spróbować puknąć w nią ale w nią to spokojnie nawet 0,4 bym trafił bo nawet na ręku tak na wierzchu nie mam jak tam , na ręku to już się przyzwyczaiłem bo muszę robić na dotyk i wymacać sobie palcem bo tak to mógłbym przyglądać się godz czasu a i tak bym żadnej nie zobaczył :-/
A cos mi sie przypomniało nie wiem czy tu czytałem czy ktoś mi mówił , ale podobno jak przyłożył kciuk do pępka a palec wskazujący na 90 stopni tzn takie ułożenie palcy jakby literka L (jak Legie pokazują) na stojąco i zegnie kolono się to palec wskazujący wskazuje nam właśnie miejsce tej głębionówki gdzie możemy puknąć.
Ale dobrze nie pamiętam tego , i sam nie próbowałem tylko gdzieś słyszałem , może Wam się przyda.
Pozdrawiam i Powodzenia Życzę .
tego dnia gdy wszystkie tamy popękały
http://talk.hyperreal.info/bhp-dawania- ... 24308.html
i pewnie wiele innych
Zamykam.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
