Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Dodatkowo jeśli to można zaliczyć do HPPD - często patrząc na kafelki w łazience widzę układające się na nich drgające wzory powstałe z dekoracyjnych smug. Muszę tylko zatrzymać wzrok na moment, a całe zjawisko odbywa się bardziej na peryferiach ekranu.
Ponadto czasem gdy się położe na łóżeczko i rozluźnię oczy, znowu na peryferiach zachodzi lekka zmiana kolorów i pojawiająca się lekko błoniasta siatka.
Przy flashback'u nie było żadnych zmian psychicznych. Myślenie jak najbardziej trzeźwe, tylko obraz nieco zmieniony. Ale to na +. Myślę, że takim flashback'iem raczej powinno się delektować i korzystać z niego, a nie zamartwiać nim.
Najdziwniejsze jest to, że nigdy nie miałem styczności z psychodelikami (oprócz mj). Niektóre z tych efektów o których piszecie mam od zawsze i nasilają się jak medytuję. Wydaje mi się, że nie niesie to żadnego zagrożenia, bo daję radę to ignorować jeśli trzeba (np. jak prowadzę).
Mianowicie mnie samą przez kilka (ok. 3-5) dni po tripie nachodzą flashbacki. Trwają moze kilka sekund, może nawet mniej, ale intensywnie wracam wtedy do doświadczenia psychodelicznego. Poza tym zdarza się, że śnią mi się tripy. :-D
Ważna jest jeszcze jedna rzecz - Po grzybach zaczęłam dostrzegać więcej. W rzeczach, zwierzętach, ludziach i wszystkim innym. Coś w rodzaju intensyfikacji, ale nie do końca.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
