Edit: In vino veritas. Prawda leży w winie. Ale nie w winie jako alkoholu tylko w winie jako czynie za który jesteśmy winni. Pussy
Wolf pizdo, ja jestem chrześcijaninem. Jakim ty wogóle prawem zakładasz kto z nas jakiego jest wyznania.
Raphi pisze: Zakładam, że osoba zakładająca ten temat też nie jest wierząca.
Praktycznie każda religia, to nastawione na ruchanie naiwnych ludzi draństwo.
Wsystkie religie są identyczne, w każdych jest Bóg płci męskiej, jakieś boginie płci rzeńskiej, każde zakładają, jakąś nagrodę, za życie doczesne, każde mają swoich kapłanów, każde praktykują modlitwę itd.
Każda jest fałszywa.
Zakładam, że po śmierci jak roślinka legnę w piachu, i taki będzie mój koniec,
żadnej nadziei niestety...
Ale źle zrozumiałeś Wolf, cel założenia tematu.
Nie chodzi bynajmniej o praktykowanie nowej prymitywnej religii. I wydzieranie katolikom naiwnych ludzi.
(widzę jak mocno w tym siedzisz, że cię to poruszyło - i współczuję...)
Chodziło mi raczej o przedstawienie pewnej idei,
Nie chodziło bynajmniej o możliwość bezustannego ćpania,
Chciałem się dowiedzieć, co użytkownicy forum myślą o tego typu możliwości w naszym kraju, czy widzą realne jej zrealizowanie. Zrealizowano identyczną rzecz w Ameryce, ale było to lata temu....
Teoretycznie w kraju, w którym liczy się wolność wyznania i poglądów powinno być to możliwe.
Choć wiem że nie jest. -
Pewno po założeniu tego wyznania znalezione by mnie wmurowanego w fundament jakiegoś nowego kościoła, lub na dnie jeziora z kamieniem węgielnym u szyi... :-)
Dziwię się, że spotykam na tym forum zatwardziałych katolików.
Narkotyk, to chyba ostatnia rzecz, która powinna się pojawić w przykazaniach kościoła katloickiego :-), i która charakteryzuje katolika :-)
Dziwię się, że spotykam na tym forum zatwardziałych katolików.
Narkotyk, to chyba ostatnia rzecz, która powinna się pojawić w przykazaniach kościoła katloickiego , i która charakteryzuje katolika
Jezus gdyby żył w Brazyli to zamieniłby wodę w ayahuaskę ! Bądźcie bardziej otwarci na Boga !
Wiekszość ludzi stąd myśli : skoro ćpam, grzeszę , łamie wszelkie przykazania to tym gorzej dla Boga i religi - niech sie czarni idą jebać , ja uważam że jeśli łamię świadomie jakieś zakazy to wcale nie oznacza że one mnie nie obowiązują , po prostu wierzę w prawdę absolutną ktorą jest Bóg , i wierzę że przebaczy mi jakieś wyskoki w bok bo poszukuję prawdy a nie tylko cielesnej przyjemności i zapomnienia w hedoniźmie .
Gdzie to powiedziałeś? A chociażby tu: " Każdego wierzącego chcecie zmieszać z błotem ". Czyli sugestia iż my, ćpuny jesteśmy niewierzące. Ale spoko tu sporo jest ludzi wierzących i przy tym myślących bo nie zaprzątają sobie głowy tekstami jakiegoś karła bluźniercy tylko wierzą z serca. Nie papierek dla nas ważny, to domena owiec tego dziada od herezji.
EDIT:
Wsystkie religie są identyczne, w każdych jest Bóg płci męskiej, jakieś boginie płci rzeńskiej, każde zakładają, jakąś nagrodę, za życie doczesne, każde mają swoich kapłanów, każde praktykują modlitwę itd.
Każda jest fałszywa.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Gdzie to powiedziałeś? A chociażby tu: " Każdego wierzącego chcecie zmieszać z błotem ". Czyli sugestia iż my, ćpuny jesteśmy niewierzące.
EDIT:
Wsystkie religie są identyczne, w każdych jest Bóg płci męskiej, jakieś boginie płci rzeńskiej, każde zakładają, jakąś nagrodę, za życie doczesne, każde mają swoich kapłanów, każde praktykują modlitwę itd.
Każda jest fałszywa.
Tu rześ już bzdurę walnął. Kolejny, który na wszystkie wyznania patrzy przez pryzmat zgniłego KK. Iloma wyznaniami się zainteresowałeś w życiu?
Tylko dlaczego mam się bardziej otwierać na Boga? I właściwie dlaczego akurat na tego boga?
Szczególnie, że jak narazie można jedynie powiedzieć, że nas ewidentnie olewa. Wszystkich bez wyjątku...
To ludzie stworzyli sobie boga.
Zdechły, który Bóg nas olewa? Żaden. Jest jeden i zapewniam Cię, że Bóg, który tylko odwalał by za nas wszystko, prowadził za rączkę i dawał nam życie pełne beztroski i braku cierpień byłby marnym Bogiem. Między innymi dlatego, że mamy wolną wolę. Polecam nastawienie "każda rzecz odebrana przez moje zmysły, docierające do mojej świadomości jest kolejną lekcą zesłaną od Boga". Wiesz jakie to dziwne uczucie kiedy uczysz się w każdym dźwięku z otoczenia, ruchu itd. wyłapywać dla siebie przesłanie? Zupełnie inaczej wtedy świat wygląda.
należy zaznaczyć, że wielu ludzi nie wierzących w stylu " bo Bóg nie pozwolił by tak cierpieć" rozważają całą sprawę z ateistycznego punktu widzenia czyli patrzą tylko na świat materialny i przyjemność na nim. A przecież tu chodzi właśnie o0 to co jest po :)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
...wierzę że przebaczy mi jakieś wyskoki w bok bo poszukuję prawdy a nie tylko cielesnej przyjemności i zapomnienia w hedoniźmie .
Wolf juz miałem cię zbluzgać, ale jednak okazało się, żę jesteś choć odrobinę "elastyczny".
Tylko dlaczego mam się bardziej otwierać na Boga? I właściwie dlaczego akurat na tego boga?
Szczególnie, że jak narazie można jedynie powiedzieć, że nas ewidentnie olewa. Wszystkich bez wyjątku..
Skoro uważasz że ten Bóg sie tobą nie zajmóje , to ma oznaczać że ma ci co dzień dupę podcierać ? Dał ci wolną wolę i radź sobie sam skoro jesteś stworzony na jego podobieństwo to masz szanse świadomie stać się jego dzieckiem albo zczeznąć w piekle jak inni ludzie krzywdzący innych i łamiący jego przykazania .
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.