Trzeba zrobić to co zrobili w stanach z peyotlem.
Musimy założyć własny kościół/wyznanie/religię której salvia będzie kluczowym elementem.
Nie mogą zabronić założenia organizacji religijnej gdyż każdy ma prawo do wyznania. I jezeli zbierze się 100 lub więcej osób to kościół może być. Musimy miec tez swoj program, da sie to zrobic.
Jak juz sie zarejestruje taką organizację. i salvia bedzie służyła nam np, do "oczyszczenia umysłu w czasie modlitwy"
To oni nie mogą nam później zakazać uzytku salvi, gdyż ograniczyli by naszą wolność religijną, a to nam ONZ gwarantujj.
Tak jest na drugiej półkuli, wszyscy mają zakazanego peyotla. A tylko jeden kościół może ćpać ile wlezie, bo peyotl był ich 'komunią', zanim prawo zakazało jego stosowania.
Co wy na to :-) Może trzeba działać póki nie jest za późno ?
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
To ludzie stworzyli sobie boga.
Tak jest na drugiej półkuli. Ale jak tam się dostaje 500.000 $ odszkodowania np. za wypranie kota w pralce, bo w instrukcji nie było napisane "nie prać zwierząt domowych", albo się wyjebiesz w McDonald's bo nie było tabliczki "śliska podłoga" to pozostawiam to bez komentarza. Po za tym u nas jest pan minister Ziobro, więc jak założysz taki kościół, to cię wsadzą jako kierownika sekty, albo cię jakiś muzułmanin zajebie. A wogóle to idź się zajmij czymś pożytecznym, bo ci na mózg padło. Mniemam, że byłeś ostro naćpany jak to pisałeś.
Jeśli nie boisz się konsekwencji to dowiedz się więcej i próbuj, może się uda :)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Skoro na drugiej półkuli udało im się tak wyruchać państwo, to czemu nie tutaj.
Pomysł czysto teoretyczny,
Choć realia w Polsce są inne.
Wiem że u nas Kler włada, i na pewno nie pozwolił by się wydymać,
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.