Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Kiedys polknelismy bez zadnej 'przegrychy' po ok 20\25 sztuk (rozne wielkosci kapelusikow+nozka) na pusty zoladek i to byla jedna z moich najlepszych i najmocniejszych grzybowych jazd. Innym razem zrobilismy wywar (tez okolo 25 sztuk wrzuconych do kubka i zalanych woda) i rowniez bardzo sie powiodlo. Ehh.. piekne wspomnienia.. Jakos zawsze im wiecej jadlam tym gorsza faza mnie brala :huh: A ostatnim razem jadlam jakies 35 szt i nie dzialo sie zupelnie nic :-) Byla jazda z braku jazdy i trzyma mnie do dsisiaj :-D
10 łysiczek wielkości monety 50groszowej + 1 piwko i Lajcik Haha kolorowy falujący obraz
15 łysiczek wielkości monety 1złotowej + grass to już kosmos
30 łysiczek masa przez 5 godzin
suszone 1. x1,5 do x2 podobny efekt
Oczywiście pamiętaj, że trip lubi być kreatywny i potrafi zaskoczyć, możesz sobie zaplanować cokolwiek na tripa a i tak możesz się zdziwić :)
30 grzybow - na pierwszy raz jak i na inauguracje sezonu..
Natepnie sukcesywnie powiekszana dawka o 10/15 grzybow
70 grzybow - mocny, dlugi trip, z wyrazna smiechawa - mz najlepsza ilosc
100 grzybkow - ilosc dobra na koniec zesonu, gdy organizm jest przyzwyczajony..
wiecej niz 100 grzybow, czyli 150, 200 - nie widac juz zadnej roznicy, wiec chyba nie ma sensu sie tym tak napychac.. :)
Ja ogolnie uwielbiam zbierac grzyby.. W gorach znam mnostwo miejsc gdzie rosna, gdzie w spokoju mozna polazic po lace sluchajac muzy i zbierac, przy dobrych warunkach, w srodku zesonu nawet i pol dnia :) Moglabym tego w ogole nie jesc, tylko zbierac.. Ale lubie i do grzybow mam jako takie najwieksze zaufanie :)
Dawkowanie wg mnie(wzorowego grzybiarza):
25-35 minimalna porcja-
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.