Alepocotojest pisze:Oczywiście można być zdrowym i szczęśliwym człowiekiem, który ćpa, ale wtedy to zupełnie inny rodzaj ćpania.
Może po małych dawkach występują bad tripy, nie wiem... Mi się to wydaje mało prawdopodobne po prostu.
Kowalski przeżywa euforię podczas orgazmu. Kowalski się załamał bo zdradziła go żona. Różnie bywa w jego życiu- wiadomo.
A co z nami? Jeśli kiedyś będziemy musieli porzucić nasze życie instant? Niestety wszystko to co dla Kowalskiego jest jaskrawe, dla nas będzie wyblakłe. To, co u niego wywołuje euforię (u nas też kiedyś wywoływało!) sprawi że conajwyżej niewyraźnie się uśmiechniemy.
Ciekawe czy da się to cofnąć, z czasem. Czy już nie ma odwrotu?
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Można powiedzieć, że coś się w głowie odblokowało tudzież przestawiło, a właśnie pierwszy raz miałem taki odbiór zmysłowy w trakcie tripa - wniosek nasuwa się sam.
Żeby nie było zbyt cukierkowo, dodam od siebie, że jeśli wszystkie te zmiany pójdą zbyt daleko to można zostać odklejem. Przez osobę odklejoną rozumiem taką, która interesuje się wyłącznie stanami po dragach, wszędzie widzi aluzje znaki i podteksty związane z jedyną prawdziwą psychodeliczną prawdą i co najważniejsze nie potrafi ogarnąć prostych sprawa dnia codziennego jak choćby dostarczenie dokumentów z punktu A do B, czy też zapłacenie jakiegoś głupiego rachunku. Do tego dochodzi niesamodzielność i uzależnianie się od osób trzecich, które ogarniają nieco bardziej - na przykład rodziców.
Powtórzę to co pisałem wcześniej - wszystko jest kwestią indywidualną :-D
Jednak w ogólnym rozrachunku psychodeliki niosą ze sobą raczej korzyści niż szkody. Moim zdaniem osoby nie używające psychodelików w wielu wypadkach tracą, a abstynenci od większości depresantów i stymulantów zyskują.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Jak dla mnie to wygląda tak, że dawni znajomi nie urywają z nami kontaktu, dlatego że ćpiemy, ani my z nimi dlatego że oni nie.
Bardziej przekłada się to na nowo poznane osoby - chętniej zapoznajemy się i zaczynami kolegować z innymi przebrzydłymi narkomanami i osobami które dragi jakoś znoszą - nikt przecież nie lubi odrzucenia i takie tam. Ciężko jest zakumplować się z osóbką, która dragów nie cierpi i uważa osoby je biorące za pojebane.
Tak czy siak znajomość z samymi użytkownikami dragów jest już dla mnie lekko patologiczna. Wolę mieć równocześnie znajomych biorących i nie biorących.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
