Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 9 z 15
  • 1345 / 6 / 0
Chyba kiedy sam jest na nieświadomce i odpala mu się automat.

A ja Was zaskoczę: niewielkie ilości deksa (1-2 plateau). Chce się gadać, ma się uśmiech oraz pewność siebie, ale jakąś taką mniej sztuczną (ja to tak odczuwam). Wiadomo, seks odpada, ale są za to inne przyjemności. Poza tym odpala się czułość i empatia.

Odbyłem w tym stanie kilkanaście spotkań i bardzo chwaliłem sobie efekty. Choć w sumie teraz nie mam problemu, by iść na randkę na trzeźwo.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 433 / 2 / 0
W sumie to popieram przedmówcę, kiedyś spodobała mi się znajoma mojej kumpeli i tak wyszło że miałem okazję lepiej się z nią poznać po raz pierwszy przy okazji wspólnego dekszenia, było całkiem zajebiście tak jak pisze miumin, spacerowalismy sobie po lesie, oglądaliśmy gwiazdy, rozmowa płynie bardzo naturalnie tematy same się znajdują, jest dużo czułości, empatii. Następnego dnia byliśmy już parą, choć długo to nie trwało hehe. Dawka 450mg + dwa browary.
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
  • 299 / 3 / 0
dexowe związki nie trwają długo...
  • 418 / / 0
Chyba, że bierzecie w ciągu.
Ω
  • 1345 / 6 / 0
Możliwe. Ale czy ktoś tu mówił o związkach?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 766 / 136 / 6
Z podbiciem na trzeźwo nie mam problemow, jednakże polecam:
a) etylon (200-300mg) - działa dyskretnie, w moim przypadku jakby w tle. Przyjemny przepływ myśli, dodatkowa nutka seksualności i przede wszystkim zero problemów z wyrażeniem siebie, wszystko jest idealne, wymuskane i poukładane w 100, a nawet 110%.
b) buprenorfina - nic innego jak opiatowe "wyjebane" plus euforia i przyjemność płynąca z ciała.
c) DXM - było wspominane, także MXE się nada.

Wszystkie w/w substancje są na tyle dyskretne, że przeciętna osoba się w niczym nie pokapuje. Na kolejne spotkania już wedle uznania. Akurat moja kobieta dzieli ze mną zainteresowania, bo zaraziłem ją tym hobby, więc z jedzeniem psajko i wszelkiej maści empatogenów nie mamy problemów. Narkotyki (z naciskiem na psychodeliki) to przyjemny DODATEK do związków, które dzięki temu są zdecydowanie bogatsze, bardziej mistyczne i zamknięte we własnym, prawdziwie szczęśliwym świecie.

Z dragów których nie polecam:
a) 80% przypadków ulicznego, mocnego jarania - od razu widać, że coś jest na rzeczy, to stan umysłu dobry na późniejsze, wspólne jaranie, nigdy na pierwszy raz, jedyny wyjątek to miks z GBL.
b) pentedron + 3-MMC - zależnie od psychiki, u mnie zaczęło się elokwentnie, a skończyło się narcystycznym pierdoleniem, które nikomu poza mną się nie podobało.
c) alkohol i/lub benzodiazepiny w dawkach powyżej średnich - otępiacze, nic ciekawego.
Harm reduction i rozsądek sposobami na to, drogi użytkowniku substancji psychoaktywnych, byś cieszył się pełnią efektów swych specyfików przez całe życie.

ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
  • 157 / 5 / 0
Na pewno nie opio. Może to się wydawać fajne, ale po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że jednak można nie stanąć na wysokości zadania. If you know what I mean. ;)
Jajka %-D
  • 452 / 2 / 0
ja na spotkaniach z drugą połówką jestem tak szczęśliwy, że w sumie to nie potrzebuję żadnych narkotyków, żeby 'było lepiej' ;)

ale wiadomo, że czasami fajnie sobie czas urozmaicić, zatem u mnie to wygląda tak:

jeśli chodzi o zwykłe spotkanie, rozmowę, przytulanie się, całowanie to na pewno opio, małe dawki benzo, mj, maczanki, małe dawki MXE (wszystko co sprawia, że łatwo się rozmawia i humor jest znacznie podbity).

bardzo fajnie jest też zrobić sobie wspólnego tripa na jakimś psychodeliku.

jeśli chodzi o sytuacje łóżkowe to na pewno nie opio ( :D ) - to jest masakra jakaś. samo leżenie i rozmawianie to ok ale jak już chce się coś więcej 'porobić' to zdecydowanie nie polecam... %-D
za to bardzo fajnie jest po mj czy syntetykach.

w najbliższym czasie chcemy też wspólnie potripować na benzo fury, podobno dla dwójki zakochanych to wspaniała sprawa :)
Ostatnio zmieniony 11 sierpnia 2012 przez ponololo, łącznie zmieniany 1 raz.
The Smiths - Pretty girls make graves

kontakt tylko i wyłącznie przez gg - 5306912
  • 968 / 96 / 0
jak z dziewczyną to bieluń, może też być mix kwas+wódka+feta jeśli jest potrzeba dojeść bieluniem.
  • 1345 / 6 / 0
Łóżkowo to po kocie mega empatia, ale o samym seksie raczej nie ma co mówić (brak fiuta, wiadomo).
Do łóżka, ze znanych mi rzeczy to zioło, zioło.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ODPOWIEDZ
Posty: 150 • Strona 9 z 15
Newsy
[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną

To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.