Tu jest petycja do rządu IV RP o legalizację Marihuany !!
Podpisujmy się jak najwięcej osbób.
Pozdrawiam.
Do:
Rząd IV RP - poprawnie: Rząd RP albo (pełną nazwą) Rzeczypospolitej Polskiej. "IV RP" to hasło propagandowe, a nie oficjalna nazwa państwa.
Szanowni Ministrowie - do kogo adresowana jest petycja, do Kaczora czy do ministrów? Jeżeli to drugie, ładniej brzmi np. "Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie".
Piszę tą petycje dlatego, żeby pokazać problem związany z marihuaną. - 1. forma wzorcowa brzmi "tę petycję" i uważam, że (chociaż większość ludzi mówi "tą"; ja z moim "tę" należę do rzadkości) warto się jej trzymać w tekstach o charakterze oficjalnym.
2. Nie "dlatego", tylko raczej "po to". Najlepiej "po to, by" - bardziej elegancko.
3. "problem związany z marihuaną" brzmi bardzo banalnie. Proponuję: "by zaapelować o zmianę polityki narkotykowej" albo coś w tym stylu.
hash'ysz - !!!! "Haszysz", nie "hash'ysz". Kto to pisał, Holender?!
hash'u - 1. po polsku "haszu".
2. Określenia slangowego nie można użyć w tekście oficjalnym. Jeśli chcecie używać takich nazw, to proponuję "gandzi i haszu... a może i kwasa by Pan Prezydent zalegalizował?...". ;-)
narkotyki tkz. "lekkie" - co oznacza skrót "tkz."? Sądzę, że chodzi o "tak zwane", czyli "tzw.".
Teraz chciałbym pokazać mały artkuł - 1. Elegancko: "chciałbym zaprezentować Państwu".
2. literówka! Oj tego trzeba pilnować w dokumentach. "artykuł" oczywiście.
3. Nie "mały" (bo to bardzo potoczne), tylko ew. "krótki".
Wrażenie ogólne: moim zdaniem spłynie to po nich jak woda po... wiadomo, kaczce. ;-) Mogę Wam pomóc napisać rozsądną petycję - uważam, że potrafię posługiwać się zarówno nienaganną polszczyzną wysoką, jak i żargonem politycznym, retoryką. Petycję w przedstawionej formie, jak napisałam, podpiszę, ale nie wróżę jej powodzenia.
c.d. - Podpisałam i widzę, że nawet tam strasznie niedobry styl. "uznajemy jako prawdziwe" - poprawnie: "uznajemy za prawdziwe".
"Potwierdzając swój podpis, automatycznie zostanie on..." - "Idąc do szkoły, padał deszcz"? ;-) W takim kontekście nie można użyć imiesłowowego równoważnika zdania. Prawidłowo: "Jeżeli potwierdzisz swój podpis...".
"link powrotny" - raczej "zwrotny"
"weryfikacjyny" - ludzie, pilnujcie i poprawiajcie literówki! W takich miejscach to istotne.
Wracam na forum?...
Zewsząd i znikąd - do dzieła;), ja również mogę pomóc.
Dobrze chociaż, że na poziomie informacyjnym nie skompromitował się w całości (nie wiem, jak już mówiłem nie przeczytałem do końca).
IMHO i tak pozytywny efekt takiej petycji - nawet napisanej piękną polszczyzną, z wyszczególnionym każdym istotnym aspektem i odpowiednimi załącznikami - jest raczej wątpliwy. Nie tędy droga.
P.S. Jeszcze jedna rzecz - przed znakami przestankowymi NIE stawiamy spacji! Na litość boską...
Czy ktoś wie, co dokładnie robi w tej chwili ENCOD/Kanaba i co sądzi o takich petycjach? Dobrze byłoby mieć za sobą organizację...
Night Garden pisze: już raz się podobnie zszokowałem; to było jakiś czas temu, kiedy ojciec pokazywał mi CV ludzi ubiegających się o pracę u niego
Wracam na forum?...
Artur Radosz (artur@kanaba.info)
tel. hyperreal 507 467 023
a i znalazłem coś ciekawego co może się przydać:
http://studia.korba.pl/raport/ganja_w_n ... rukuj.html taki mału rzut okiem wstecz na to jak sprawa legalizacji wyglądała kilka lat temu. chyba niewiele się zmieniło :-D
przydały by się też jakieś badania. np statystyki dotyczące liczby uzależnionych (twarde narko) w Holandii przed i po depenalizaji.
ps. gdzieś czytałem, że Kanaba miała jakąś obsówę z rejestracją. ale z tego co wyczytałem
Grzesztof pisze:Chciałbym jeszcze nadmienić, iż Kanaba nie jest już Ruchem Na Rzecz Legalizacji Konopii tylko Stowarzyszeniem Na Rzecz Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej i nie ma już w swoim logo liścia. A to diametralnie zmienia postać rzeczy.
co nie zmienia rzeczy, że przydałby się jakiś artykulik w serwisie o tym jak wygląda obecnie sytuacja Kanaby (też prawnie) jakie ma plany itp.
zewsząd i znikąd pisze: Coś w stylu krążących po necie wyimków z listów motywacyjnych? "Duże doświadczenie w zakresie parzenia kawy"? ;-)
Niby jakoś tam wykształceni ludzie, a zdania nie potrafią sklecić. Ręce opadają.
Celowo piszę populistycznie, pod posła. ;-)
Argumenty:
1. Podstawowy:
(tekst poniżej mój, można wykorzystać :-))
"Doświadczenie uczy, że represyjna polityka narkotykowa przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Po pierwsze: poziom kontroli możliwy do osiągnięcia w państwie demokratycznym jest za niski, by rzeczywiście odstraszyć potencjalnych użytkowników. Osoba chcąca spróbować środka psychoaktywnego ma statystycznie bardzo duże szanse, że ujdzie jej to na sucho. Po drugie, ryzyko jest jednak większe, co w prosty sposób prowadzi do windowania cen i wzrostu opłacalności narkobiznesu. Surowa polityka działa w rezultacie na korzyść mafii. Dla handlarzy narkotyków więcej użytkowników oznacza większy zysk, dlatego przynajmniej część z nich nie waha się zachęcać młodych ludzi do spróbowania. Po wprowadzeniu w Polsce karalności posiadania środków psychoaktywnych ich użycie znacząco wzrosło. W 1997 r. 38% młodych dorosłych (18-24 lata) w Warszawie deklarowało, że próbowało marihuany, pięć lat później oddsetek ten był o 10% wyższy."
2. Kontrola nad tym, kto używa:
"Wśród osób apelujących o legalizację tzw. miękkich narkotyków popularne jest hasło: >>Diler nie zapyta twojego dziecka o dowód<<. Jest to prawda. Dla nielegalnych handlarzy liczy się zysk i zwykle nie mają oni oporów przed sprzedawaniem narkotyku nieletnim. Większość psychiatrów zgadza się co do tego, że psychiczna szkodliwość narkotyków jest najwyższa u ludzi młodych, o nieukształtowanej osobowości. Legalizacja handlu przetworami konopi pozwoliłaby na proste rozwiązanie tego problemu - sprzedawca miałby obowiązek poprosić osobę kupującą o okazanie dowodu osobistego. Analogiczny system funkcjonuje precież w przypadku alkoholu i wydaje się działać coraz lepiej."
3. Przemycamy retorykę redukcji szkód ;-)
"Niezależnie od wyborów życiowych, jakich dokonują obywatelki i obywatele, ich zdrowie jest w interesie państwa. Legalizacja marihuany i przekazanie jej produkcji w ręce licencjonowanych hodowców poprawiłaby jakość tego środka."
4. Mj kontra alk
"Zdecydowana wiekszość badań potwierdza, że marihuana jest wyraźnie mniej szkodliwa niż alkohol, a nawet tytoń. Zdajemy sobie sprawę, że te dwa bardziej niebezpieczne środki są w naszym kręgu kulturowym o wiele bardziej zakorzenione, jednak ich legalność w zestawieniu z uporem godnym lepszej sprawy w ściganiu użytkowników konopi odbierana jest przez tych ostatnich jako rażąca hipokryzja.
5. Przemycamy mój ukochany argument? ;-) Wiem, że w tym kraju "Mój umysł należy do mnie" to straszny radykalizm (choć noszę ten napis na koszulce :-)), w końcu kontrolę nad własnymi umysłami odbiera nam nie tylko nielegalność różnych środków, ale i choćby pomysły takie jak Narodowy Instytut Wychowania...
"Uważamy, że państwo powinno w większym stopniu zaufać odpowiedzialności obywateli. Ściganie użytkowników środków psychoaktywnych jest naszym zdaniem ingerencją w sferę prywatną, którą każdy człowiek powinien kształtować zgodnie z własnym sumieniem i poglądami. >>Przestępstwa bez ofiar<<, w których sprawca i ofiara to ta sama osoba, a osobom postronnym nie dzieje się krzywda, nie powinny podlegać karze."
Przepraszam, jeżeli podtykam komuś poglądy, z którymi się nie zgadza... proszę o uwagi, korekty, uściślenia, propozycje, konstruktywną krytykę... Oczywiście na razie to nawet nie zarys, bardziej okruchy... ale razem możemy przynajmniej napisać petycję, którą da się czytać, może nawet z niejaką przyjemnością. :-)
Wracam na forum?...
2. już słyszę: 'ta, dziś jest coś takiego w przypadku alkocholu. a jednak niepełnoletni mogą je dostać bez problemów. poza tym jak ktoś nie dostanie 'trawki' w sklepie to pójdzie do dila (i po całym planie) <no i tu przesadziłem, ale fakt, że rzecz do przemyślenia>.
6. możliwość legalnego zakupu i uprawy = odcięcie dochodów dla mafii (tylko czy mafia nie ma już zbyt wielkiego wpływu na państwo?)
7. zmiana mentalność polityków i\lub zmiana pokoleniowa (a przynajmniej obecnie rządzących na jakichś mniejszych radykałów :-/ )
http://studia.korba.pl/raport/ganja_w_n ... rukuj.html
edit:
bym zapomniał. legalna sprzedaż to kontrola nad produkcją. a to oznacza dużo lepszą jakość narkotyku = mniej zgonów z tego powodu.
takich kilka argumentów które wymyśliłem na poczekaniu. dlatego się nie sugerujcie za bardzo.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.