-You've never used them before.
Palikot to chuj a ozjasz goldberg (aka Korwin - mikke) jest zbyt zajęty liczeniem pieniążkow. :)
FajnieJest pisze:a ozjasz goldberg (aka Korwin - mikke) jest zbyt zajęty liczeniem pieniążkow. :)
Akurat Nowa Prawica jest jedyną szansą na zmiany, no ale ciemny lud woli głosować na po,pis,sld i palikota albo nie glosować wcale, a potem marudzić, że jest źle w kraju :wall: Albo takie barany jak powyższy nie zagłosują na Korwina, bo przecież "żyd", a może nawet mason :wall: pierdolone tępe polactwo.
Nic się zmieni przez najbliższe lata. Może za 10-15 lat jakieś zmiany nastąpią, ale wcześniej - nie sądzę.
Tak naprawdę Korwin nie ma jakichkolwiek szans, jest oszolomem. Do tego jego wyborcy to banda zaslepionych wariatów którzy i tak po czasie się nawracaja na inny nurt polityczny.
No i zawsze mnie smiesza różne filmiki i artykuły 'Korwin masakruje lewaka'.
Obecna sytuacja prawna niestety nie jest zbyt ciekawa, pomijając już fakt że nie jest sprecyzowana ilość po przekroczeniu której czeka areszt. 3 lata za posiadanie, i 3 lata za spodowanie śmierci podczas wypadku (statystycznie) gdzie tu logika? To tylko pogłębia myślenie "kto do cholery rządzi tym państwem".
Niechcąc nikogo tu obrażać, ale jak dla mnie ludzie obecnie rządzący nie mają pojęcia o tym temacie i tylko pragną go odsunąć - to jedno z wytłumaczeń. Ale czemu nie mogą zauważyć że jeśli chcą z tym walczyć, to najlepszą drogą jest legalizacja, kto wtedy będzie biegał do dilera po 'temat' skoro bedzie mogl sam sobie uprawiać? Dla nich najważniejsze chyba - jaką by to przyniosło korzyść w budżecie! ... ale tego się nie mówi.
Drugie z wytłumaczeń jak na moje jest takie że mają w tym interes i nie leży im legalizacja.
Mnie zastanawia fakt, bo przecież jakby nie patrzeć nielegalna forma, tu nie tylko marihuana, ale używki które są w obiegu - to musi jakoś "przejsc" do kraju - napewno mamy jakiś towar zza grnicy na czarnym rynku, prócz tego produkowanego u nas - ale pomyślcie, ktoś kto na to pozwala też musi mieć z tego jakąś korzyść - służby specjalne, nie wiem nie znam się (kontrole jakieś). W tym kraju od dawna wiadomo są układy i układziki. Zwykły Kowalski uprawiać nie może i niech tylko nabiorą podejrzeń, gościa mają.. nawet bezpodstawnie. Za to kumpel gościa z kontroli będzie "czysty" - ja wiem, może za daleko wybiegłem z tym, ale w tym kraju nic już nie zaskoczy.
Myślałem o tym by wspólnie ze studentami prawa (przy ich zgodzie i wkładzie pracy) przygotować jakiś list, petycje z uzasadnionymi argumentami i odpowiedziami na najczęstsze odpowiedzi polityków. Ale chwilę później pomyślałem - no i co ? Znając ich inteligencje i zaangażowanie w sprawy interesu obywateli, tym papierkiem dupę by sobie podtarli.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
