Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
Czy odczuwasz negatywne skutki palenia maihuany?
Nie, absolutnie żadnych
134
13%
Niewielkie i przechodzą po jakimś czasie od palenia
393
37%
Nie przechodzą, ale są niewielkie i mi nie przeszkadzają. Ganja daje mi więcej dobrego niż złego
138
13%
Nie przechodzą, przeszkadzają
43
4%
Tracę wątek, nie mogę się skoncentrować, nic mi sie nie chce
204
19%
Łapie doły i paranoje, mam zryty łeb, zamknijcie mnie!
144
14%

Liczba głosów: 1056

ODPOWIEDZ
Posty: 449 • Strona 7 z 45
  • 884 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: Night Garden »
WildMonkey pisze:
Uważacie mnie za ćpuna??Ja też po części,wykonuję jednak swoje obowiązki
Wręcz przeciwnie. Bardzo nie lubię słowa ćpun, to dość dosadne określenie ;) Po prostu przestałem żyć w iluzji, że ludzie uzależnieni od marihuany nie istnieją ;] A uzależnienie to spory argument za delegalizacją, ciężki do zbicia. Szczególnie, że sporo jest gówniarzy, którym już w ogóle zatraciła się różnica między przyjemnością a obowiązkiem i zachowują się jak heroiniści (olać szkołę, olać życie, jest ziele, pokóóóój).

Sam przyznaję, że jak tylko mam trawę w domu, to nawet się nie zastanawiam czy zajarać. Wyciągam i palę, bardzo często. Ale jestem daleki od uzależnienia.
Uwaga! Użytkownik Night Garden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
Ja nie wiem czy juz sie uzalezniłam, czy nie. Ciezko samej to stwierdzic. Mi sie wydaje ze nie, ale kto tam wie. Psychicznie, moze troche. Jak mam zioło to nie moge sie od niego oderwać i pale non stop, az mi sie zielsko skończy. A konczy sie szybko. I zaczyna sie robic niedobrze. Wraca nuda i zwyczajność, musze sie czyms zająć, zeby za duzo nie myslec i nie rozkminiać wszystkiego dookoła. Dla mnie gandzia to troche jak tabletka przeciwbólowa, albo bilet na zajebistą karuzele. Jest dobrze puki na niej jeżdzisz. Zejśc jest cholernie ciężko.
  • 463 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: supravires »
bez przesady, moze nie choerlnie ciekzo, po prostu trzeb ao tym nie myslec iprzede wsyzstkim czyms sie do chuja zajac :)
fizyka narkotyki i muzyka
wujek supra
  • 217 / 1 / 0
Budzisz się regularnie o 5 rano i musisz zajarać. Zawsze jedna lufa pod łóżkiem zostawiona na rano. Kto tak ma?przyznawać się?
  • 3523 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
@Night garden i Zielona chciałbym Was teraz uświadomić w tym co czuję.W dniu w którym nie macie nic do roboty kupcie sobie worek zielonego i powiedzcie - "spalę go za dwa tygodnie" :-D . To nie jest tak,że kiedy nie mam zielonego to latam po mieście jak wariat,ale kiedy mam ziółko nie potrafie sobie odmówić.W sumie to nie wiem czy nazwać to uzależnieniem czy przyzwyczajeniem.To dość skomplikowana sprawa.Siądźcie i szczerze pomyślcie nad sobą,zadajcie kilka pytań.Czy mógłbym/mogłabym nie palić do końca życia?Jak często wybrałem/am jaranie zamiast innych przyjemności?Dzisiaj odkryłem jednak dość ciekawą rzecz.Obudziłem się z nastawieniem niepalenia 14 dni,poszedłem do szkoły nawet nie myśląć o ziółku.Po powrocie już czułem się lepiej od samej myśli ,ze dzisiaj nie palę.Dostałem dziwnej "eufori wolności" ,że można ,ze to nie takie trudne.Psychicznie czułem się jak po długim detoxie!Widać ,że jednak dużo zależy od psychiki i to ona gra tutaj główną role , a nie reakcje chemiczne zachodzące w naszych organizmach.
Kiedyś nie znałem hyperreala i nawet nie zastanawiałem się nad problemem(a może go nie ma??),detoxy przychodziły nad wyraz łatwo,można powiedzieć ,ze same się robiły.Dopiero po wysłuchaniu paru "mędrców" którzy twierdzili ,ze trawa to gówno , zaczęły się problemy,.Poddaję się pod Waszą opinię,czy to uzależnienie czy przyzwyczajenie?Sama nazwa niby nie gra roli , a jednak...niestety.Powtarzam ziółko nie przeszkadza mi w normalnym funkcjonowaniu ,robię co mam robić ,jak nie mam to nie palę,problem w tym,że prawie zawsze mam :-D .Najbardziej boli mnie to ,że po długich ciągach kiedy czuję się zmęczony nie potrafię zrobić nawet 1 dnia przerwy,albo się skończy,albo wypadną jakieś obowiązki,albo się przeziębię i nie palę z musu.Uwielbiam jaranie,pomaga mi ono przezwyciężyć nudę,uspokaja,nabieram dystansu do tego kurwewskiego świata goniącego za pieniędzmi.Nie wiem co robić,bo wcale nie podoba mi się trzeźwe życie ,a przynajmniej trzeźwe wieczorki przy komputerku.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 4 / / 0
Nieprzeczytany post autor: iksiiks »
Wildmonkey, dokładnie mam tak samo, dobrze wiedzieć że nie ja jedyny :)
ps. ale się ... :)
Uwaga! Użytkownik iksiiks nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3523 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
Przyznaję się - chuj strzelił detox :-D :-D :-D
Całe szczęście ,że szybko się oczyszczam i regeneruję redeptory.Wystarczyło nie palić do wieczora i znów czuję tą jedność ze światem i forum :-D wspaniałą euforię
...a co mi tam
KOCHAM WAS
Pozdrowienia dla wszystkich palaczy zielonej błogości,niech nikt Was nie zwiedzie hasłami o uzależnieniu,nie jesteśmy ćpunami do póki sami się za nich nie uważamy,a prawidłowe podejście do sprawy to podstawa.
narka lece grać w riddica :-D
Ostatnio zmieniony 22 sierpnia 2006 przez WildMonkey, łącznie zmieniany 1 raz.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 884 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: Night Garden »
No cóż, nie myśl, że uważam cię za ćpuna, ale to jest już raczejuzależnienie. Ja też palę sporo, tak jak pisałem - jak mam zielsko, to palę. Mimo to nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby zrobić detoks! Nie ma zielska to nie ma, trudno, potrafię sobie inaczej zorganizować wieczór. Obejrzenie ciekawego filmu, poczytanie książki, posłuchanie muzyki - to też pozwala się oderwać od tego, przyznaję, pokurwionego świata. Jak jest zielsko to zdarza mi się o nim zupełnie zapomnieć i któregoś dnia stwierdzić - "a właśnie, zapaliłbym sobie". Bardzo często wtedy poznaję wcześniej już znaną muzykę na nowo.
Najgorzej tylko jeśli stwierdzasz, że już nie jesteś w stanie w inny sposób się realizować, muzyka czy film na trzeźwo wkurwia, szybko się nudzisz. Wtedy możesz sobie przypomnieć jak to było, gdy jeszcze zielska nie było.
Uwaga! Użytkownik Night Garden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 463 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: supravires »
[quote="WildMonkey"]
Przyznaję się - chuj strzelił detox ]

to dlaczego chuj strzelil detoks..? bo musiales pograc w ridika, ale bez ziolka to juz zamula...
fizyka narkotyki i muzyka
wujek supra
  • 3523 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
Sami do tego kiedyś dojdziecie,im szybciej się zastanowicie tym lepiej.Jeśli nie jesteście uzależnieni to po prostu powiedzcie sobie ,ze do końca życia nie zapalicie .To wystarczy aby dojść prawdy o sobie.Szybko i skutecznie.Night garden ja też jak nie mam ziółka to nie palę i potrafię inaczej zorganizować wieczór,to nie w tym rzecz.Po prostu jeśli mam do wyboru siedzieć zjarany przy kompie czy trzeźwy to bez zastanowienia wybieram zjarany.No ale z drugiej strony może sam na siebie nakładam niepotrzebnie ograniczenia bo przecież ja to po prostu lubię i ciągnie mnie do tego tak samo jak do innych moich pasji.To ,że nie jestem narkomanem tłumaczę jeszcze tym(za wikipedia)
"Narkomania to potoczne określenie odnoszące się do uzależnienia od substancji chemicznych wpływających na czynność mózgu. Narkomania charakteryzuje się:
-tzw. głodem nikotycznym
-przymusem zażywania środków odurzających
-chęcią zdobycia narkotyku za wszelką cenę i wszystkimi sposobami
Ja spełniam naciągając środkowy punkt bo dwa pozostałe za chuja jakoś do siebie dopasować nie mogę,jeśli oczywiście nazwiamy przymusem to co robię.I pomiędzy mną a Wami nie ma żadnej różnicy oprócz odczuć co do naszego postępowania.I skoro ja jestem uzależniony biorąc tę samą substancję co Wy to dlaczego nadal wciskacie się w gówno??Przestańcie dziś na zawsze!!!
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2006 przez WildMonkey, łącznie zmieniany 1 raz.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
ODPOWIEDZ
Posty: 449 • Strona 7 z 45
Newsy
[img]
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca

Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.