Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
tak, wiem, że :nuts:
cel osiągnięty, wydajność w pracy jakieś 400% normy. to, co miałem zrobić w najbliższy tydzień, zrobiłem w te 16 godzin
Ale jaka w zamian za ten wyczyn była noc ...
Godzina 2.30, kładę się na łóżko, już po samym położeniu się ciężki oddech, szum w głowie... nie mogę znaleźć wygodnej pozycji, w końcu udaje mi się i tak leżę próbując rozluźnić oczy i te 'migoczące' powieki
leżę sobie, leżę i nagle bęc, jebudu, jakieś zwarcie w bani. powiedzmy, że dostałem lekkiej psychozy, (lekkiej, bo wiem, co to jest kur...ska psychoza i sprany beret).. lęk przed wszystkim, cały czas orient na maxa, z przerażenia nie byłem w stanie się ruszyć, leżąc jakieś półtorej godziny w jednej, kur....sko niewygodnej pozycji, na prawym bajcepsie, ręka drętwieje, ale ni c..j się nie ruszę, udaję sam przed samym sobą że jest Ok, jakby od zwykłego kiwnięcia palcem miało zależeć moje życie...
około 4.30-5.00 ogarnąłem się, zupełnie nagle, psychoza całkowicie ustaje, znów próbuję jakoś zasnąć... Pomimo że leżę w samych bokserkach bez przykrycia, nagle dopadła mnie prawdziwa wygrzewka.. Zacząłem się pocić, ale tylko na czole. Czoło to był punkt kulminacyjny. Kropla po kropki spływała na poduszkę... przecieram czoło, ale po 30 s. czoło znów całe mokre. Od razu wziąłem pod uwagę fakt, że może mi się zlansować bania (ścięcie się białka w mózgu) - kaplica. Ale przyjąłem to z powagą. Uspokajam się, mówiąc sobie w głowie "Spokojnie leż" "Równo oddychaj", w świadomości tylko jeden fakt, że to przeżyję, będzie dobrze. UDAŁO SIĘ, siódme poty minęły po dłuższej chwili spokojnego leżenia (potrafię sobie poradzić z ciężkimi stanami).
Nie wiem po jakim czasie, ale, teraz ciekawe :rolleyes:: budzi mnie szczekanie psa sąsiadki :huh:... Zasnąłem? tak, na jakiś krótki, bliżej nie określony czas. Podnoszę głowę, od razu przypominam sobie tą hardkorową noc, myślę: miałem sen narkotyczny? nie, poduszka cała mokra, łeb się klei. Smród jak ch.j, wszystko działo się na prawdę... Multum stanów, psychoza, cienka granica do zgonu.
#edit: przebudziłem się gdzieś przed 7mą, rano, dziś.
Leżę jeszcze chwilę, dochodząc do siebie i zbierając myśli. Wstaję, papieros, prysznic, porządna jajówa na cebulce z pomidorami, 4x multiwitamina plusz, 4x magnez+b6, raz aspiryna jako osłonka na serce. Brak zwały, lekkie zmęczenie... Znajduje resztki z zapasów, ~150 ethcat. Czekam kilka godzin aż zacznie brakować sił. Poszło. Zmęczenie zeszło. Dzień PRAWIE jak normalny... Sprawdzam projekt, małe poprawki, praca gotowa do zdania
Ale ... nigdy, nigdy więcej takiego urwania pały ...
#edit: jak k..a ćpać, to k..a z głową, nawet, przy kilku(-nasto ??) dniowym ciągu kot/ekot/3mmc/ pente na koniec.
zastanawiam się teraz po co to pisałem, no ale.. jak już poświęciłem na to przeszło godzinę, to nie będę kasował
#edit: ale dobrze się z tym czuję... Właśnie machnąłem 2x mocne piwo i ... powrót fazki, jakbym znów coś przyje...ał
Pamiętajcie
Dbajcie o siebie i bliskich :old:
#edit: w szczególności o siebie
Ahanai pisze:Nie wiem, mnie nie stać, a z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że też mało zarabia. Żaden problem może dla ciebie, ale wiesz jaka jest średnia krajowa.
Zgadza się pentedron bardziej uzależnia niż 3mmc, który daje fajną komponentę do pente fazy. Wydaje mi się , że jakbym sam pentedron walił miałbym o wiele lżej na ciele, bo od tego 3mmc miałem wrażenie przegrzania, ale zimny prysznic głowy bardzo pomagał.
NieZaczynaj pisze:
Akurat ostatnio mi się bardzo powodzi i kasa to nie problem. Oprócz tego, znam dobrze chińskich dostawców i mogę mieć pentedronu na kilogramy w bardzo dobrej cenie..nawet myślałęm zrobić większy zakup, ale to byłoby zabójstwo..
.
Skoro już winszuję Ci kontaktów w świecie nie omieszkam pogratulować ogólnie dostępu do internetu i Polskich vendorów, którzy za niewielką marżą są w stanie odstąpić kg. substancji już sprowadzonej do kraju nie odbiegając wielce od cen dystrybutorów kraju Środka .
Jeżeli masz znajomych Farmaceutów oraz Chemików również biję pokłony i pozdrawiam
@NieZaczynaj, 3-mmc uzależnia mniej, dlatego,że serotonina długo się odbudowuje i żeby uzyskać fajny efekt, należy odczekać optymalnie ~2 tygodnie. Brane dzień po dniu nie daje ŻADNEJ fazy, zero efektu, spróbuj kiedyś, jak kasy masz za dużo. ;)
Poza tym metafedron nie nadaje się do sniffowania [ok, można, ale to bezcelowe], a ten sposób przyjęcia substancji jest cholernie uzależniający.
primum non nocere
ohYeah pisze:ja mam znajomego farmaceutę, nazywa się Koljaczek![]()
![]()
ohYeah pisze: j,.. dlatego,że serotonina długo się odbudowuje i żeby uzyskać fajny efekt, należy odczekać optymalnie ~2 tygodnie. Brane dzień po dniu nie daje ŻADNEJ fazy, zero efektu, spróbuj kiedyś, jak kasy masz za dużo. ;)
Wbrew ogólnie krążącej opinii, serotoninę można znacznie szybciej zregenerować niż się wydaję , przede wszystkim
poprzez enzymatyczne przemiany L-tryptofanu [który jest ogólnie dostępny ;kwestia przyswajalności tylko tu wprowadza zróżnicowanie czasowe ] ; a wiec następuje przyłączenie grupy hydroksylowej -OH do cząsteczki L-Tryptofanu. Powstały w ten sposób aminokwas 5-HTP, zostaje poddany dekarboksylacji ; poprzez enzym - dekarboksylazę 5-hydroksytryptofanową :) ,dalej przychodzą koljne przemiany do kwasu 5-hydrokso-indolo-octowego-ale on juz jest tylko markerem,często zresztą wykorzystywanym do określania stężenia serotoniny w osoczu [trombocyty],ukł pok [jelito c.] i OUN,
Jednak by ten szereg reakcji był efektywny kłania się dieta ; sery,przetwory mleczne,wyroby czekoladowe,białko zwierzęce i suplementy.
Chciej sobie zwalic
Zazywaj niezbadane narkotyki w ilościach konskich
Bierz leki na impotencje
Narzekaj na ogromną zwale, problemy z siusiakien i chwal się tym na ogólnopolskim forum
U cpunow bez zmian. :)
pilotpete pisze:Nie wiem gdzie Ty widzisz, żebym ja kogokolwiek oceniał. Miałem jakieś przypuszczenie, ale kolega wyjaśnił wszystko i w kolejnym poście już było między nami elegancko, więc nie szukaj na siłę zwady.scr pisze: EDIT: pilotpete, nie oceniaj doświadczenia ludzi po dacie rejestracji na forum.
pilotpete pisze:Dłuższej części Twojej wypowiedzi nie będę już komentował. Skoro twierdzisz, że tak właśnie jest to życzę zdrowia i dalszego niewjebywania się w nowe rzeczy :-)
ohYeah pisze:próbuj dragów o profilu serotoninowym (etylon, brefedron, 6-apb, 3-mmc...). wg mnie ich działanie Ci się spodoba, skoro właśnie tą quasi;)-euforię uznałeś za największy plus pentedronu.
noithai pisze:Przyjmowanie 5-htp i tak przyspiesza produkcje serotoniny, zaledwie o jakies 5 dni. To bardzo powolny proces metaboliczny jest. Tak normalnie to kolo 10-14 dni trwa calkowita odbudowa serotoninowa.
NieZaczynaj pisze:Ale o h ci chodzi.. jak modyfikowany żre hurtowe ilości to nikt się do niego nie przypierdala..odsypię sobie 500mg pente a resztę wywiozę gdzieś ..
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
