Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 210 • Strona 2 z 21
  • 1519 / 20 / 0
freakmind pisze:
"Odpowiedzialny użytkownik opio" ha ha dobre, zapewne do czasu...
A bo ja wiem. Jutro będzie ostatnia makiwara w tym sezonie no i... hop siup do następnego sezonu. I jakoś nie przeżywam z tego powodu, mam zamiar se popróbować nowe substancje, i to wcale nie z grupy opio, więc... luz
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 73 / 2 / 0
Jasne że luz i szczerze życzę, abyś wytrwał do następnego sezonu, ale nikt mnie nie przekona, że choćby najmniejsze zabawy z opio są odpowiedzialne. Odpowiedzialność to m.in zdolność przewidywania konsekwencji i zapobieganie zachowaniom, które mogą do takowych doprowadzić. A w dzisiejszych czasach każdy wie, jak mogą skończyć się zabawy z herą czy nawet kodą, ile osób zarzekało się, że tylko spróbuje itd, a po jakimś czasie waliło już codziennie po kablach (m.in. ja). Oczywiście nie twierdzę, że tak musi być, bo sama znam osoby, którym się opio po prostu nie podobają, albo od lat biorą tylko raz na jakiś czas i zapewne nigdy nie popłyną. Ale do jakiej grupy Ty trafisz, tego nie możesz przewidzieć.
  • 1519 / 20 / 0
Jutro będzie ostatnia makiwara w tym sezonie
A chuuja %-D. Okazało sie że tych maczkuf mam wiecej niż podejrzewałem..
Ale do jakiej grupy Ty trafisz, tego nie możesz przewidzieć.
Ja jestem politoksykomanem :).
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 1345 / 6 / 0
freakmind pisze:
Oczywiście nie twierdzę, że tak musi być, bo sama znam osoby, którym się opio po prostu nie podobają, albo od lat biorą tylko raz na jakiś czas i zapewne nigdy nie popłyną.
Marne 2 do 5% próbujących (dane z dupy). W każdym razie ja do nich nie należę.
Jeśli bierzesz Edward tylko w sezonie makowym, to super, ale sam wiesz, że w którymś tam roku sezon może się przeciągnąć.
Choć życzę najlepiej.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 1519 / 20 / 0
No przed sezonem były kody i przepłuczki, tak z raz lub dwa razy w tygodniu. Max 4 %-D. Ale zdarzały sie też przerwy np 2-3 tygodniowe.Zależnie od okresu, nastroju... Potem zaś mi sie znudziło. Może jeszcze kiedyś se zarzuce PST lub kode, w jakiś jesienny lub zimowy wieczór.
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 723 / 16 / 0
Edward nie Ty pierwszy na tym forum tak twierdzisz ;-)

Ja tam nie pamiętam kiedy przeklęłam opiaty. W zasadzie to chyba nie było takiego momentu. Oczywiście żałuję że zaczęłam, z musującej potencjałem licealistki zmieniłam się w opiatówkę bez perspektyw która jest zadowolona że wypłata starcza jej do pierwszego.

Po prostu jest jak jest i wiem że muszę z tym egzystować.
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 867 / 13 / 0
Lilia1 pisze:
Ja tam nie pamiętam kiedy przeklęłam opiaty (...) zmieniłam się w opiatówkę bez perspektyw która jest zadowolona że wypłata starcza jej do pierwszego.
Skoro starcza Ci do pierwszego (a twierdzisz, że jesteś opiatówką bez perspektyw) to jeszcze nie przeklnęłaś opiatów ;)
ChÓj!
  • 723 / 16 / 0
Ale branie opiatów rozwaliło mi już wiele rzeczy w życiu...Choćby kontakty z rodziną gdzie każdy szepce po kątach "Lilia bierze jakieś NARKOTYKI". O różnych dziwnych akcjach nie wspominając.
Bo matka chemia bardzo, bardzo kocha swoje dzieci i nigdy, przenigdy nie pozwoli im umierać samotnie.
  • 867 / 13 / 0
Lilia1 pisze:
Ale branie opiatów rozwaliło mi już wiele rzeczy w życiu...Choćby kontakty z rodziną gdzie każdy szepce po kątach "Lilia bierze jakieś NARKOTYKI". O różnych dziwnych akcjach nie wspominając.
Póki ich nie okradasz, masz co jeść i trzymasz fason to naprawdę nie jest jeszcze źle ;)
ChÓj!
  • 1 / / 0
No... chciałabym wrócić do czasów, kiedy rodzinka tylko szeptała po kątach i się domyślała czegoś. Potem jak pisze Lotnik zaczyna się okradanie, kombinowanie, w końcu wyprowadzka i pomieszkiwanie u znajomych (chyba że się zaczęło ćpać kiedy się już było niezależnym finansowo), straszenie policją, wzywanie pogotowia kiedy zdarza się zaćpać w ich domu prawie na śmierć i wiele wiele innych nieprzyjemnych sytuacji. A potem już tylko bezradność i bierne patrzenie, bo przecież nic nie mogą zrobić (no chyba, że ich dziecko ma 16 lat). To co rodzina przeżywa z narkomanem jest naprawdę przykre. Ja w sumie nie żałuję tego, że się wjebałam w opio, tylko tego jak przez to skrzywdziłam najbliższe mi osoby.
Jeden sześcienny centymetr i znika ponury sentyment.
ODPOWIEDZ
Posty: 210 • Strona 2 z 21
Artykuły
Newsy
[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina