Karpiagga pisze: Z racji tego ze widze jak sie trudzice proponuje wam, wycieczke do sklepu z wyrobami tytoniowymi i nie tylko. Ja w swoim miescie zakupilem bardzo podobny do tego http://americansmokeless.com/index2.htm Vaporizer i jestem z niego bardzo zadowolony ^^ Cena smieszna, 16 PLN pzdr.
PS. Chwilowo moje zainteresowanie przeniosło się na vapo napędzany małą żarówką halogenową, ale z braku kilku części oraz problemami z dostawą materiału badawczego prace wstrzymano, ale jak do czegos dojde to podziele sie wrażeniami
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
na szczescie mozna wypozyczyc na dzien lub dwa, zeby wyprobowac. Gdybym kupila, bylabym rozczarowana, bo po prostu nie "upalilam" sie, tak jak z jointa (a ten sam material). W zasadzie przyjemne bylo tylko to, ze nie wdycha sie dymu, a jedynie nagrzane powietrze przesycone trawa. Podgrzewa sie ja tylko na czas inhalacji, wiec co chwila trzeba ta aparature wylaczac. Zachodu duzo, a efekty niemal zadne. Material po waporyzacji jest na maxa wysuszony, mozna co prawda z tego jeszcze skrecic, ale wychodzi "zamulacz" ;-(
czyli generalnie - rozczarowanie...
1) Klosz od małej lampy naftowej - 4 złote
2) Miedziana płytka / miedziana miseczka - góra 10 złotych (prędzej 1 PLN)
3)Element grzejny
- np zapalniczka samochodowa + transformator - 10 + 40 PLN
lub
- lutownica - 50 PLN
Element grzejny umieszczamy pod miedzianą płytką/miseczką (nie można lutować, więc muszą mocno przylegać) i wkładamy w klosz od lampy. Dolny wylot uszczelniamy, dodatkowo możemy kupić jakieś wypasione pudełko, w którym umieścimy transformator/obudowę lutownicy. I voila. Może coś takiego skonstuuję. Jak mi się uda, podzielę się wrażeniami.
P.S. Optymalna temperatura to 226 stopni, wydajność spada już przy 150-180 stopniach do 50%. Podaję za Evaluation of a Vaporizing Device (Volcano) for the Pulmonary Administration of Tetrahydrocannabinol. By A. HAZEKAMP, R. RUHAAK, et.al. JOURNAL OF PHARMACEUTICAL SCIENCES, VOL. 95, NO. 6, JUNE 2006 abstract
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
http://allegro.pl/item441833968_vaporiz ... _9006.html
czy to dziala? ktos cos moze teraz wiecej o tym powiedziec? xD
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 94#p420894
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
