I
Kurtka ze skóry węża
Indiańskie oczy
Błyszczące włosy
Porusza się z mętną
Miną
Owada Nilu
II
Paradujesz w słodkości lata
Patrzymy na butwienie twej nienasyconej strzelby
Na twą dzikość
Twą pustkę gdzie roi się
Blade lasy na krawędzi światła
Znikają.
Więcej twych cudów
Więcej twych magicznych broni
III
Gorzkie pożywienie na chorych pastwiskach
Zwierzęcy smutek i tortura
Łóżka w dzień
Żelazne kurtyny wyważono.
Słońce w rzeczywistości oznacza
Kurz, noże, głosy.
Krzycz z Dzikości
Krzycz z gorączki, otrzymaj
Mokre sny króla Azteków.
IV
Brzegi są wysokie i zarośnięte
Bogate w ciepłe zielone zasadzki.
Otworzyć kanały.
Ukarać naszej siostry słodką przyjaciółkę rozpacz.
Czy chcesz byśmy byli jak inni?
Czy nas podziwiasz?
Czy gdy powrócisz
wciąż będziesz chciał bawić się z nami?
V
Upaść
Przybywają gwałtowni obcy bogowie we wrogich pozach.
Koszule miękko łączą się w jedno
płótno i włosy.
Ozdoby wzdłuż ramion
ukrywają żyły bardziej niebieskie niż krew
udające powitanie.
Łagodne jaszczurze oczy łączą się.
Ich delikatne, suche owadzie krzyki wzbudzają
nowy strach, tam gdzie strach króluje.
Szelest płci na skórze.
Wiatr zabiera dźwięki.
Wyciśnij swe świadectwo na ukaranej ziemi
ginness pisze: Mokre sny króla Azteków.
btw. caly wiersz zrozumiemy dopiero po paru kwasach, czy sa to jakies Twoje rozkminy ktore tylko Ty rozumiesz? jesli ta druga opcja to nie ma sensu wyciaganie na forum rzeczy z glebi glowy o ktorych tylko Ty masz pojecie bo dla mnie np. jest to tylko nic nie znaczacy zbior slow.
ja tez mam psychodeliczny wiersz tego typu:
Okno płakało kartkami popiołu,
Deszcz? Zieleń czy jeleń?
Rozrasta się płótno mokrym świstem...
Słońce? Błękit czy kit?
Idzie guma do żucia...krzesło
Jęczy
Stręczyciel stręczy
Rozcięgno naświetla suchość mózgu.
fajny wierszyk nie? teraz go wymyslilem na poczekaniu, wyszedl calkiem psychodelicznie :-D :-p
Najlepsi do takiej "pozeji" sa kolesie od pompy i dlugich rekawow...
autorem tego textu jest pan Jim Morrison myśle że tego człowieka nie trzeba przedstaiwiać..
chociaż dla jasności.. był to wokalista grupy THE DOORS.
Chyba się zatrułem miastem
moje myśli takie ciasne
moje ciało już przestało
słuchać mnie
Wreszcie jestem tu, gdzie spokój
tu jest moje antidotum
dzisiaj właśnie przyszedł czas je
wziąć
Moje małe antidotum
na problemów i kłopotów
sto, na ten za długi chyba dzień
Tam gdzie duszy mej apteczka
odpoczynek i ucieczka
tam, gdzie jestem sam, ja i mój sen
Dzisiaj się zatrułem tobą
twoją myślą, twoją mową
twą szczerością, która kością
w gardle tkwi
Już uciekam pełen zgagi
biegnę ślepy, biegnę nagi
tam, gdzie jestem sam, gdzie czeka
już
Moje małe antidotum
na problemów i kłopotów
sto, na moją mdłość, na złość i wstyd
Tam gdzie duszy mej apteczka
odpoczynek i ucieczka
tam, gdzie jestem sam, nie widzi nikt
Chyba jestem już szczęśliwy
chociaż jakby mało żywy
nie potrzeba mi już nieba
ani was
Wszystko, czego chcę, mam wokół
dajcie mi więc święty spokój
bo i tak nie obchodzicie
mnie
przez to moje antidotum
już nie widzę swych kłopotów
widzę tylko to, co widzieć chcę
tam, gdzie duszy mej choroba
moje serce, moja głowa
i mój krzyk, nie słyszy go już nikt
wujek supra
Tam gdzie zmierzch starożytnych kultur,
i horyzont piasku w księżycu kona,
tam w katakumbach piramid spoczywa Ona
zapomniana antyczna Maska Faraona
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.