Tak zeby główna łodyga była równolegla do ziemi i podwiązujesz sznurkiem żeby nie wróciła spowrotem do swojego pierwotnego stanu.
Ewentualnie mozesz później nowo powstale łodygi które będą rosły w góre podwiązywać i naginać za pomocą sznurka na boki żeby były dalej od siebie i nie miały takiego ścisku.
W ten sposób bedziesz miał wiecej topów mniejszych ale w sumie materiału wyjdzie ci wiecej niz gdybys nie stosował żadnej techniki.
No i kazdy top bedzie bardziej wystawiony na swiatło.
Jak teraz nie zczaiłeś to jestem blady z Ciebie.
Pozdro
Za to w indoorze jest czesto bardzo pomocne bo czasami poprostu nie idzie nagiac lodygi i ja podwiazac a nawet jesli idzie to wiecej z tego strat niz zyskow...
LeonardoDaVinci pisze: zgniatanie lodygi na outdoorze to moim zdaniem niepotrzebne meczenie rosliny.
a nawet jesli idzie to wiecej z tego strat niz zyskow...
Moim skromnym zdaniem rezultaty są duzo lepsze niz byś miał X-massTREE czyli normalnie nic nieruszane...
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.