Jednak raczej krótko, działanie alku jest dla mnie zbyt nieczyste.
Moim zdaniem, gdyby alkohol był RC, zyskał równie dużą popularność, jak taki np. mefedron. Jest to depresant ze wieloma zaletami stymulantów i pozbawiony większości ich wad. Naprawdę magiczny środek. Fakt, że jest używką w znacznej mierze definiującą charakter naszej kultury jest właściwie przypadkiem , ale skutki są tego przerażające.
miumin pisze:Różnica międzu alkiem a opiatami jest taka, że nawet wjebany w silne opiaty masz jeszcze mózg, a alkoholik tego mózgu nie ma.
zbysiu667 pisze: Znam jednego alkoholika, który jest doktorem wykładającym na jednej z najlepszych polskich uczelni.
Znam jednego alkoholika, który jest doktorem wykładającym na jednej z najlepszych polskich uczelni. Pije nawet podczas pracy. Więc ostrożnie z takimi oskarżeniami, alkoholicy to nie tylko żule spod monopolu.
brat mojego dziadka ma firme - wydawnictwo, obecnie wraz z żoną są milionerami i mogło by się wydawać że wszystko jest ok, tyle że od 2 lat oboje są alkoholikami mimo że nigdy dużo nie pili, zaczęło się od podróży po całym świecie i drinkach przy każdym posiłku, wjebali się w alkohol będąc po sześćdziesiątce i chyba w względu na wiek alkohol niszczy ich wyjątkowo szybko.
Koleś zawsze z tego co pamiętam był elokwentny i inteligentny, ostatnio jak z nim gadałem to niewiele z tej inteligencji zostało (był chyba po ciągu, bo miał typowe objawy AZA) oczywiście rodzinna do rozumu nie potrafi przemówić, bo każdy alkoholik, zwłaszcza pijany uważa się za najmądrzejszego na świecie, a taki co się dorobi jest pod tym względem znacznie bardziej wkurwiający
inna historia mój ojciec, typowy elektryk-fachowiec, który od dziecka rozkręcał wszystko co z prądem związane, mimo bycia alkoholikiem od nastu lat, zrobił zaocznie inżyniera (co prawda pił wtedy mało) ma specjalizacje od wysokich napięć, pracował w firmie zajmującą się automatyką i potrafi naprawić wszystko w czym płynie prąd, ale rozmawiając z nim nie mam wrażenie że rozmawiam z osobą inteligentną.
alkohol niszczy mózg i sprawia że człowiek przepity, wydaję się przygłupem, ale jak coś już umie, albo ma do czegoś pasję to nie będzie to mu aż tak utrudniać, znacznie gorsze jest to, że większość alkoholików prędzej czy później przestaje się ogarniać życiowo i po prostu traci to nad czym pracował przez swoje życie (albo nigdy niczego nie osiągnie jak nie zapracował wcześniej)
moim zdaniem alkohol nie wyzwala w ludziach tego co prawdziwe, tylko to co najgorsze, albo po prostu zmienia charakter w wyjątkowo podły sposób
mr_obscene pisze:Koleś zawsze z tego co pamiętam był elokwentny i inteligentny, ostatnio jak z nim gadałem to niewiele z tej inteligencji zostało (był chyba po ciągu, bo miał typowe objawy AZA) oczywiście rodzinna do rozumu nie potrafi przemówić, bo każdy alkoholik, zwłaszcza pijany uważa się za najmądrzejszego na świecie (...)
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
