Tak przy okazji : http://mp3.wp.pl/i/sciagnij?id=150118 . Moja muza.
Maras?
To ludzie stworzyli sobie boga.
wujek supra
http://www.ecstasydata.org/results.php? ... 2=-1&Y2=-1
Wedle tej strony istnieją piguły zawierające miedzy innymi: THC(!), witaminę E, metadienon, aspiryne czy acetominofen (paracetamol) :)
Z technicznego punktu widzenia DXM jest znakomitą substancją, którą można zapakować do tabletek. Jest legalny i daje porządną jazdę (co wcale nie znaczy, że przyjemną).
hehe w polsce to chyba nie ma takich kolek z dxm albo metamfetamina,a najwyzej
1. mdma
2. md*
3. feta
4. md*/feta
5. ścieeema ;p czyli jakis proszek np. kreda ;p
tak mysle, wnioskujac z wlasnych doswiadczen... spotkal sie ktos kiedys z czym innym w kole?
wujek supra
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.