Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Parathormon pisze:@all: już pomijając kwestię wiary w... no właśnie nawet nie wiem w co, w naturalną aurę wzmacniającą, że tak to ujmę :D samo LSA może Cię rozczarować. Oczywiście nie z powodu małego potencjału substancji, bo ten jest z pewnością bardzo zbliżony do dietyloamidu, bardziej chodzi mi o surowiec zawierający LSA - te nasionka są Z REGUŁY słabe i trzeba naprawdę dużo, żeby był w miarę trip.
Co do Witkiewicza i jego wywodów, cóż każdy bystry obserwator stwierdzi to samo... Przeież natura tworzy encje zawierające całe mnóstwo, często nie zbadanych, może nie wykrytych (nie wykrywalnych póki co) substancji. Wiele z nich odddziaływuje synergicznie, niektóre antagonistycznie, czasem domieszka może działać na inny receptor/enzym - ale to nie jest sprawa jakichś bytów astralnych "mocy" czy "energii" :D.
No i pytanie - czy chemia roślin i naszego mózgu nie może być wynikiem aktywności całych tych astraliów, przedświatnic i wszechstworów? Wszystko zależy od interpretacji, można nazwać coś tylko oddziaływaniem dwóch cząsteczek chemicznych, a można w tymże właśnie oddziaływaniu widzieć emanację tych mocy... Ważne, by nikt nikomu nie próbował wtykać do głowy z uporem faszysty, prawda? ;)
W przypadku LSA, podchodzą one właściwie pod halucynacje. Pomimo, że towarzyszy typowe dla psychodelików wyostrzenie zmysłów, bardzo wyraźnie widać surrealistyczne deformacje otoczenia. Za dnia, teksury powierzchni przesuwają się oraz układają w wyimaginowane wzory. Natomiast powojowe noce, bardzo przypominały mi deliryczne jazdy na benzydaminie. Np. gałęzie drzewa, z których wyrastały głowy wilków, tudzież przebiegające drogę monstra. Twarze ludzi w takich warunkach, deformowały się, wyciskając siódme poty z wyobraźni. Nie uświadczyłem takich efektów po LSD.
Zmiany wizualne po LSD, zazwyczaj w ogóle nie zakrawają o deformację rzeczywistości (pomijając falowania oddalonych obiektów... no i gdzieś tam czasami coś mignie ;) ). Charakteryzują się intensywnym i wręcz nieprawdopodobnym wyostrzeniem zmysłów oraz wzbogaceniem tekstur o detale, które wcześniej były nie do zaobserwowania. Przynajmniej nie w tak przejrzysty sposób. Wzrok tak silnie wdziera się w obserwowany obiekt, że następuje fraktalizacja. Świat staje się doskonale przejrzysty.
Wpływ na myślenie oraz nastrój, jest oczywiście znacząco odmienny, lecz obie substancje pod tym względem mają własny urok i równie szerokie spektrum doznań. Niemniej, w moim odczuciu kwasowy headspace bije na głowę powojową mentalność. Na kwasie, świat jest taki... sterylny, doskonały i poukładany. Powój, wprowadza przytłaczający, mistyczno-aztecki nastrój. Czuć w tej substancji pewien zew natury, którego nie oferuje LSD. I na odwrót. LSA nie sięga kwasowi do pięt, w kwestii odsłaniania pewnych obszarów i nowych szlaków w umyśle.
Ciekawe jak wyglądałby mix LSD z LSA. Trzeba by raczej wyekstrahować ładunek z nasion powoju, aby oba ustrojstwa idealnie się nałożyły, tym bardziej, że czyste LSA podobno wjeżdża z impetem równym LSD.
dokładnie tak,
kilka razy eksperymentowałem z powojem
w mniejszych dawkach mocny serotoninowy kop i radocha, w dużych w pewnym momencie jak jak po peaku zjarania.... kiedy to już się trochę klapnie i wielkie rozmyślenia :D
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Produkowali tyle amfetaminy, że narkotyki musieli wozić taczką
Ponad 64 kilogramy amfetaminy, nielegalna linia produkcyjna i dwie osoby zatrzymane – to efekt działań specjalnego wydziału antynarkotykowego łódzkiej policji. Ilości narkotyków były tak duże, że do ich transportu sprawcy wykorzystywali… taczkę.